RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

COVID-19. Hotel na własny koszt i prawie 60 dni izolacji po wjeździe do Chin

W drzwiach hotelowych montowane są czujniki, a w korytarzach kamery, bo mieszkania nie wolno opuszczać (fot. Kevin Frayer/Getty Images)
W drzwiach hotelowych montowane są czujniki, a w korytarzach kamery, bo mieszkania nie wolno opuszczać (fot. Kevin Frayer/Getty Images)

Zawiła biurokracja, wielokrotne wymazy z nosa i gardła, badania krwi, transport z lotniska ambulansem i co najmniej dwa tygodnie w hotelu, za który trzeba zapłacić, ale nie można go wybrać – na takie utrudnienia muszą być przygotowane osoby lecące do Chin w czasie pandemii. Rekord bije miasto Shenyang na północy kraju, gdzie wprowadzono 28 dni kwarantanny hotelowej plus 28 dni domowej.

Nowy wariant COVID-19 w Europie. Na ile jest groźny?

W Belgii wykryto pierwszy w Europie przypadek nowego wariantu koronawirusa B.1.1.529, który pierwotnie zidentyfikowano na południu Afryki –...

zobacz więcej

Chiny obstają przy strategii „zero covid”, a ograniczenia wjazdu do kraju należą do najsurowszych na świecie. Od marca 2020 roku granice pozostają zamknięte dla większości cudzoziemców, a ci, którym władze pozwolą na wjazd, muszą liczyć się z poważnymi obostrzeniami.

Stewardesy w ochronnych kombinezonach


Ostrożność Chińczyków widoczna jest w samolotach chińskich linii lotniczych. W Air China z Warszawy do Taiyuanu na północy Chin stewardesy w ochronnych kombinezonach medycznych zamiast ciepłych posiłków roznoszą zafoliowane kawałki mięsa przypominające mielonkę. Takie stroje zakłada też wielu Chińczyków w lotach międzynarodowych, by uchronić się przed zakażeniem.

Zobacz także: Nowy wariant wirusa z rangą „niepokojącego”. Otrzymał własną nazwę

Ale trudności zaczynają się jeszcze przed wylotem. Władze zezwalają zasadniczo tylko na przyloty bezpośrednie, a takich rejsów jest niewiele – z Polski dwa w tygodniu. Bilety są co najmniej trzy razy droższe niż przed pandemią, a loty często są odwoływane. Przed wylotem trzeba zrobić dwa testy na COVID-19 – PCR i serologiczny – w laboratorium z listy autoryzowanej przez ambasadę ChRL.

Dopiero w Chinach podróżni dowiadują się, gdzie będą zakwaterowani, ile to będzie kosztowało, i jakie konkretnie przepisy będą ich obowiązywały. Nawet długość kwarantanny nie jest przesądzona, bo poszczególne regiony stosują własne regulacje, a te często się zmieniają.

Zmutowany koronawirus atakuje. Brytyjczycy w panice próbują wydostać się z RPA

Brytyjczycy, którzy chcą wydostać się z RPA po nałożeniu blokady na loty z tego kraju, szturmują lotnisko OR Tambo w Johannesburgu – podał w piątek...

zobacz więcej

„Hotel to totolotek” – ostrzegają cudzoziemcy mieszkający w Chinach na grupach internetowych, gdzie wymieniają się doświadczeniami z powrotu.

Warunki w hotelach na kwarantannie


Zwykle kwarantanna odbywa się w średniej klasy hotelach i kosztuje ok. 250 zł za dobę z wyżywieniem. Jedni mają szczęście i lokowani są w przestronnych, czystych pokojach, inni narzekają na brud i karaluchy, a niektórzy trafiają na dwa tygodnie do pokojów z oknami wychodzącymi na ścianę innego budynku, do których prawie nie dociera światło słoneczne – wynika z tych opisów.

Po wejściu do pokoju i zamknięciu drzwi nie wolno ich otwierać przez dwa tygodnie, za wyjątkiem odbierania posiłków, wynoszenia śmieci i badań. Korytarz obserwują kamery. Okno można tylko lekko uchylić, bo „niektóre osoby mogą być przygnębione w okresie izolacji” – wyjaśnia nadzorca kwarantanny w Taiyuanie, lekarz o nazwisku Liu. Obecnie osoby jadące do Pekinu muszą przejść 21-dniową kwarantannę w mieście, do którego przylecieli. Kanton wymaga 14 dni w hotelu, a później tygodnia kwarantanny domowej i jeszcze tygodnia „obserwacji medycznej”. Rekord pobiło ostatnio miasto Shenyang na północy kraju, gdzie wprowadzono 28 dni kwarantanny hotelowej plus 28 dni kwarantanny domowej.

Powstał nowy lek na COVID-19. „Zmniejsza śmiertelność o 70 proc.”

Preparat MesenCure izraelskiej firmy Bonus BioGroup zmniejsza śmiertelność pacjentów w ciężkim stanie z powodu infekcji COVID-19 nawet o 70 proc.,...

zobacz więcej

Reguły kwarantanny też są niejednolite. W niektórych miejscach można zamawiać jedzenie z zewnątrz, w innych – trzeba się zdać na wyżywienie dostarczane przez obsługę o ustalonych porach. W Taiyuanie personel codziennie rano mierzy gościom temperaturę, ale w niektórych miejscach trzeba to robić samemu i zgłaszać nadzorcy wyniki.

W toku kwarantanny podróżni wielokrotnie poddawani są testom na COVID-19. W niektórych miastach wymazy pobierane są z nosa, w innych tylko z gardła. Od osób jadących do Pekinu czasem pobierane są też wymazy analne, co zdaniem chińskich władz pozwala na dokładniejsze badanie. Dodatkowo dwukrotnie trzeba oddać krew do testu serologicznego.

Liu cieszy się, bo w jego grupie wszystkie badania dały ujemne wyniki. „To wyjątek. Zwykle jest co najmniej jeden dodatni. Wtedy zakażonego zabiera się do szpitala, a wszyscy pozostali traktowani są jak bliskie kontakty i codziennie mają badania PCR” – mówi nadzorca.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Ostatnie badania wykonywane są dzień przed zakończeniem kwarantanny. Tym razem personel pobiera wymazy i krew dwukrotnie – jeden zestaw dla władz miasta, jeden dla władz prowincji. Badania trzeba powtórzyć, jeśli któreś wyjdzie dodatnie. W grupie Liu fałszywie pozytywne wyniki badań na przeciwciała dostało ok. 50 podróżnych. Prawie do ostatniej chwili nie byli pewni, czy będą mogli wyjechać, czy zostaną zabrani do szpitala.

Nowy wariant koronawirusa. Restrykcje na poziomie unijnym?

W Brukseli trwa narada w sprawie nowego wariantu koronawirusa i wstrzymywania lotów. Bardzo dużo wskazuje na to, że takie restrykcje zostaną...

zobacz więcej

Wyjście z hotelowej kwarantanny to zwykle nie koniec procedur. Służby sanitarne w miastach, do których zmierzają podróżni, są już poinformowane o ich przyjeździe. W Kantonie pracownicy w strojach ochronnych czekają na nich w rękawie samolotu i zabierają ich prosto do miejsca zamieszkania ambulansem na koszt podróżnego.

Specjalne czujniki w drzwiach


W drzwiach montowane są czujniki, a w korytarzach kamery, bo mieszkania nie wolno opuszczać przez kolejny tydzień. Kwarantanna domowa wiąże się z kolejnymi testami PCR: pierwszego i ostatniego dnia. Potem następuje okres „obserwacji medycznej”, gdy trzeba teoretycznie zgłaszać temperaturę ciała, zakończony kolejnym badaniem.

Obowiązkowa kwarantanna w Chinach należy do najdłuższych na świecie i dotyczy zarówno Chińczyków, jak i obcokrajowców, bez względu na to, czy są zaszczepieni. Część epidemiologów ocenia, że nie ma naukowych podstaw dla tak długiego okresu izolacji. Chińskie władze twierdzą natomiast, że zdarzały się przypadki, w których u przyjezdnych wykrywano koronawirusa dopiero po ponad trzech tygodniach od przyjazdu, mimo że wszystkie wcześniejsze testy dawały wyniki ujemne.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej