RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Niemieckie reakcje na powołanie Instytutu Strat Wojennych w Polsce

Warszawskie budynki po niemieckim bombardowaniu (fot.  Hulton Archive/Getty Images)
Warszawskie budynki po niemieckim bombardowaniu (fot. Hulton Archive/Getty Images)

Premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla agencji dpa poinformował, że podpisał dokument o utworzeniu Instytutu Strat Wojennych. „Polski rząd przygotowuje się do zwiększenia politycznej, a przede wszystkim publicznej presji na Niemcy” – pisze w tym kontekście w piątek dziennik „Welt”.

Stanowcza reakcja z Niemiec ws. reparacji. Historyk: Co najmniej 100 mld euro

Zdaniem niemieckiego historyka dr. Karla Heinza Rotha reparacje nie ulegają przedawnieniu i tylko regulując tę sprawę można zakończyć temat...

zobacz więcej

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Premier Mateusz Morawiecki powiedział w wywiadzie dla agencji dpa, że kwestia odszkodowań wojennych „nie jest poza dyskusją, bo Polska została bardzo źle potraktowana, nie otrzymując reparacji”.

Powołana jednostka ma zinstytucjonalizować wysiłki na rzecz badania wszystkich szkód wojennych, a także zająć się dalszym postępowaniem w sprawie roszczeń odszkodowawczych.

Morawiecki zapowiedział też, że powołana w 2017 r. sejmowa komisja do zbadania zniszczeń wojennych zakończy prace nad swoim raportem w lutym przyszłego roku. „Decyzja o tym, co, kiedy i jak zrobimy z tym raportem, jeszcze nie zapadła” – zaznaczył premier. „Ale przygotowujemy wszystko, aby przedstawić ten raport światu” – dodał.

Według wcześniejszych polskich szacunków, opartych na inwentaryzacji z 1946 r. plus odsetki, szkody wynoszą 800 mld euro. W II wojnie światowej życie straciło od czterech do sześciu milionów Polaków – pisze w piątek dpa.

Dla rządu federalnego kwestia ta jest prawnie i politycznie zamknięta. Odnosi się to przede wszystkim do traktatu „dwa plus cztery” o konsekwencjach polityki zagranicznej zjednoczenia Niemiec z 1990 roku. W traktacie między RFN, NRD i czterema byłymi mocarstwami okupacyjnymi – USA, Związkiem Radzieckim, Francją i Wielką Brytanią – nie ma jednak wyraźnej wzmianki o reparacjach. Co więcej, wiele państw zaatakowanych i okupowanych przez nazistowskie Niemcy, takich jak Grecja i Polska, nie brało udziału w negocjacjach w tej sprawie – podkreśla dpa.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Jednak „Niemcom trudno jest odpowiedzieć (Polsce) argumentami” – pisze Sven Felix Kellerhoff w dzienniku „Welt”. „Nie da się bowiem zaprzeczyć, że szkody wyrządzone przez II wojnę światową w Polsce były ogromne”.

Zdewastowany kraj


Od inwazji III Rzeszy 1 września 1939 r., „pod każdym względem sprzecznej z prawem międzynarodowym, aż do zimy 1944/45 r. Wehrmacht, niemiecka administracja, policja i SS zdewastowały prawie całą Polskę. Pod względem liczby ludności żaden kraj nie poniósł większych strat: z około 35 milionów mieszkańców zginął więcej niż co szósty. (...) Około połowę z nich stanowili polscy katolicy, a połowę polscy Żydzi. Co druga ofiara Holocaustu pochodziła z Polski” – przypomina autor.

Zdaniem Kellerhoffa „powstanie instytutu jest o tyle wybuchowe, że w przyszłości za niemiecką politykę zagraniczną będzie odpowiadała prawdopodobnie polityk z partii Zielonych. W czerwcu 2020 roku ówczesny przewodniczący Polsko-Niemieckiej Grupy Parlamentarnej Manuel Sarrazin (Zieloni) wezwał niemiecki rząd do ustępstw w kwestii reparacji”.

Sarrazin „nie jest już deputowanym do Bundestagu (...) Na razie nie wiadomo, czy zostanie on »zaopiekowany« przez MSZ. W związku z tym jest zbyt wcześnie, by spekulować, czy jego stanowisko wpłynie na stanowisko nowego rządu federalnego w sprawie reparacji” – pisze „Welt”. W każdym razie „polski rząd przygotowuje się do zwiększenia politycznej, a przede wszystkim publicznej presji na Niemcy”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej