RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Oświęcim inaczej – turystyczne hity miasta

Oświęcim liczy ponad 800 lat  (fot. Agnieszka Wasztyl)
Oświęcim liczy ponad 800 lat (fot. Agnieszka Wasztyl)

Liczy ponad 800 lat i należy do najstarszych kasztelańskich grodów. Ma swój hejnał, tajemnicze tunele pod zamkiem, zabytkowe kościoły i kamienice. Każdy, kto tu przyjedzie przekona się, że Oświęcim to nie tylko Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. To także ciekawa przedwojenna historia. W mieście gościli m. in. Józef Piłsudski, król Henryk Walezy czy jadąca na koronację Bona Sforza. W jednym z muzeów znajduje się kultowy pojazd Oświęcim-Praga z 1936 roku, który był montowany właśnie tutaj. Samochodem zachwycało się wielu ówczesnych celebrytów, a dziś rozpala wyobraźnię miłośników motoryzacji.

Wyspa bogów i miłości

Zeus mieszkający na Olimpie w górach Troodos, Eros zanurzający w morzu swoje strzały, Adonis ulegający urokowi pięknej Afrodyty i bogini miłości...

zobacz więcej

Ceglana, wczesnogotycka wieża oświęcimskiego zamku już daleka rzuca się w oczy. Twierdza położona jest na niewielkim, ale stromym wzgórzu na prawym brzegu Soły. Zamek zbudowano w średniowieczu, ale w kolejnych wiekach był wielokrotnie przebudowywany. Baszta jest najstarszym zabytkiem w mieście. Została zbudowana pod koniec XIII wieku.

„Ma zamek oświęcimski wieżę z cegły murowaną, dosyć wysoką i smukłą, która nad zamkiem z każdej strony góruje. Łatwo mógłby cały oświęcimski gród owładnąć, kto by był opanował ową wieżę…” - pisał w swoich kronikach Jan Długosz.

Na wzgórzu zamkowym już w XI wieku istniała osada, na którą składało się kilka drewnianych chat, choć ślady osadnictwa sięgają podobno czasów rzymskich. Pierwszy gród zbudowano w 1179 roku, a lokacja miasta nastąpiła 93 lata później. Od XIV do drugiej połowy XVI wieku, zamek był siedzibą książąt oświęcimskich i ważnym miejscem na szlaku solnym. W kwietniu 1518 roku zatrzymała się tu Bona Sforza, która jechała z Włoch do Krakowa na spotkanie z polskim królem Zygmuntem I i swoją koronację. W 1564 r. Oświęcim został wcielony do Korony Polskiej. 10 lat później zatrzymał się w twierdzy król Henryk Walezy w czasie swojej ucieczki do Francji.

Dziś w zamku mieści się muzeum. Dużą popularnością cieszą się otwarte niedawno podziemne tunele. Pierwszy z nich, nazywany „austriackim”, wydrążono przed wybuchem pierwszej wojny światowej. Drugi tunel zbudowano jedenaście metrów pod zamkiem podczas drugiej wojny światowej. Miał służyć za schron przeciwlotniczy. Wybudowali go więźniowie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau.

Maluchem dookoła Polski

Tylko w 2020 roku odwiedził 9 krajów. I choć mieszka w Wielkiej Brytanii, to teraz chce objechać Polskę dookoła, by pokazać jej piękno. Piotr...

zobacz więcej

Hejnał, objawienia i samochód z Oświęcimia


Przejeżdżam przez zadbane bulwary, które mimo jesiennej aury, tętnią życiem. Dużo młodzieży jeździ na deskorolkach, a młodsze dzieciaki chętnie robią sobie zdjęcia przy wyrzeźbionych postaciach z bajek. Oryginalne rzeźby można spotkać jeszcze w kliku innych miejscach w mieście.

Wchodzę po schodach z bulwarów na starówkę. Po lewej stronie mijam ceglany kompleks Towarzystwa Salezjańskiego. Najważniejszym zabytkiem jest pochodząca z XIV wieku wolno stojąca kaplica świętego Jacka – dawny kapitularz dominikański. W kaplicy można zobaczyć kryptę oświęcimskiego księcia Władysława I i jego żony Eufrozyny.

Jest tu także kościół Matki Boskiej Wspomożenia Wiernych. Zbudowali go dominikanie w XIV wieku, ale z rozkazu cesarza Józefa II Habsburga przekształcono go na magazyn. W 1894 roku na ścianie podupadłej świątyni, w święto Bożego Ciała, podobno objawiła się Matka Boska. Jak mówią miejscowi, ten cud skłonił przybyłych tu w XIX wieku salezjanów do przywrócenia kościołowi dawnej świetności.


Rynek otaczają kolorowe i odrestaurowane kamienice. Na placu znajduje się wystawa w plenerze przedstawiająca historię miasta, fundamenty piwnic dawnego ratusza zbudowanego w XVI wieku, pompa wodna i replika studni z XIX wieku z dwoma żeliwnymi kołami.

Mój wzrok przyciąga budynek dawnego ratusza. To jasna kamienica z dwiema wieżyczkami i zegarem. W kamienicy mieści się muzeum miejskie (Muzeum Ratusz), gdzie można zobaczyć wystawę pokazującą 800 lat historii Oświęcimia. Największą atrakcją jest jednak samochód Praga - Oświęcim model Baby z 1936 roku. Przed wojną ten luksusowy pojazd był produkowany w Pradze, ale montowano go właśnie w Oświęcimiu. Samochodem zachwycali się malarz Wojciech Kossak, rajdowy mistrz Polski Jan Ripper i śpiewak Jan Kiepura.

Kamienica jest wyjątkowa także z innego powodu. To stąd codziennie w samo południe rozbrzmiewa hejnał Oświęcimia – fragment Poloneza Weselnego skomponowanego przez Aleksandra Orłowskiego. Tablicę poświęconą temu muzykowi i dyrektorowi poczty w Oświęcimiu, można zobaczyć na ulicy Jagiełły 14 na gmachu Poczty Głównej.

Meksyk: tajemnice indiańskich chrześcijan [GALERIA]

Nie mogę oderwać oczu od szamanki. Ubrana w kolorowe szaty starsza kobieta sprawia wrażenie, jakby przybyła z innej rzeczywistości. Zapach...

zobacz więcej

Rynek pamięta wielkich Polaków


Po drugiej stronie rynku znajduje się okazała neoklasycystyczna kamienica Ślebarskich z pierwszej połowy XIX wieku. Została wybudowana przez ówczesnego proboszcza oświęcimskiego ks. Michała Ślebarskiego. Dziś w budynku mieści się siedziba Sądu Rejonowego. Stąd już rzut beretem do dawnego hotelu „Herz”. To właśnie tutaj w 1915 roku zatrzymał się Józef Piłsudski razem z korpusem oficerskim Legionów Polskich. Dziś przypomina o tym wydarzeniu tablica pamiątkowa. Obok niej można zobaczyć także tę poświęconą Szymonowi Syreńskiemu (Syreniuszowi) - jednemu z najwybitniejszych polskich botaników w renesansie. Uczony urodził się w 1540 roku w Oświęcimiu i to jemu zawdzięczamy ilustrowany Zielnik – wybitne dzieło botaniczne. Zresztą na rynku możemy zobaczyć także tablicę poświęconą Janowi z Oświęcimia Sacranusowi – profesorowi, pisarzowi, wielokrotnemu rektorowi Akademii Krakowskiej i spowiednikowi królów: Jana Olbrachta i Zygmunta I Starego. Z kolei tablica na ulicy Plebańskiej 2 została poświęcona Andrzejowi Nideckiemu, sekretarzowi króla Zygmunta Augusta, Anny Jagiellonki i Stefana Batorego.

Za starówką, po drugiej stronie ulicy gen. Jarosława Dąbrowskiego stoi kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Strzelista zielona wieża świątyni widoczna jest z daleka. Pierwszy kościół istniał w tym miejscu już prawdopodobnie w XII wieku, ale spłonął podczas najazdu Tatarów. Warto zajrzeć do środka świątyni. Znajduje się tu m. in. późnobarokowy ołtarz, marmurowa chrzcielnica z 1613 roku, dwa zabytkowe krucyfiksy z XVII i XVIII wieku, a także trzy osiemnastowieczne obrazy.


Kilka minut spaceru dzieli Stare Miasto od Placu Tadeusza Kościuszki. W jego wschodniej części możemy zobaczyć kościół Matki Bożej Bolesnej, klasztor oraz budynek Domu Pomocy Społecznej. Wszystkie budynki należą do sióstr serafitek. W środku kościoła znajduje się neogotycki ołtarz z XIX wieku, ambona i ołtarze boczne. Kościół jest jedyną na świecie świątynią sióstr serafitek.

Wsiadam na rower i jadę ulicą Mickiewicza w stronę Małego Rynku. Pierwsze budynki na tym placu istniały już w XIII wieku. Jadę dalej ul. Jagiełły, mijam kolorowe murale i zatrzymuję się przy oryginalnej wilii z początku XX wieku. Przypomina mi mały zamek. Dziś w środku mieści się siedziba Rady Miasta i Urząd Stanu Cywilnego, ale miejscowi budynek nazywają Pałacem Ślubów.

Tajemnicze miasta Majów [WIDEO]

Znali się na astronomii, matematyce i astrologii. Opracowali własny kalendarz, a założone przez nich miasta były potęgami gospodarczymi. Ich upadek...

zobacz więcej

Mała Jerozolima


Żydzi zaczęli się osiedlać w Oświęcimiu już w XVI wieku dzięki przywilejom nadanym przez polskich królów. Zajmowali się głównie handlem, dzierżawą karczm i produkcją alkoholu. Jednym z najlepiej działających zakładów była słynna w całym kraju wytwórnia wódek i likierów Jakoba Haberfelda założona na początku XIX wieku. Na ulicy Żydowskiej (obecnie Berka Joselewicza) znajdowały się m. in. łaźnia rytualna, szkoły religijne i Wielka Synagoga zniszczona przez Niemców w 1939 roku. Był to pierwszy budynek w mieście, w którym zainstalowano lampy na prąd. Po raz pierwszy włączono je w 1925 roku. Świątynia mogła pomieścić 2 tysiące wiernych. Przedmioty, które znajdowały się w Wielkiej Synagodze można zobaczyć w Centrum Żydowskim. Wykopano je podczas prac archeologicznych w 2004 roku. W sumie, w całym mieście, znajdowało się ponad 20 żydowskich miejsc modlitewnych. Oświęcim przed 1939 rokiem nazywany był nawet „Małą Jerozolimą”. Żydzi stanowili ponad połowę mieszkańców miasta.

„Żydzi byli obecni niemal we wszystkich dziedzinach życia społecznego, politycznego i kulturalnego. Wspólnie z chrześcijanami podejmowali działalność dobroczynną i patriotyczną.” - czytam na stronie Centrum Żydowskiego w Oświęcimiu.

W mieście prężnie działała także drużyna piłkarska oświęcimskiego Żydowskiego Towarzystwa Sportowego „Kadima”. W 1940 roku zaczęły się masowe deportacje Żydów. Wielu trafiło do gett w Będzinie, Sosnowcu, Chrzanowie, a później do KL Auschwitz-Birkenau. Wymordowano prawie wszystkich.


Dziś, w miejscu gdzie przed wojną znajdowała się Wielka Synagoga, utworzono Park Pamięci z mozaiką czterdziestu płyt. Na ławkach umieszczono znaki zodiaku, ale trzeba się dobrze przyjrzeć, by je odnaleźć. W parku jest także ekspozytor z kolorowym zdjęciem synagogi i białym modelem bożnicy. Na kawę można usiąść w Café Bergson na placu ks. Jana Skarbka, która znajduje się w domu ostatniego żydowskiego mieszkańca miasta - Szymona Klugera. Oświęcimianin zmarł w 2000 roku. W mieście zachowała się synagoga Chewra Lomdei Misznajot i cmentarz żydowski, na którym można zobaczyć 1000 macew.

Półwysep Jukatan w pigułce

Turkusowe wody Morza Karaibskiego, świetnie zachowane ruiny majańskich miast, tropikalne lasy i wreszcie klimatyczne kolonialne miasta. Turyści...

zobacz więcej

Przymierze z rzeką


Oświęcim jest bardzo zielonym miastem. Dolina rzeki Soły, zadbane ścieżki rowerowe, trzy jeziora i kilkadziesiąt stawów w okolicach miasta, przyciągają rowerzystów i piechurów.

Ja postanawiam jechać wałem wzdłuż Soły. To piękna, ale niezwykle kapryśna górska rzeka. Przez stulecia dawała się mieszkańcom we znaki. Nic dziwnego, że miejscowi opowiadają sobie legendę o przymierzu z rzeką. Podobno dawno temu, w noc Kupały, mieszkańcy dogadali się z Sołą, że będą dbać o wszystko co żyje na ziemi, a rzeka nie będzie wylewać. Osada rozrastała się, a Soła chroniła miasto przed najeźdźcami. Zdarzało się, że wylewała, żeby pokazać swoje niezadowolenie, gdy ludzie nie wywiązywali się z umowy. W XVII wieku Szwedzi zaatakowali miasto, a starosta oświęcimski ukradł pieniądze na jego odbudowę. Soła przyglądała się powolnemu upadkowi królewskiego Oświęcimia, ale w XIX wieku już nie wytrzymała. Wystąpiła z brzegów i z furią uderzyła w miasto. Rozerwała wzgórze zamkowe i przedzieliła miasto na pół. Od tego czasu Oświęcim znajduje się po dwóch stronach rzeki, a Soła nadal przygląda się czy ludzie dotrzymują umowy. I wylewa od czasu do czasu. To ostrzeżenie dla Oświęcimian, by pamiętali o zawartym przed wiekami przymierzu.

Jadę wzdłuż zalesionego brzegu rzeki. Kolorowe liście tańczą na wietrze, a zapach ściółki po porannym deszczu jest bardzo intensywny. Soła nie jest tu uregulowana, dzięki temu wydaje się dzika, nieprzewidywalna i trudna do okiełznania. Wartki nurt bywa jednak niebezpieczny. Rzeka meandruje, a przy niskim poziomie wody ukazuje kamienne wysepki.

Dojeżdżam do parku Kamieniec, gdzie znajduje się także małe jeziorko. Robię kółko i kieruję się do dzielnicy Kruki, żeby zobaczyć trzy jeziora. Mijam po drodze wielu rowerzystów. Na Krukach Soła wita się z Wisłą, która w Oświęcimiu sprawia wrażenie spokojnej i nudnej.


Przez Oświęcim biegnie m. in. Międzynarodowy Szlak Rowerowy Greenways Kraków-Morawy-Wiedeń i Wiślana Trasa Rowerowa, która w sezonie jest bardzo oblegana przez miłośników jednośladów. Także okolice Oświęcimia są ciekawe. Można godzinami jeździć wśród łąk i stawów. Najstarsze stawy hodowlane powstały już za panowania króla Bolesława Krzywoustego. Warto podjechać do Doliny Karpia w Zatorze, choć turyści najczęściej wybierają tam słynny już w całym kraju park rozrywki „Energylandia”. Część podróżnych z dziećmi odwiedza także popularny Mark Miniatur „Świat Marzeń” w Inwałdzie, gdzie znajduje się kilkadziesiąt modeli słynnych budowli, jak np. Statua Wolności, Wieża Eiffla, Biały Dom, Sfinks, czy Wielki Mur Chiński. Fani narciarstwa także nie będą się nudzić. Malownicze Beskidy oddalone są od Oświęcimia o niecałą godzinę jazdy samochodem. Można poszusować na stokach m. in. w Rzykach, Szczyrku, Wiśle, Korbielowie czy Międzybrodziu Bialskim.

Miłośnicy dworków i pałaców także znajdą coś dla siebie. W Bobrku znajduje się zabytkowy spichlerz i Pałac Sapiehów. W Grojcu można podziwiać neogotycki Pałac Radziwiłłów, a w Osieku zachwyca pałac wybudowany w stylu mauretańskim.

Z Oświęcimia jest także rzut beretem do Wadowic, urokliwej Pszczyny, Bielska-Białej, czy Żywca. 70 kilometrów dzieli Oświęcim od Krakowa, a 40 kilometrów od Katowic. Ze względu na położenie, miasto jest doskonałą bazą wypadową do zwiedzania zarówno Małopolski Zachodniej, jak i województwa śląskiego .

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej