RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

„Potworna” pomyłka Czuchnowskiego. Czarnek: Upadek dziennikarstwa „GW”

Minister Czarnek żąda przeprosin na pierwszej stronie gazety (fot. PAP/Piotr Polak, MOZCO Mateusz Szymanski/Shutterstock)
Minister Czarnek żąda przeprosin na pierwszej stronie gazety (fot. PAP/Piotr Polak, MOZCO Mateusz Szymanski/Shutterstock)

„Prokuratura w sprawie Czarnka kontratakuje” – donosił Wojciech Czuchnowski na łamach „Gazety Wyborczej”. Problem jednak w tym, że publikacja nie dotyczyła Przemysława Czarnka, ministra edukacji i nauki, tylko biznesmena Leszka Czarneckiego, któremu prokuratura rozszerzyła zarzuty. Minister zaapelował do gazety, by opublikowała sprostowanie na pierwszej stronie. Te ukazało się dopiero na stronie siódmej, małym drukiem. – Nie uważam, żeby przeprosiny na siódmej stronie gazety przy tak potwornej pomyłce były wystarczające – komentuje Czarnek w rozmowie z portalem tvp.info.

Czuchnowski wyznał, dlaczego zwlekał z tekstem o żonie Ziobry. „To kompromitacja”

Dziennikarz „Gazety Wyborczej” Wojciech Czuchnowski opublikował tekst uderzający w żonę ministra Ziobry. Jak sam przyznał, materiałami dysponował...

zobacz więcej

W poniedziałek Prokuratura Regionalna w Warszawie poinformowała, że prokurator rozszerzył zarzuty wobec Leszka Czarneckiego w śledztwie dotyczącym tzw. afery Getback. Aktualnie zarzucany Leszkowi Czarneckiemu czyn obejmuje ponad 1,1 tys. pokrzywdzonych klientów banku, którzy stracili ponad 227 mln zł oraz bank, który poniósł szkodę w wysokości ok. 9 mln zł.

We wtorkowym wydaniu „Gazety Wyborczej” ukazał się tekst autorstwa Wojciecha Czuchnowskiego, dotyczący podjętych przez prokuraturę działań wobec Leszka Czarneckiego. Autor tekstu popełnił jednak błąd; w tytule publikacji nazwisko Czarneckiego pomylono z nazwiskiem ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. „Prokuratura w sprawie Czarnka kontratakuje” – brzmiał tytuł tekstu.

W reakcji na pomyłkę minister Czarnek skomentował we wtorek na Twitterze, że oczekuje przeprosin za naruszenie dobrego imienia w środowym wydaniu dziennika na jego pierwszej stronie. Jak dodał, oczekuje też wpłaty 10 tysięcy złotych na Dom Samotnej Matki.

Sąd: Czuchnowski winny. Dziennikarz „GW” znieważył żołnierza

Dziennikarz „Gazety Wyborczej” Wojciech Czuchnowski został uznany przez sąd winnym znieważenia żołnierza Żandarmerii Wojskowej – ustalił portal...

zobacz więcej

W środę na pierwszej stronie „GW” żadne przeprosiny się nie ukazały. Znajdujemy je dopiero na siódmej stronie gazety, w miejscu, które dość łatwo przeoczyć. „We wczorajszym wydaniu omyłkowo, w artykule poświęconym biznesmenowi Leszkowi Czarneckiemu, pojawił się w tytule zwrot mogący sugerować, że chodzi o ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Za pomyłkę przepraszamy” – brzmi oświadczenie redakcji.

Czarnek o wpadce „Wyborczej”


– To mnie nie satysfakcjonuje. Wystosuję do redakcji „GW” pismo z żądaniem przeprosin na pierwszej stornie (w widocznym miejscu u tłustym drukiem) oraz wpłaty 10 tysięcy złotych na Dom Samotnej Matki – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info Przemysław Czarnek.

Nie uważam, żeby przeprosiny na siódmej stronie gazety przy tak potwornej pomyłce były wystarczające – dodaje i komentuje, że to jest „upadek dziennikarstwa” „GW”. – To było spodziewane, bo ten zjazd w dół obserwujemy od kilkunastu lat, to jest sam dół – mówi minister.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej