RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

Pracownica „Newsweeka” o aferze marszałka Senatu: Grodzki to jest nikt

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki i dyrektorka jego gabinetu Małgorzata Daszczyk  (fot. Facebook/gosia.dszcz)
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki i dyrektorka jego gabinetu Małgorzata Daszczyk (fot. Facebook/gosia.dszcz)

W domniemanej sprawie korupcyjnej, której bohaterem ma być Tomasz Grodzki, przesłuchano już – jak podaje prokuratura, 180 osób i stwierdzono 14 zdarzeń korupcyjnych. Byli pacjenci obecnego marszałka Senatu składają zeznania pod groźbą kary nawet do ośmiu lat więzienia (art. 233 Kodeksu karnego), a mimo to prokuratura nie może postawić zarzutów, ponieważ senatorowie opozycji od ponad 250 dni zwlekają z głosowaniem nad uchyleniem marszałkowi immunitetu. W ocenie niektórych internautów polityk PO znajduje się pod medialnym parasolem ochronnym. W ferworze internetowych dyskusji zaskakujące zdanie wyraziła dziś jedna z pracowniczek „Newsweeka”. – Grodzki to jest nikt – napisała Dominika Długosz.

Grodzki straci immunitet? PO: Wniosek będzie jeszcze raz rozpatrzony

Senat wciąż odrzuca wnioski prokuratury o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Tomasza Grodzkiego. Teraz o sprawę...

zobacz więcej

Tomasz Grodzki mówi o sobie, że jest „trzecią osobą w państwie”. Jednak dziennikarka „Newseweeka” jest innego zdania. Wg niej dużo bardziej istotną funkcję sprawuje... wiceminister sportu Łukasz Mejza.

Tak wynika z dyskusji w mediach społecznościowych, w którą wdała się Dominika Długosz. „Mejza Mejzą, a co tam u Grodzkiego? Jak długo będzie chował się za immunitetem?” – zapytał jeden z użytkowników Twittera.

„Boże jakie to prymitywne jest. Mejza proszę pana rządzi a Grodzki to jest nikt. Czy to w miarę jasne?” (pisownia oryginalna – przyp. red.) – napisała dziennikarka.

„Prokuratura zamierza postawić Tomaszowi Grodzkiemu cztery zarzuty”


Prokuratura Regionalna w Szczecinie 22 marca 2021 roku wyraziła zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu. Wniosek został przekazany do Senatu. Prawnicy izby niechętnie podeszli do sprawy, powołując się na braki formalne w dokumentacji śledczych. „Prokuratura zamierza postawić Tomaszowi Grodzkiemu cztery zarzuty przyjęcia korzyści majątkowych – w latach 2006, 2009 i 2012 roku. Jak wynika z ustaleń śledztwa, korzyści majątkowe w postaci pieniędzy w złotówkach i dolarach – w wysokości od 1500 do 7000 zł – lekarz przyjmował w kopertach” – informują prokuratorzy.

Marszałek Grodzki wielokrotnie zapewniał, że formułowane pod jego adresem zarzuty dotyczące korupcji nie mają podstaw. – Nigdy nie uzależniałem żadnej operacji od wpłaty jakiejkolwiek łapówki na moją rzecz – mówił w grudniu 2019 r., gdy Radio Szczecin relacjonowało pierwsze doniesienia na ten temat.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej