RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Straż Graniczna o publikacji „GW” nt. zaginięcia dziecka z Iraku

Ppor. Anna Michalska odniosła się do doniesień ws. dziecka migrantów (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik; Shutterstock)
Ppor. Anna Michalska odniosła się do doniesień ws. dziecka migrantów (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik; Shutterstock)

Wśród zatrzymanych w miejscowości Wołyńce cudzoziemców nie było żadnego dziecka. Wszyscy to były osoby dorosłe – poinformowała rzeczniczka Straży Granicznej. Ppor. Anna Michalska skomentowała we wtorek doniesienia medialne o zaginięciu 4-letniej dziewczynki na granicy polsko-białoruskiej, w nocy z poniedziałku na wtorek. – Po otrzymaniu dzisiaj około godz. 11:30 takiej informacji od RPO – a nie od aktywistów, którzy mogli wcześniej nam taką informację zgłosić – rozpoczęliśmy jeszcze raz patrolowanie tego terenu, również z użyciem śmigłowca, i żadnych osób nie znaleźliśmy – zapewniła ppor. Michalska.

„Kolejne kłamstwo GW”. Gazeta zarzuciła dziennikarzom TVP i żołnierzom łamanie przepisów

Łamanie brytyjskich przepisów przeciwepidemicznych zarzuciła dziennikarzom TVP i żołnierzom Wojska Polskiego „Gazeta Wyborcza”. Chodziło o to, że...

zobacz więcej

„Gazeta Wyborcza” w Białymstoku poinformowała we wtorek o możliwym zaginięciu 4-letniej dziewczynki z Iraku na granicy polsko-białoruskiej. Opisano, że aktywiści z Grupy Granica dostali w nocy wiadomość „od zrozpaczonych rodziców, uchodźców z Iraku, że na pograniczu zaginęła ich 4-letnia córka Eileen”. Według ich relacji, mieli zostać zatrzymani przez polską Straż Graniczną i doprowadzeni do linii granicy. Jak przekazali, dziewczynka była wtedy z inną osobą, która pomagała ją nieść i która nie została złapana przez pograniczników.

Rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska, odnosząc się do tych doniesień, przekazała PAP, że w poniedziałek około godz. 22:00 na odcinku ochranianym przez placówkę w Nowym Dworze – na wysokości miejscowości Wołyńce – funkcjonariusze SG zatrzymali 6 cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę.

Wszyscy to były osoby dorosłe, nie było wśród nich żadnych dzieci. Nikt z tej grupy nie deklarował chęci pozostania w Polsce i złożenia wniosku o ubieganie się o ochronę międzynarodową. Wszystkie te osoby były w dobrym stanie zdrowia. Nikt z nich też nie prosił, by wezwano pomoc medyczną, czy nie mówił, że się źle czuje, więc zostali pouczeni i doprowadzeni do linii granicy – poinformowała rzeczniczka Straży Granicznej.

Dodała, że jeszcze przez kilka godzin cały ten teren był dodatkowo kontrolowany, patrolowany dronem z systemami termowizji, noktowizji, ponieważ sprawdzano, czy inne grupy nie przeszły granicy na tym odcinku. „Nie ujawniono żadnych dzieci na odcinku ochranianym przez placówkę SG w Nowym Dworze ani na pozostałych” – zapewniała w porannym tweecie SG.

Szturm na granicę w Kuźnicy. „Służby przygotowane na każdy scenariusz”

Polskie służby są przygotowane na każdy scenariusz – napisał wiceminister spraw wewnętrznych Maciej Wąsik o sytuacji na zamkniętym przejściu...

zobacz więcej

„Dzisiaj około godz. 11:30 dostaliśmy informację z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich – który ma z kolei informację od aktywistów – że cudzoziemcy, którzy są po stronie białoruskiej powiedzieli, że przekroczyli granicę razem z córką i dali ją nieść obcemu mężczyźnie, którego ani danych osobowych nie znają, ani nie mają żadnego kontaktu. Ten mężczyzna oddalił się od nich i zostali rozdzieleni. Od tamtej pory nie mają kontaktu z dzieckiem” - przekazała Michalska.

Zaznaczyła również, że rodzice mieli poinformować, że zostali rozdzieleni z dzieckiem w miejscowości Dubnica Kurpiowska. – Po stronie polskiej nie ma takiej miejscowości jak Dubnica Kurpiowska. Znajduje się po stronie białoruskiej – sprecyzowała rzeczniczka. Jak wyjaśniła wcześniej Polskiej Agencji Prasowej, do zatrzymania takiej grupy po polskiej stronie doszło na wysokości miejscowości Wołyńce, ale nie było wśród nich żadnego dziecka. – My nie wiemy, czy ci rodzice byli po stronie polskiej, czy nie, bo nie możemy w żaden sposób tej informacji zweryfikować – dodała ppor. Michalska.

– Po otrzymaniu informacji od Rzecznika Praw Obywatelskich – a nie od aktywistów, którzy mogli wcześniej nam taką informację zgłosić – rozpoczęliśmy jeszcze raz patrolowanie tego terenu, również z użyciem śmigłowca, który z powietrza sprawdzał ten teren. I żadnych osób nie znaleźliśmy – poinformowała ppor. Michalska.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Powiedziała również, że jako dowód, kogo należy szukać, aktywiści przesłali do Rzecznika zdjęcie buta dziecka. – To jedyna informacja, na podstawie której mielibyśmy szukać dziecka – zaznaczyła rzeczniczka SG.

Zobacz także: Tomasz Lis opublikował zdjęcie śpiącego w lesie dziecka migrantów


TVN24 dotarł do nagrań... które od trzech dni są na Twitterze [WIDEO]

Pracownicy TVN24 twierdzą, że „dotarli do nagrań” z białoruskiego lasu tuż przy polskiej granicy, na których „prawdopodobnie” są dzieci, które...

zobacz więcej

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała prawie 40 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. W listopadzie było 8,9 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy, w październiku – 17,5 tys., wrześniu – 7,7 tys., sierpniu – 3,5 tys.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią obowiązywał stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy wydanego na wniosek Rady Ministrów rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego do 30 listopada.

Natomiast od 1 grudnia do 1 marca na mocy rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego na terenie przy granicy z Białorusią obowiązuje zakaz przebywania. Obejmuje on 115 miejscowości województwa podlaskiego i 68 miejscowości województwa lubelskiego.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Wprowadzenie zakazu przebywania w strefie nadgranicznej umożliwia nowelizacja ustawy o ochronie granicy państwowej, która we wtorek ukazała się w Dzienniku Ustaw. Wcześniej tego dnia nowelę podpisał prezydent Andrzej Duda, a Sejm odrzucił poprawki Senatu.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej