RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

Jeden górnik już na powierzchni. Nowe informacje o akcji ratowniczej w kopalni Bielszowice

Jeden z górników uwięzionych po wstrząsie w kopalni Bielszowice został wydobyty przez ratowników na powierzchnię i trafił do szpitala w Sosnowcu. W Rudzie Śląskiej nadal trwa akcja ratunkowa i próby dotarcia do drugiego z poszkodowanych mężczyzn. Wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej Rajmund Horst powiedział w niedzielę, że prace prowadzone są w bardzo trudnych warunkach, „centymetr po centymetrze”. – Wiemy, że do pokonania mamy jakieś 10-11 metrów – dodał.

Bielszowice. Ratownicy dotarli do górnika uwięzionego po wstrząsie w kopalni

Ratownicy dotarli do jednego z górników, uwięzionych po sobotnim wstrząsie w kopalni Bielszowice; mężczyzna jest przytomny, po wywiezieniu na...

zobacz więcej

Około godziny 1:30 w nocy z soboty na niedzielę ratownicy wydobyli na powierzchnię pierwszego z górników, uwięzionych w kopalni Bielszowice w Rudzie Śląskiej. Mężczyzna został przewieziony do szpitala świętej Barbary w Sosnowcu.

Uratowany górnik był przytomny


Wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej Rajmund Horst powiedział dziennikarzom, że mężczyzna był przytomny i skarżył się na potłuczenia.

– Pracownik był przytomny, świadomy, skarżył się na ogólne potłuczenia. Prawdopodobnie – bo była to wstępna diagnoza ratownika medycznego – ma złamaną dolną kończynę. Pełną diagnostykę i stan jego zdrowia przedstawią lekarze ze szpitala w Sosnowcu – wyjaśnił wiceprezes PGG Rajmund Horst.

Kopalnia Bielszowice. „Do pokonania 10-11 metrów”


Jak wyjaśnił, na terenie kopalni ratownicy kontynuują prace związane z udrożnieniem wyrobiska, żeby dotrzeć do drugiego poszkodowanego.

Rajd Barbórka. Policja uniemożliwiła jazdę załodze

Kuriozalna sytuacja przed startem drugiego dnia zmagań na 59. Rajdzie Barbórka. W sobotę rano stołeczna policja zakazała dalszej jazdy jednej z...

zobacz więcej

– Prace są prowadzone w bardzo trudnych warunkach. Można powiedzieć, że to posuwanie się centymetr po centymetrze z zachowaniem pełnego bezpieczeństwa również ratowników. Trudno powiedzieć, ile to potrwa. Wiemy, że do pokonania mamy jakieś 10-11 metrów – powiedział dziennikarzom Horst.

Dramat w dniu Barbórki


W sobotę, w świętowanym przez górników dniu św. Barbary, przed godziną 9 doszło do wstrząsu w kopalni Bielszowice w rejonie jednej ze ścian, 780 metrów pod ziemią. Wskutek wstrząsu o magnitudzie ok. 2,5 doszło do obwału skał w wyrobisku na odcinku 50-60 m – tam było jego epicentrum.

W chwili wstrząsu, w bezpośrednio zagrożonym rejonie, było trzech górników pracujących przy remoncie rurociągu. Jeden z nich, sztygar, zdołał wycofać się bez obrażeń. Urwał się kontakt z dwoma ślusarzami w wieku 31 i 42 lat.

Cała konferencja wiceprezesa Polskiej Grupy Górniczej:

Zobacz także: Ratownicy zlokalizowali lampy zaginionych górników

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej