RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Czy pomnik Bismarcka wróci na najwyższy szczyt Łużyc? Jest ostateczna decyzja

Polityka Bismarcka była zaprzeczeniem współczesnych standardów praw człowieka (fot. London Stereoscopic Company/Hulton Archive/Getty Images)
Polityka Bismarcka była zaprzeczeniem współczesnych standardów praw człowieka (fot. London Stereoscopic Company/Hulton Archive/Getty Images)

Radni wschodnioniemieckiego Budziszyna odrzucili kontrowersyjny projekt odbudowy pomnika Ottona von Bismarcka na najwyższym szczycie Łużyc, Czornebohu. Pomysł wzbudził zdecydowany sprzeciw Serbów Łużyckich. Przedstawiciele autochtonicznej, słowiańskiej ludności Łużyc skierowali do władz miasta petycję w tej sprawie.

„Bijcie Polaków, aż im się odechce żyć”. Protest przeciw pomnikowi Bismarcka na Łużycach

„Bijcie Polaków tak długo, dopóki nie utracą wiary w sens życia. Współczuję sytuacji, w jakiej się znajdują. Jeżeli wszakże chcemy przetrwać, mamy...

zobacz więcej

Budziszyńscy radni przyjęli wniosek o odrzucenie projektu odbudowy pomnika Bismarcka stosunkiem głosów 12:9 przy trzech wstrzymujących się. Głosowanie nastąpiło po ożywionej debacie, która była owocem wspomnianej petycji podpisywanej przez internautów z Łużyc, z całych Niemiec, a także z Polski, Czech i innych krajów Europy.

Jej sygnatariusze wskazywali, że Otto von Bismarck jest symbolem polityki dyskryminacji i prześladowań, których ostrze „kierowało się to przeciw katolikom, to przeciw liberałom, socjaldemokratom i mniejszościom narodowym”. Wśród tych ostatnich wymieniali obok własnego narodu także Polaków, Duńczyków i Francuzów.

„Bijcie Polaków” jako symbol stosunku Bismarcka do mniejszości narodowych w Niemczech


Chcąc zilustrować stosunek Bismarcka do nieniemieckiej ludności Rzeszy, autorzy listu zacytowali słowa, jakie w 1861 r. polityk pisał do swojej siostry: „Bijcie Polaków tak długo, dopóki nie utracą wiary w sens życia. Współczuję sytuacji, w jakiej się znajdują. Jeżeli wszakże chcemy przetrwać, mamy tylko jedno wyjście – wytępić ich. Wilk przecież nie jest temu winien, że go Pan Bóg stworzył takim, jakim jest, i zabija go też za to każdy, kto tylko może”. Wskazywano, że o ile obecne społeczeństwa za swój fundament i układ odniesienia uznają prawa człowieka, o tyle polityka Bismarcka jest ich zupełnym zaprzeczeniem. Serbscy działacze obawiali się także, że odbudowa pomnika „zasieje ziarno niezgody” między Serbami a Niemcami, a ponadto zagrozi „dalszym pogorszeniem reputacji miasta (Budziszyna – red.) i obciąży nasze relacje z naszymi partnerami i przyjaciółmi z Polski, Czech i Francji”.

Przeczytaj także: Manipulują historią, nie rozliczają nazistów, antysemici rosną w siłę. Niemcy mają się czego wstydzić

Pomnik Bismarcka ustawiono na Czornebohu (556 m n.p.m.) krótko po opanowaniu Saksonii przez Prusy, jeszcze przed proklamacją Cesarstwa Niemieckiego (II Rzeszy) – a więc za życia „żelaznego kanclerza”. Również w tym czasie zmieniono oficjalną nazwę miasta w języku niemieckim z Budissin na bardziej „germańskie” Bautzen.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Pomnik został zburzony po II wojnie światowej i po tym, jak w 1947 r. Sojusznicza Rada Kontroli Niemiec wydała uchwałę o likwidacji państwa pruskiego. Z projektem odbudowy pomnika – w prezencie dla miasta – wystąpiło Budziszyńskie Towarzystwo Śpiewacze, stowarzyszenie związane z Alternatywą dla Niemiec.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej