RAPORT

Wojna na Ukrainie

Dzieci zoperowane w łonie matki. Zabiegi na sercu wielkości 10-groszówki

Operacje były niezwykle skomplikowane (fot. WUM)
Operacje były niezwykle skomplikowane (fot. WUM)

Aż dwie skomplikowane wewnątrzmaciczne operacje na sercach płodów odbyły się w czwartek w Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Dzieci obarczone były wadą w postaci krytycznej stenozy zastawki aortalnej, która może powodować niezwykle groźne następstwa, w tym nawet zgon wewnątrzmaciczny – informuje uczelnia.

Odkryto nowy mechanizm działania komórek nowotworowych

Komórki nowotworowe wykorzystują nanorurkowe „macki”, aby wysysać dostarczające energii mitochondria z komórek odpornościowych – informuje „Nature...

zobacz więcej

– Technicznie oba zabiegi były dużym wyzwaniem, bo serce w tym okresie jest małe, ma mniej więcej wielkość dziesięciogroszówki – mówi dr hab. Marzena Dębska, główny operator - szef Zespołu operującego. – Oba zabiegi się udały, teraz będziemy monitorować dalszy rozwój naszych małych pacjentów. Takie operacje są niezbitym dowodem na to, jak wspaniałych specjalistów mamy na pokładzie UCZKiN – podkreśla.

Stenoza zastawki aortalnej to zwężenie światła lewego ujścia tętniczego skutkujące utrudnionym odpływem krwi z lewej komory serca do aorty. W najcięższych postaciach uszkodzenie komory może skutkować rozwojem serca jednokomorowego (HLHS) u noworodka i koniecznością wieloetapowego, niezwykle skomplikowanego leczenia operacyjnego po porodzie. Rozpoznanie zwężenia zastawki aortalnej u płodu opiera się na badaniu ultrasonograficznym serca płodu – wskazuje UCZKiN WUM.

Poszerzyli zastawkę


U pierwszej pacjentki operacja została przeprowadzona w 23. tygodniu ciąży. Lekarzom udało się bezpiecznie poszerzyć zastawkę aortalną, dziecko ma szansę na uratowanie lewej komory serca. W przypadku drugiej pacjentki sytuacja była bardziej skomplikowana. Operacja została przeprowadzona ze wskazań życiowych, ponieważ u dziecka występowała niewydolność krążenia i obrzęk. Groziła mu śmierć jeszcze w łonie matki. – Zwykle w ciągu jednego dnia naprawiamy jedno serduszko małego pacjenta w łonie matki. Wczoraj (w czwartek – przyp. red.) miało to miejsce u dwóch nienarodzonych jeszcze pacjentów. Były trudne momenty, ale nasz zespół pokazał, że potrafi sobie poradzić w każdej sytuacji. Teraz trzymamy kciuki za dobre efekty odległe – tłumaczy prof. Mirosław Wielgoś, kierownik I Kliniki Położnictwa i Ginekologii WUM.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej