RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Polacy oszacowali masę niewidzialnego obiektu w kosmosie

Coraz częściej znaczące odkrycia astronomiczne są wynikiem pracy wielu grup badawczych (fot. OAUW; Shutterstock)
Coraz częściej znaczące odkrycia astronomiczne są wynikiem pracy wielu grup badawczych (fot. OAUW; Shutterstock)

Najnowsze

Popularne

Astronomowie z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego (OA UW) wraz z międzynarodową grupą badaczy wyznaczyli z dużą dokładnością masę niewidocznego obiektu. W swojej pracy wykorzystali zjawisko tzw. mikrosoczewkowania grawitacyjnego.

Sonda BepiColombo przesłała pierwsze zdjęcia Merkurego

Sonda BepiColombo zrobiła pierwsze zdjęcia Merkurego podczas przelotu w odległości ok. 200 km od powierzchni tej najbliższej Słońca planety, po...

zobacz więcej

Z mikrosoczewkowaniem grawitacyjnym mamy do czynienia w sytuacji, gdy na naszej linii widzenia z Ziemi do obserwowanej gwiazdy znajdzie się inny, niewidoczny obiekt. Powoduje to wtedy tymczasowe pojaśnienie gwiazdy w charakterystyczny sposób.

Polscy naukowcy od wielu lat są specjalistami w obserwacjach i analizie zjawisk mikrosoczewkowania grawitacyjnego (np. w ramach projektu OGLE). W Obserwatorium Astronomicznym UW działa też grupa odpowiedzialna za organizację sieci naziemnych teleskopów, badających zjawiska wykryte przez satelitę Gaia. Kieruje nią prof. Łukasz Wyrzykowski.

Nietypowe pojaśnienie gwiazdy                                              


 Warszawscy astronomowie zwrócili uwagę na nietypowe pojaśnienie pewnej gwiazdy w codziennej porcji danych zaobserwowanych przez europejską misję kosmiczną Gaia w dniu 18 kwietnia 2019 roku. 

– Postanowiliśmy dokładnie przyjrzeć się temu zjawisku, nazwanemu Gaia19bld, licząc na bardzo silne wzmocnienie sygnału w najbliższych dniach. Skierowaliśmy na gwiazdę teleskopy naziemne, znajdujące się na różnych kontynentach oraz teleskop kosmiczny Spitzera – mówi Krzysztof Rybicki, doktorant z OA UW, główny autor analizy oraz jednej z publikacji na temat zjawiska Gaia19bld.

Lucy poleci w kosmos. Zbada kosmiczne szczątki

W sobotę Amerykańska Agencja Kosmiczna (NASA) wystrzeli sondę Lucy. Celem 12-letniej misji jest zbadanie m.in. asteroid trojańskich. Obiekty te...

zobacz więcej

Astronomowie przypuszczali, że możliwe będzie zarejestrowanie zmian struktury obrazów źródła światła (gwiazdy) w zjawisku mikrosoczewkowania, które − choć dobrze określone teoretycznie − nigdy dotąd nie zostały bezpośrednio zaobserwowane. Przewidzieli jak duże i szerokie będzie maksimum zaćmienia, a następnie w porozumieniu z innymi astronomami (np. z paryskiej Sorbony oraz Uniwersytetu w Heidelbergu) zaplanowano obserwacje na największych teleskopach świata.

Zjawisko soczewkowania


− Udało nam się po raz pierwszy zarejestrować nie tylko osobne, dwa obrazy źródła, ale też ich zmianę położenia podczas zjawiska soczewkowania. Taki efekt wynika wprost z Ogólnej Teorii Względności Alberta Einsteina i został przewidziany ponad 30 lat temu przez prof. Bohdana Paczyńskiego, wybitnego polskiego astronoma i absolwenta UW − wskazuje Rybicki w informacji przesłanej PAP.

Dzięki zebranym danym obserwacyjnym udało się wyznaczyć masę ciemnego obiektu, który pełnił rolę soczewki grawitacyjnej. Obiekt ma masę nieco większą niż Słońce. Jeśli jest zwykłą gwiazdą, to za kilka lat teleskopy powinny być w stanie ją dostrzec, gdy źródło i soczewka rozdzielą się na niebie. Alternatywną możliwością jest gwiazda neutronowa lub czarna dziura, ale wydaje się, że soczewka ma zbyt małą masę, aby taki scenariusz mógł być prawdziwy.

Polacy tworzą nanosatelitę. Będzie służył w kosmosie jako laboratorium

Bionanosatelitę, który umożliwi badanie m.in. komórek nowotworowych w kosmosie, buduje konsorcjum wrocławskich uczelni, instytutu PAN i firmy. Ich...

zobacz więcej

Współpraca między różnymi agencjami kosmicznymi


Pojaśnienie gwiazdy-źródła było obserwowane przez niemal rok przez różne instrumenty, zarówno teleskopy kosmiczne (jak Gaia z Europejskiej Agencji Kosmicznej, czy Spitzer z NASA), jak i naziemne, od małych robotycznych (w tym obsługiwane przez miłośników astronomii), po wielkie 8-metrowe należące do Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO). Oczywiście dane zbierał także teleskop projektu OGLE, pracujący w Chile.

Przeczytaj też: Lucy poleci w kosmos. Zbada kosmiczne szczątki

– To doskonały przykład współpracy między różnymi agencjami kosmicznymi, ale także pomiędzy naukowcami a miłośnikami astronomii. Coraz częściej znaczące odkrycia astronomiczne są wynikiem pracy wielu grup badawczych z wykorzystaniem instrumentów zlokalizowanych w różnych miejscach. To zapewnia możliwość obserwacji zjawisk bez przerwy, bo zawsze w którymś z obserwatoriów panują odpowiednie warunki obserwacyjne – komentuje prof. Wyrzykowski.

Wyniki badań przedstawiono w trzech artykułach naukowych w „Nature Astronomy” oraz „Astronomy & Astrophysics”. Prace polskiego zespołu badawczego są finansowane z grantów NCN oraz przez Komisję Europejską z programu Horyzont 2020.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej