RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

„Gazeta Wyborcza” i kłamstwa na temat rejestru pedofilów. Sprostowanie na pierwszej stronie

Sprostowanie w „Gazecie Wyborczej” (fot. Shutterstock/Grand Warszawski)
Sprostowanie w „Gazecie Wyborczej” (fot. Shutterstock/Grand Warszawski)

„Gazeta Wyborcza” opublikowała sprostowanie dotyczące fałszywych informacji kolportowanych tam w szczycie kampanii samorządowej w 2018 roku – przekazał wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Chodzi o publikację dotyczącą rejestru pedofilów.

Przyjąć imigrantów czy nie? Na wykresie odnotowali skalę „antypisizmu” wyborców PO

Najnowsze badanie opinii publicznej zlecone przez „Gazetę Wyborczą” nie pozostawia wątpliwości: większość Polaków wspiera rząd zarówno w kwestii...

zobacz więcej

Na pierwszej stronie wtorkowego wydania „GW” opublikowane zostało sprostowanie autorstwa Sebastiana Kalety dotyczące tekstu tego medium o rejestrze pedofilów.

„Nieprawdziwa jest informacja podana w dniu 7 września w artykule »Księża wyjęci z rejestru pedofilów«, że skłamałem, uzasadniając przyczyny braku księży w rejestrze pedofilów. Moje słowa oddają rzeczywisty stan rzeczy, zaś wykonywany zawód czy przynależność do grupy społecznej nie mają wpływu na umieszczenie w rejestrze pedofilów” – brzmi treść sprostowania Kalety.

W połowie listopada Kaleta informował, że Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi „Gazety Wyborczej”, w związku z czym gazeta „winna opublikować na stronie tytułowej sprostowanie”.

Wiceminister sprawiedliwości dodał, że zachęca do rozpropagowania treści sprostowania, ponieważ „Gazeta Wyborcza” „w szczycie kampanii samorządowej kłamała na temat rejestru pedofilów”.

Jerzy Wójcik zwolniony z „Gazety Wyborczej” po 28 latach pracy

Prezes zarządu Agory Bartosz Hojka ogłosił decyzję o rozwiązaniu umowy z dyrektorem wydawniczym „Gazety Wyborczej” Jerzym Wójcikiem – podał portal...

zobacz więcej

Cała sprawa trwa już od dłuższego czasu; dotyczy serii artykułów i powództwa, które gazecie wytoczyło Ministerstwo Sprawiedliwości.

– „GW” próbowała rozpętać kłamliwą kampanię dotyczącą rzekomej ochrony prawnej, którą miał gwarantować księżom rejestr pedofilów, co było oczywistą nieprawdą – mówił portalowi tvp.info Kaleta.

– Bardzo łatwo jest rozprzestrzenić kłamstwo w przestrzeni publicznej, tym bardziej istotne są po wielu miesiącach procesów informacje o orzeczeniach pokazujących kłamstwa w publikacji. Jest to sygnał, że prawda ma zawsze szanse wyjść po latach na wierzch – komentuje nasz rozmówca.

W artykule „Księża wyjęci z rejestru pedofilów” gazeta podała, że w części jawnej stworzonego przez Ministerstwo Sprawiedliwości „Rejestru sprawców przestępstw na tle seksualnym” nie znajdują się dane księży, którzy popełnili tego rodzaju przestępstwo. Gazeta przywołała m.in. przykład księdza Pawła Kani, który „przez 10 lat molestował i zmuszał do seksu ministrantów, a następnie został za to prawomocnie skazany, nie figuruje na liście stworzonej przez MS”.

W „Wyborczej” oskarżają żołnierzy o pijaństwo. „Palnijcie się w łeb na tej Czerskiej”

„Gazeta Wyborcza” przeprowadziła wywiad, którego główną tezą było to, że „na granicy istnieją już polskie obozy śmierci". W innym z tekstów...

zobacz więcej

Minister Zbigniew Ziobro, odnosząc się do tych doniesień podkreślał, że są to „kłamliwe i niezwykle nikczemne pomówienia”.

– Każdy, kto zna moją konsekwencję w zakresie zwalczania przestępczości, w szczególności wymierzonej w obszar wolności seksualnej dzieci, wie, że konsekwentnie przez całą swoją drogę profesjonalną zmierzałem do zaostrzenia odpowiedzialności karnej w tym obszarze i do napiętnowania tych, którzy tego rodzaju nikczemnych przestępstw się dopuszczają. Dotyczy to wszystkich osób jakichkolwiek kategorii zawodowej – oświadczył Ziobro.

Jego zdaniem „kłamstwem i insynuacją jest twierdzenie, (...) że celowo jest prowadzona operacja ukrywania księży skazanych za pedofilię”. – Kłamstwem jest insynuacja, że ten rejestr pozwala w jakikolwiek sposób manipulować danymi, które są wprowadzone do tego systemu w oparciu o wyroki orzekane przez polskie sądy – tłumaczył minister.

Według szefa MS artykuł „Gazety Wyborczej” jest dowodem „nikczemnego dziennikarstwa, które jest wplecione w kampanię wyborczą”.

– Nie przypadkiem pojawiło się siedmiokrotnie nazwisko ministra Patryka Jakiego. Jest to zaangażowanie „Gazety Wyborczej” poniżej poziomu brukowca w kampanię i atak na ministra Jakiego, który w pracach nad tą ustawą odegrał bardzo istotną rolę. To kłamliwe oskarżenia, że chronimy pedofilów księży – zaznaczał wówczas Ziobro.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej