RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Uchodźcy musieli pracować dla zarządców statku. Obiecano im przerzut

Uchodźców zamustrowano na statku rzekomo przemycającym ludzi do Europy (fot. Guardia Civil)
Uchodźców zamustrowano na statku rzekomo przemycającym ludzi do Europy (fot. Guardia Civil)

Hiszpańskie służby przejęły statek handlowy, który pod przykrywką handlu bydłem między krajami Bliskiego Wschodu a Europą miał transportować nielegalnych migrantów. Okazało się jednak, że kiedy grupa Syryjczyków zapłaciła za rejs ok. 13 tys. euro, wykorzystano ich jako tanią siłę roboczą. Uchodźców uratowała ucieczka dwóch z nich, kiedy jednostka była w pobliżu hiszpańskiego wybrzeża.

Przemytnicy imigrantów z terenu Białorusi mieszkają głównie w Niemczech

Większość z aresztowanych osób, które pomagają migrantom przedostać się z Białorusi przez Polskę do innych krajów Unii Europejskiej, mieszka w...

zobacz więcej

Funkcjonariusze Guardia Civil (Gwardia Cywilna), którzy prowadzą sprawę, uważają, że statek miał być pułapką na zdesperowanych uciekinierów z terenów objętych wojną. Zamiast transportu do Europy, migranci prawdopodobnie zostaliby zmuszeni do pracy na rzecz właściciela jednostki, a po jakimś czasie odstawieni na wybrzeże, któregoś a krajów Arabii.

Informację o podejrzanym statku Gwardziści uzyskali jakiś czas temu, dzięki współpracy między agencjami europejskimi. Wynikało z niej, że może on być wykorzystywany przez międzynarodową organizację zajmującą się handlem ludźmi, a dokładnie przemycaniem ich na Stary Kontynent. Oficjalnie łajba miała służyć do przewozu bydła przez Morze Śródziemne.

Śledztwo znacznie przyśpieszyło, kiedy jakiś czas temu na terenie gminy Mazarrón natrafiono na dwóch nielegalnych migrantów z Syrii, którzy powiedzieli, że uciekli ze statku, kiedy ten był blisko wybrzeża. Nieszczęśnicy opowiedzieli, że byli zmuszani do różnych prac, mimo braku jakichkolwiek kwalifikacji marynarskich, a w dodatku znajdowali się na morzu już kilka miesięcy i nikt nie chciał ich wypuścić do Europy..

Rodzina Łukaszenki organizuje przemyt ludzi? Francja oskarża

Rodzina przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki stoi za organizowanym przemytem ludzi do Unii Europejskiej przez Turcję i Dubaj – oświadczył...

zobacz więcej

Pływające więzienie


Jako że statek zbliżał się do portu w Kartagenie, Gwardia Cywilna wkroczyła na jego pokład pod pretekstem inspekcji. Najpierw funkcjonariusze musieli odnaleźć kapitana jednostki, który nie kwapił się do wyjścia naprzeciw gwardzistom. Potem okazało się, że dokumenty marynarskie ośmiu członków załogi są sfałszowane. Oczywiście wystawiono je uciekinierom z Syrii, którzy choć nie przeszli nawet najprostszych szkoleń do pracy na morzu, to w czasie podróży byli zmuszani do takiej samej pracy jak zawodowi marynarze.

Migranci powiedzieli, że w kilka osób wykupiło podróż do Europy za kilkanaście tysięcy euro. Okazało się, że wpakowali się w kolejne tarapaty. Po kilku miesiącach pracy na pokładzie byli pewni, że padli ofiarą oszustów.

Syryjczycy podjęli decyzję o ucieczce, ale zdecydowało się na nią tylko dwóch z nich, którzy dotarli do gminy Mazarrón.

Kapitan tego statku pułapki został aresztowany pod zarzutem przynależności do organizacji przestępczej, handlu ludźmi oraz fałszowania dokumentów.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej