RAPORT

Wojna na Ukrainie

Właściciel lotniska opracował szczepionkę. Kolejki ustawiały się aż po halę odpraw

Winfried Stöcker (fot.  PAP/DPA/Carsten Rehder)
Winfried Stöcker (fot. PAP/DPA/Carsten Rehder)

Próbki szczepionek, strzykawki i listę zapisanych osób zarekwirowała niemiecka policja w czasie interwencji na lotnisku w Lubece. W weekend zebrało się tam kilkaset osób, które chciały zaszczepić się przeciw COVID-19. Problem w tym, że podawany preparat nie był prawdopodobnie licencjonowany – opracował go właściciel lotniska, gdzie przeprowadzano szczepienia.

Niezaszczepieni na COVID-19 otrzymają SMS z MZ

Niezaszczepieni przeciw COVID-19, którzy mają aktywowane Internetowe Konto Pacjenta, otrzymają w poniedziałek z Ministerstwa Zdrowia SMS...

zobacz więcej

Przedsiębiorca i właściciel lotniska w Lubece, o którym mowa, to Winfried Stöcker, z wykształcenia doktor medycyny. Mężczyzna na początku pandemii chwalił się, że bada własną szczepionkę przeciwko koronawirusowi i prowadzi testy na własnym organizmie.

50 osób zaszczepionych preparatem „zrób to sam”


Akcję szczepień prowadził na terenie portu lotniczego. W sobotę pojawiła się tam policja, która przed budynkiem zastała 80 osób ustawiających się w kolejce po zastrzyk.

Kolejnych 150 chętnych oczekiwało w hali odpraw. Szczepienia przeprowadzano w specjalnym pomieszczeniu biurowym.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że preparat „zrób to sam” Stöckera przyjęło około 50 osób. Funkcjonariusze zabezpieczyli szczepionkę i dokumentację nielegalnego punktu.

Zobacz także: Co wiemy o Omikronie? Informacje od lekarki z RPA

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej