RAPORT

Wojna na Ukrainie

Wiceszef MSZ: Nie ulegniemy presji migracyjnej [WIDEO]

Komisja Europejska jest gotowa wesprzeć nas w obronie polskiej granicy, chociażby finansowo przy budowie ogrodzenia. Są w Unii Europejskiej głosy, które mówią: „nie można dopuścić do absolutnej swobody w dostawaniu się na terytorium UE. Wiedzą to Niemcy, Holendrzy i Francuzi, bo do tych państw ci migranci zmierzają. Są też głosy, które każą wydłużać procedury azylowe, żeby dać szansę potencjalnym azylantom na uzyskanie tego statusu. W dużej części te procedury były nadużywane – powiedział w programie „Jedziemy” wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

Policja zatrzymała kolejne osoby przewożące migrantów

Kolejnych tzw. kurierów – obywateli Polski i Białorusi – przewożących osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę – zatrzymała policja w woj....

zobacz więcej

Minister wskazał, że na granicy toczą się działania hybrydowe.

– W mojej ocenie przepisy dotyczące azylu nie przewidziały takiej sytuacji, w której ludzie mogą być celowo wykorzystywani, ściągani z drugiego końca świata czy innych odległych państw i zachęcani do nielegalnego przekraczania granicy pod pozorem uzyskiwania azylu. Trzeba to przewidzieć w procedurach prawnych – podkreślił.

Przydacz skomentował też dane, z których wynika, że niemiecka gospodarka potrzebuje około 400 migrantów rocznie, co tłumaczyć chęć ich przyjmowania.

Migranci do pracy


– Jeśli Niemcy chcą mieć więcej migrantów, to jest ich sprawa. Mogą to robić w sposób legalny, przewidziany w prawie. Zawsze mogą otworzyć konsulaty w krajach na Bliskim Wschodzie, w Afryce i udzielać wiz, pod warunkiem że te osoby będą rzeczywiście przyjeżdżać do pracy i nie będą powodować kłopotów dla całej UE – mówił.

Wiceszef MSZ zaznaczył, że Polska nie może pozwolić na uruchomienie „pulling factor”, że ktoś przedrze się, krzyknie „azyl” i trafi do Niemiec.

– My przyjmujemy inną strategię. Przede wszystkim polityka prodemograficzna z jednej strony. Z drugiej, jeśli się otwieramy, to na te państwa, które są nam kulturowo bliskie – wielu Ukraińców, wielu Białorusinów otrzymywało wizy. Nie może być tak, że ktoś będzie nam przysyłał migrantów, wpychał i mówił: teraz sobie radźcie z nimi sami – dodał Przydacz.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej