RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Marta, posprzątaj!

Marta Lempart (fot.  PAP/Radek Pietruszka)
Marta Lempart (fot. PAP/Radek Pietruszka)

W 2015 roku, w początkach rządów Prawa i Sprawiedliwości, gdy premierem była Beata Szydło, lewica wołała pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów: Beata, drukuj! Chodziło o jeden z wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Czerpiąc przykład od tych, którzy w awangardzie postępu, pełnym głosem możemy pod adresem Marty Lempart zawołać: Marta, posprzątaj!

Lempart oblała farbą siedzibę PiS. Aktywiści kpili z kobiety sprzątającej budynek. Nowe nagranie [WIDEO]

Liderka Strajku Kobiet i aktywiści kpili z pani sprzątającej pod siedzibą PiS w Warszawie, po tym jak Marta Lempart wylała farbę na drzwi i schody...

zobacz więcej

Scenka na ul. Nowogrodzkiej z udziałem liderki Strajku Kobiet i Pani Teresy, sprzątaczki, była opowiadana i ilustrowana materiałem wideo tak często, że nie ma sensu szczegółowo opowiadać całej historii. Kto widział – ten wie; kto przypadkiem jeszcze nie widział, bez trudu może to nadrobić. Nakręcona pod siedzibą Prawa i Sprawiedliwości ustawka medialna obróciła się przeciw jej organizatorom. I organizatorkom oczywiście też.

Wyjaśnijmy jedynie dla potrzeb tego felietonu, że do nieoczekiwanego zwrotu akcji doprowadziła pani sprzątaczka, która w krótkich, żołnierskich słowach, zgodnie z „najlepszymi tradycjami” ulicznej, ośmiogwiazdkowej emancypacji wyjaśniła Marcie Lempart, że robić syfu na jej terenie nie powinna. A jak już robi, to niech posprząta. Rewolucja, jak wiadomo, wymaga ofiar, ale pani Teresa ofiary z siebie robić nie zamierzała.

W odróżnieniu od Marty Lempart nie „k... wała” przesadnie. Zaklęła raz, a dobrze, co, jak wiadomo nie tylko od uczonych językoznawców, najlepiej potrafi podkreślić dramatyzm danej sytuacji. To wystarczyło, by zdetonowana Marta Lempart zakończyła swoje wystąpienie bez specjalnych fajerwerków. Nawet liberalno-lewicowe tłumy dziennikarzy, w liczbie kilku osób, nie dały rady zrobić pani Lempart odpowiedniej klaki. Później mówiono, że to prezes Jarosław Kaczyński nasłał panią sprzątaczkę na wrocławską aktywistkę. Liberałowie też lubią teorie spiskowe, szczególnie gdy świat układa się nie po ich myśli.

Warto dodać, bo rzecz wymaga wyjaśnienia, że nie ciskałbym gromów na Młodą Lewicę, która później, może niezbyt precyzyjnie, próbowała zabrać głos w tej sprawie i niejako odciąć się od Marty Lempart. Z braku wizerunkowych sukcesów od niegdyś wynoszonej pod niebiosa proaborcyjnej aktywistki odcina się coraz liczniejsze grono, może poza redakcją OKO.press i „Gazety Wyborczej” (ta ostatnia zresztą nie ma teraz głowy do pani Lempart, bo przeżywa głęboki kryzys w relacjach z Agorą).

Kolejny popis chamstwa Lempart. Dostało się sprzątającej kobiecie [WIDEO]

Liderka Strajku Kobiet Marta Lempart wdała się w sprzeczkę z kobietą sprzątającą warszawski biurowiec przy ul. Nowogrodzkiej, w którym mieści się...

zobacz więcej

Ale co z tą Młodą Lewicą? Tuż po akcji na Nowogrodzkiej, zakończonej triumfem Kobiety Pracującej nad Kobietą Protestującą, lewicowy aktyw zamieścił w social mediach taki oto komunikat: „Żadna sprzątaczka nie zasługuje na aroganckie traktowanie ze strony wyżej postawionej w społeczeństwie kobiety. Feminizm powinien łączyć wszystkie kobiety, niezależnie od ich statusu społecznego czy majątkowego. Każda kobieta zasługuje na szacunek za jej ciężką pracę”.

Prawica jak jeden mąż rzuciła się na nieszczęsne sformułowanie „wyżej postawiona w społeczeństwie kobieta”. Kpinom i kpinkom nie było końca, że z Lempart żadna wyżej postawiona kobieta i że co to za dziwne sformułowania u ponoć egalitarnej, czyli równościowej lewicy. Ja bym się jednak tej wypowiedzi specjalnie nie czepiał. Więcej, podejrzewam część moich uczonych w piśmie i słowie kolegów i koleżanki z prawicy albo o niezrozumienie, albo wprost o złe intencje w kwestii interpretacji tej wypowiedzi.

Po pierwsze, sformułowanie: „Żadna sprzątaczka nie zasługuje na aroganckie traktowanie ze strony wyżej postawionej w społeczeństwie kobiety” znaczy tyle: żyjemy w społeczeństwie mocno rozwarstwionym i podzielonym na klasy/warstwy. Mocno to się wiąże nie tylko z zasobnością kieszeni, ale także z kapitałem kulturowym. Ma bardzo praktyczne skutki: długość i jakość życia, i tak dalej.

To wie dziś nawet dziecko, bo rozwarstwienie zaczyna się już na poziomie przedszkoli: są przedszkola dla bogatych i bardzo bogatych dzieci, świeckie, katolickie i różne inne. I potem to już tak idzie przez całe życie. Nie ma co udawać, że jest inaczej. Oczywiście, sformułowanie „wyżej postawiona w społeczeństwie kobieta” zabrzmiało fatalnie właśnie w kontekście pani Lempart, ale na Twitterze mało kto jest precyzyjny.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Druga sprawa: większości oburzonych wpisem Młodej Lewicy jakoś umknęło, że jest on krytyczny wobec Marty Lempart. W dodatku podkreśla konieczność szacunku dla ciężkiej, fizycznej pracy i osób, które w ten sposób zarabiają na życie.

Marta Lempart atakuje prezesa PiS. „Może wyp***ć” [WIDEO]

zobacz więcej

Nie będę państwa wprowadzał w meandry sporów między feminizmem liberalnym i socjalnym. Powiedzmy krótko, że ten pierwszy to liberalny mainstream, jego przedstawicielki brylują na różnych spędach Platformy Obywatelskiej i paru wpływowych organizacji przedsiębiorców, chętnie debatujących, jak by tu jeszcze bardziej docisnąć śrubę pracownikom i pracownicom za jeszcze mniejsze pieniądze dla nich i znacznie większe dla siebie. Ten drugi feminizm, czyli feminizm socjalny, to nisza w lewicowej niszy, dlatego mało kto go kojarzy. Kto chciałby jednak coś z niego zrozumieć, niech przeczyta choćby książkę Katarzyny Dudy „Kiedyś tu było życie, teraz jest tylko bieda”.

W tej historii wymowne jest jeszcze coś innego. Dlaczego kobiety z klasy ludowej wciąż głosują na PiS, choć jest ponoć tak niedobry? Ponieważ to za PiS podniesiono znacznie i stawkę godzinową, i płacę minimalną. Skorzystały nam tym także sprzątaczki. Większości lewicy i bodaj wszystkim liberałom to się w głowie nie mieści. Tak już pewnie zostanie.

Na koniec: pani Teresa za swoje dzielne wystąpienie dostała kwiaty od ważnych osób. Myślę jednak, że odkąd Fenicjanie wymyślili pieniądze, wdzięczność można wyrazić w sposób, który najbardziej ceni się w kapitalizmie. Pani Teresa powinna po prostu dostać solidną premię. Miejmy też nadzieję, że jest na umowie o pracę.

A my raz jeszcze zawołajmy: Marta, posprzątaj!

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej