Bieszczadzki GOPR ostrzega przed zagrożeniem lawinowym. 10 stopni mrozu zanotowano w sobotę rano w Ustrzykach Górnych w Bieszczadach. Powyżej górnej granicy lasu leży nawet 70 cm śniegu. Bieszczadzki GOPR ostrzega przed zagrożeniem lawinowym. – Rano termometry pokazywały <strong>minus 10 stopni Celsjusza </strong>w Ustrzykach Górnych. W Cisnej notowano dziewięć stopni mrozu, a w Sanoku pięć stopni poniżej zera – powiedział dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Jakub Dąbrowski. Jak zaznaczył, <strong>„wszędzie jest słonecznie i bezwietrznie”</strong>. <br><br> <H2>Trudne warunki turystycznie</h2><Br> W bieszczadzkich dolinach leży 15-20 cm śniegu. Z kolei <Strong>w górnych partiach gór pokrywa śnieżna waha się od 30 do 70 cm</strong>. <br><br> W ocenie ratownika dyżurnego, „warunki turystyczne można określić jako trudne”. <br><br> – Szlaki górskie są nieprzetarte i śliskie. Niektóre z nich tarasują m.in. powalone gałęzie i konary drzew, które <strong>połamały się pod ciężarem okiści śnieżnej – wyjaśnił Dąbrowski</strong>. <br><Br> <div class="facebook-paragraph"><div><span class="wiecej">#wieszwiecej</span><span>Polub nas</span></div><iframe allowtransparency="true" frameborder="0" height="27" scrolling="no" src="https://www.facebook.com/plugins/like.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Ftvp.info&width=450&layout=standard&action=like&show_faces=false&share=false&height=35&appId=825992797416546"></iframe></div> W górnych partiach Bieszczad obowiązuje pierwszy – w pięciostopniowej, rosnącej skali – stopień zagrożenia lawinowego. <Br><Br> <H2>Zagrożenie lawinowe w Bieszczadach</h2><Br> <strong>Zagrożenie lawinowe występuje przede wszystkim na zawietrznych stokach. Dotyczy m.in. połonin Wetlińskiej i Caryńskiej, Tarnicy, Halicza, Wielkiej Rawki oraz Szerokiego Wierchu</strong>. <br><Br> <b>Zobacz także: <a href="https://www.tvp.info/57225016/burza-sniezna-sparalizowala-wielka-brytanie-tysiace-domow-bez-pradu-od-blisko-tygodnia-takiej-sniezycy-od-dawna-nie-widzieli-koszmarna-pogoda" target="_blank">Paraliż po burzy śnieżnej. „Narodowy skandal” trwa już piąty dzień</a></b>