RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Warszawiacy mają problem. Trzy lata z Trzaskowskim i dwie gigantyczne podwyżki

Warszawa podnosi kolejne opłaty (fot. Loop /Universal Images Group via Getty Images)
Warszawa podnosi kolejne opłaty (fot. Loop /Universal Images Group via Getty Images)

Mijają właśnie trzy lata, odkąd prezydentem Warszawy został polityk PO Rafał Trzaskowski. – W tym czasie zafundował warszawiakom dwie duże podwyżki. Za odbiór odpadów komunalnych i za parkowanie – komentuje radny Dariusz Figura (PiS). Co więcej, z zaprezentowanych w kampanii wyborczej obietnic większości Trzaskowskiemu nie udało się zrealizować.

Lawina memów i żartów po występie w USA. Internauci bez litości dla Trzaskowskiego

Rafał Trzaskowski wystąpił przed podkomisją Kongresu, gdzie przekonywał, że Polska jest „polem walki między demokracją a autorytaryzmem”. Uwagę...

zobacz więcej

Od stycznia tego roku warszawiacy muszą płacić więcej za postój w strefie płatnego parkowania, wzrosła też stawka za brak opłaty parkingowej. Od kwietnia obowiązują też nowe stawki za odbiór śmieci, zależne od zużycia wody. Od nowego roku stawki określane będą w zależności od metrażu.

Do podwyżek odniósł się radny Dariusz Figura, który zaznaczył, że oczywiście Hanna Gronkiewicz-Waltz też fundowała warszawiakom podwyżki, jednak było one rozłożone na 12 lat.

Zobacz także:  Warszawa. Od dzisiaj strefa płatnego parkowania powiększyła się o Ochotę i Żoliborz

– Trzy lata prezydentury, a mamy w Warszawie jeden z najgorszych systemów opłat za gospodarowanie odpadami. Nie ma też żadnej nadziei, że będzie taniej przez najbliższe kilka lat. Chociażby dlatego, że dopiero jest budowana spalarnia. Nie ma też innych pomysłów na obniżenie opłat, chociaż w tych samych warunkach prawnych inne samorządy są w stanie skonstruować system o wiele tańszy dla mieszkańców – powiedział radny.

„Prezydentura kojarzy się z szambem i podwyżkami”


Figura odniósł się też do podwyżek opłat za parkowanie w strefie płatnego parkowania.

– Podwyżki opłat za parkowanie nie są próbą rozwiązania problemu z parkowaniem w Warszawie. To polityka represji wobec kierowców. Nawet jeśli strefy płatnego parkowania wprowadzane są na dzielnicach obrzeżnych, to one nie rozwiązują problemu, bo przez to likwidowane są miejsca parkingowe – powiedział radny.

Rada Warszawy przyjęła nową metodę wyliczania opłat za śmieci

Podczas czwartkowej sesji radni przyjęli nową metodę wyliczania opłat za śmieci. Od 1 stycznia warszawiacy będą płacić za wywóz nieczystości w...

zobacz więcej

Przypomniał, że jeśli chodzi o obszar centralny, to mamy do czynienia z sytuacją, że w kluczowych miejscach nie ma gdzie zaparkować.

– To jest polityka likwidacji miejsc parkingowych bez tworzenia nowych, a w szczególności budowy parkingów podziemnych, które zapowiadała już Hanna Gronkiewicz-Waltz. Prezydent Trzaskowski też miał je budować, ale nic się w tej sprawie nie dzieje – dodał.

Jak zaznaczył radny, prezydent Trzaskowski nie radzi sobie z pozyskiwaniem dochodów z innych źródeł niż tylko rządowe.

– Miasto generalnie bardzo chętnie wydaje pieniądze, które otrzymuje, np. od rządu, ale jeśli chodzi o własne dochody, to sobie nie radzi" - powiedział radny.

Jak przykład podał nieruchomości miejskie, których miasto nie jest w stanie sprzedać. – Nie było w stanie choćby wysłać zawiadomienia o wymiarze podatku od nieruchomości. Cała nieudolność miasta jest potem przeniesiona na mieszkańców – dodał Figura.

Zobacz także:   W środę w Warszawie rozbłyśnie miejska choinka

– Ta prezydentura kojarzy się z szambem w Wiśle i ogromnymi podwyżkami opłat za śmieci. Czekamy też cały czas na nowy most, ale pewnie pan prezydent Trzaskowski całą działalność, jeśli chodzi o twardą infrastrukturę skończy kładką nad Wisłą – zaznaczył Figura, dodając, że jeśli jest jakiś kryzys w finansach miasta, to się przenosi środki tam, gdzie są one najbardziej potrzebne.

Trzaskowski chce wydać 120 mln zł. Ucierpi obszar Natura 2000?

Władze Warszawy zapowiedziały, że wybudują kładkę pieszo–rowerową przez Wisłę. Mieszkańcy alarmowali, że nietypowy most ma być niezwykle drogi oraz...

zobacz więcej

Kładka za grube miliony


– Kładka pewnie nikomu nie zaszkodzi, może być ładna, ale czy ona jest potrzebna z punktu widzenia mieszkańców? – pytał radny. – To nie jest inwestycja priorytetowa, a kosztuje 120 milionów – dodał.

Zobacz także:   Posłanka PO pochwaliła Trzaskowskiego. Teraz usuwa tweet i blokuje internautów

Jak ocenił, to jest po prostu kwestia zarządzania priorytetami. – Dla prezydenta Trzaskowskiego ważne są inwestycje wizerunkowe – kładka przez Wisłę, zwężenie Alej Jerozolimskich. Z punktu widzenia większości mieszkańców takie inwestycje nic kompletnie nie dają. To, co dla mieszkańców jest ważne, to niskie opłaty – powiedział.

– To jest budowa miasta dla młodych i bogatych – podsumował radny Figura.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej