RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Helsinki – osobliwa stolica Finlandii

Wystarczy szerzej otworzyć oczy, żeby zobaczyć ciekawe miejsca (fot. A.Wasztyl)
Wystarczy szerzej otworzyć oczy, żeby zobaczyć ciekawe miejsca (fot. A.Wasztyl)

W przewodnikach i na blogach podróżniczych opisywane są jako przeciętne miasto. To niesprawiedliwa i trochę krzywdząca opinia. Bo choć Helsinki nie mogą pochwalić się tyloma zabytkami co Praga, Londyn, Rzym czy Paryż to wystarczy szerzej otworzyć oczy, żeby zobaczyć ciekawe miejsca. W mieście znajdują się interesujące muzea, zabytkowe kamienice i kilka oryginalnych świątyń. Jedną z nich jest nowoczesny kościół wykuty w skale. Popularnością cieszy się także położona na sześciu wyspach twierdza Suomenlinna. W 2018 roku Helsinki zostały uznane za 19. najlepsze miasto do życia. I nie bez powodu. Znajduje się tu wiele rozległych parków, a także kilkadziesiąt plaż. Stolica Finlandii jest dobrą propozycją dla turystów szukających bliskości natury i spokoju.

Helsinki – poczuj magię świąt

Kremowa zupa z łososia, bułeczki cynamonowe, śledzie w sosie musztardowym, dania z renifera i migdały w cynamonie. Jarmark bożonarodzeniowy w...

zobacz więcej

Pogoda w Helsinkach nie jest łaskawa – zwłaszcza pod koniec listopada. Mróz maluje rumieńce na twarzach, wiatr wiejący od Bałtyku zrywa kaptury, a ludzie na ulicach spacerują z ciepłymi napojami w ręku. Niekorzystna aura nie przeszkadza nam jednak w zwiedzaniu. Najważniejsze, że nie pada deszcz – śmieję się w duchu. Stolica Finlandii jest bogato udekorowana świątecznymi ozdobami. Tysiące jasnych lampek oświetlają miasto także w ciągu dnia, co stwarza przytulną atmosferę.

Przechodzimy obok Fińskiego Teatru Narodowego i głównego dworca kolejowego. Bramę główną budynku zdobią ogromne oryginalne rzeźby. W zimie, gdy mróz już chwyci na dobre, plac przed dworcem zamienia się w miejskie lodowisko.

Mijamy Muzeum Sztuki Ateneum, w którym znajdują się prace zarówno fińskich, jak i zagranicznych artystów. Dochodzimy na jeden z najsłynniejszych placów miasta - plac Senacki. To tu można zobaczyć znaną z widokówek i przewodników turystycznych monumentalną luterańską katedrę z zielonymi kopułami. Budowlę zaprojektował niemiecki architekt Johann Carl Ludwig Engel. Jej budowa ruszyła w XIX wieku, ale oficjalnie zakończyła się dopiero w 1952 roku. Świątynia może pomieścić ponad tysiąc wiernych. Jej wnętrze jest skromne i surowe. Do katedry prowadzą wysokie granitowe schody. Dziś są jednym z ulubionych punktów spotkań helsińskiej młodzieży.

Przed katedrą stoi pomnik cara Aleksandra II, który przypomina, że do 6 grudnia 1917 roku Finlandia była pod panowaniem rosyjskich władz. Na placu znajduje się także budynek Uniwersytetu Helsińskiego, Biblioteka Uniwersytecka i siedziba premiera.

Na przeciwko katedry, w Domu Sederholma, mieści się Muzeum Miejskie. Jest to najstarszy murowany budynek w Helsinkach. Został zbudowany w 1757 roku przez kupca Johana Sederholma. Przechadzamy się wzdłuż ulicy Aleksanterinkatu. Mijamy kolorowe kamienice, dawną siedzibę fińskiej szlachty – Ritarihuone, w której znajdują się archiwa, biblioteka i zbiory heraldyczne.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Po krótkim spacerze docieramy do Soboru Uspieńskiego - Soboru Zaśnięcia Matki Bożej. To najważniejsza świątynia Fińskiego Kościoła Prawosławnego. Budowla powstała na wzgórzu w 1868 roku. Już z daleka rzucają się w oczy jej złote kopuły i bordowa fasada. Niestety, nie udaje nam się wejść do środka ze względu na remont.

Renifer na talerzu


Schodzimy do przystani promów. Stąd można dopłynąć między innymi do twierdzy Suomenlinna położonej na sześciu wyspach. Fort zbudowali Szwedzi w XVIII wieku. Miał bronić miasto przed Rosjanami. W 1991 roku został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Na terenie fortu mieści się kilka muzeów. Najważniejsze to Muzeum Wojskowe i Suomenlinna Museum, w którym można poznać historię twierdzy. Atrakcją jest także okręt podwodny z czasów drugiej wojny światowej. W wakacje w forcie odbywają się festiwale, koncerty, które przyciągają wielu turystów. My jednak nie decydujemy się na rejs. Postanawiamy zwiedzić twierdzę latem, by poczuć klimat tego miejsca.

Dziewicze piękno Pomorza Zachodniego

Krystalicznie czyste jeziora, meandrujące malownicze rzeki, bogata fauna i flora, polodowcowe głazy i świętojańskie legendy. Drawieński Park...

zobacz więcej

Przy przystani promów znajduje się hala targowa Vanha kauppahalli zbudowana w drugiej połowie XIX wieku. To obowiązkowy punkt na mapie miasta dla łasuchów i smakoszy. W środku można kupić lokalne przysmaki, jak sery, słodycze, pieczywo, ale przede wszystkim świeże ryby i dania mięsne – w tym z łosia i renifera. Hala znajduje się przy placu Targowym (Kauppatori) – drugim najważniejszym placu miasta. Najważniejszymi budynkami są ratusz i Pałac Prezydencki. Na środku znajduje się „Kamień Carycy” – kamienny obelisk ze złotym orłem, który postawiono w 1835 roku na pamiątkę wizyty w mieście cara Mikołaja I Romanowa i carycy Aleksandry Fiodorowny. Jest tu także fontanna Havis Amada, która symbolizuje powstające z morza Helsinki. Jej odsłonięcie nastąpiło 20 września 1908 roku.

Na Kauppatori handel rozwijał się już w XVIII wieku. Od wiosny do późnej jesieni można tu kupić świeże warzywa, owoce, wypieki, dania mięsne i oczywiście ryby. W październiku na placu odbywa się targ śledziowy, a od listopada do świąt Bożego Narodzenia – świąteczny jarmark.

Ustawione w rzędach drewniane budki kuszą regionalnymi specjałami. Na przysmaki z renifera nie mamy odwagi, ale słynnych cynamonowych bułeczek już sobie nie odmawiamy. Kupujemy także aromatyczne grzane wino – glögi. Ciepły napój mocno nas rozgrzewa, więc ruszamy dalej.

Kościół wykuty w skale


Idziemy wzdłuż ulicy Esplanadi – najbardziej reprezentacyjnego deptaka w mieście. Podziwiamy zadbane kamienice i świąteczne iluminacje. W parku znajduje się pomnik fińskiego poety i dziennikarza Eino Leino, a także statua Johana Ludviga Runeberga – fińskiego poety z epoki romantyzmu.

Ankara – nowoczesna stolica Turcji

Starożytne zabytki, drapacze chmur, szerokie ulice, przestronne place i mnóstwo zieleni. Ankara – położona w centralnej części Turcji – jest...

zobacz więcej

Dochodzimy do ulicy Mannerheimintie. Mijamy liczne galerie handlowe, budynek parlamentu i Muzeum Sztuki Nowoczesnej Kiasama. Skręcamy na ulicę Pohjoinen Rautatiekatu i mijamy Fińskie Muzeum Historii Naturalnej. Wreszcie dochodzimy do jednej z największych atrakcji Finlandii – luterańskiego kościoła Temppeliaukio. Świątynia jest wykuta w skale. Z zewnątrz nie robi dużego wrażenia, ale w środku wygląda bardzo nowocześnie i oryginalnie. Światło wpada przez 180 szklanych paneli, które są umieszczone między miedzianą kopułą, a skalnymi ścianami kościoła. Świątynię zbudowano w 1969 roku. Może pomieścić prawie 1000 wiernych. Wstęp do kościoła jest płatny, bilet kosztuje 4 euro. W oczy rzucają się ogromne organy. Instrument posiada 43 rzędy piszczałek, których łącznie jest 3001. Ze względu na doskonałą akustykę budynku, co roku odbywa się w nim około 200 koncertów. Niedaleko Temppeliaukio można zobaczyć cmentarz Hietaniemi, na którym spoczywają żołnierze, artyści, naukowcy, a także kilku prezydentów Finlandii.

Zielone miasto


Wracamy na ulicę Mannerheimintie i mijamy okazały gmach Fińskiego Muzeum Narodowego. Niedaleko znajduje się nowoczesny budynek znany jako Finlandia Talo – w którym mieszczą się: centrum kongresowe, sala koncertowa i Filharmonia Helsińska.

Wchodzimy do parku Hesperia. Helsinki są bardzo czystym i przyjaznym mieszkańcom miastem. Jest w nim wiele parków, skwerów, ścieżek rowerowych i miejsc do odpoczynku. Bliskość wody i natury, a także dość niska zabudowa Helsinek sprawiają, że stolica Finlandii nie przytłacza. Nie sprawia także wrażenia dużej metropolii. Jest to także jedno z najbardziej zielonych miast w Europie.

Noto – barokowa perełka Sycylii

Miasto z kamienia. Zbudowane z rozmachem, którego nie powstydziłby się Paryż czy Wiedeń. Ponad 30 kościołów i 40 pałaców – w miasteczku liczącym...

zobacz więcej

Mimo mrozu i niekorzystnej aury można spotkać wielu Finów uprawiających sport na świeżym powietrzu. Niskie temperatury nie przeszkadzają biegaczom i rowerzystom, co utwierdza mnie w przekonaniu, że chyba rzeczywiście „nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania”- choć to akurat norweskie, a nie fińskie przysłowie.

Spacerujemy wzdłuż zamarzniętej zatoki Töölönlahti. Przechodzimy obok kolejnego nowoczesnego budynku, w którym siedzibę ma Fińska Opera Narodowa.

Okrążamy zatokę i z powrotem kierujemy się do centrum miasta. Łapiemy taksówkę i jedziemy do portu, bo stamtąd odpływa nasz prom do Tallina. Tym razem nie starczyło nam czasu, żeby zobaczyć skansen na wyspie Seurasaari, w którym znajdują się budynki przeniesione z całego kraju. Może uda się przy następnej wizycie latem, albo zimą… Stolica Finlandii otulona białym puchem musi wyglądać zjawiskowo, a na wiele wysp i wysepek, można przejść po zamarzniętym Bałtyku.

Przeczytaj także: Śladami starożytności. Troja i Pergamon

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej