RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

Instrukcja Dekana 2.0? Jak Niemcy rządząc Polska Press wyprowadzali ludzi na ulice

„Idźcie demonstrować, bo inaczej obudzicie się w piekle” (fot.  Attila Husejnow/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)
„Idźcie demonstrować, bo inaczej obudzicie się w piekle” (fot. Attila Husejnow/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)

Gdy w 2017 r. tygodnik „Sieci” ujawnił specjalny list Dekana (zarządca RASP) do polskich dziennikarzy, w mediach wybuchła afera. Teraz „Sieci” ujawniają jak w czasie tzw. Strajku Kobiet, gdy Polska Press była jeszcze własnością Niemców, twórcy jej głównych treści realizowali konkretną politykę antyrządową. Organizowano „centralnie zarządzaną akcję podburzania społeczeństwa” i stworzono Newsroom 360. – My nie miałyśmy wyjścia, trzeba było popierać strajk kobiet – mówi dziennikarka pracująca wówczas w jednym z portali Polski Press.

Sąd zdecydował, że na trasie Marszu Niepodległości odbędzie się manifestacja feministek

Sąd polecił przywrócić grupie 14 Kobiet z Mostu zgodę na zgromadzenie 11 listopada pomiędzy rondem Dmowskiego a Błoniami Stadionu Narodowego –...

zobacz więcej

Jak czytamy w publikacji, na początku 2018 r. w mediach będących częścią Grupy Polska Press (należącej jeszcze do Niemców) powstał duży projekt zarządzania treścią o nazwie Newsroom 360.

Autor wyjaśnia, że założenia projektu były takie, by niewielka grupa osób przygotowywała konkretne treści do zamieszczenia w portalach i serwisach grupy. Okazało się jednak, że grupa ma o wiele większe możliwości. „Garstka redaktorów mogła rozpowszechnić swój przekaz w kilka minut na całą Polskę” – czytamy.

Z publikacji wynika, że tak właśnie stało się jesienią 2020 r. gdy po wyroku Trybunału Sprawiedliwości ws. aborcji eugenicznej wybuchły masowe protesty inspirowane przez tzw. Strajk Kobiet z Martą Lempart na czele.

Specjalne treści


„Osiem dni po ogłoszeniu wyroku TK na temat aborcji zespół Newsroomu 360 przygotował specjalne treści zachęcające do zaangażowania się w manifestacje” – czytamy. „Protesty obejmują cały kraj, ale nadal są osoby, które nie rozumieją, o co w nich chodzi” – przytacza autor publikacji treść jednego z newsletterów.

Lempart oblała farbą siedzibę PiS. Aktywiści kpili z kobiety sprzątającej budynek. Nowe nagranie [WIDEO]

Liderka Strajku Kobiet i aktywiści kpili z pani sprzątającej pod siedzibą PiS w Warszawie, po tym jak Marta Lempart wylała farbę na drzwi i schody...

zobacz więcej

Dziennikarzom tłumaczono, że „naszym zadaniem jest to wyjaśnić na wszelkie możliwe sposoby”. „Sieci” wyjaśnia, że owe „wszelkie możliwe sposoby” to szczegółowe informowanie, w jaki sposób wspierać strajki, przekonywanie, że są one słuszne i popierane również przez opinię zagraniczną. Sugerowano, jakie hasła wypisywać na transparentach i plakatach – wskazano w publikacji.

„Oprócz tego zastosowano także technikę miękkiej manipulacji – propagandowe uderzenie miało iść szeroką ławą i obejmować wszelkie dziedziny życia” – podkreśla autor publikacji o Newsroomie 360.

Wskutek prowadzonej narracji w setkach serwisów – wyliczono – pojawiały się treści, w których czytelniczki straszono „piekłem” i „zakazami”. „Wszystkie te treści, z pozoru zupełnie niepolityczne, wołały jednoznacznie: idźcie demonstrować, bo inaczej obudzicie się w piekle”.

Dziennikarka pracująca wówczas w jednym z portali Polski Press mówi, że fenomen Newsroomu 360 polegał na czymś innym. „My nie tylko nie miałyśmy wyjścia, bo trzeba było popierać strajk kobiet. Dodatkowo teksty z Newsroomu 360 same umieszczały się na portalu” – mówi kobieta.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej