RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Nowy wariant COVID-19 w Europie. Na ile jest groźny?

Pozytywny wynik tego wariantu stwierdzono 22 listopada br. (fot. Nicolas Economou/NurPhoto via Getty Images)
Pozytywny wynik tego wariantu stwierdzono 22 listopada br. (fot. Nicolas Economou/NurPhoto via Getty Images)

W Belgii wykryto pierwszy w Europie przypadek nowego wariantu koronawirusa B.1.1.529, który pierwotnie zidentyfikowano na południu Afryki – poinformował w piątek minister zdrowia Frank Vandenbroucke.

Pandemia COVID-19 w Afryce. Wyniki zaskoczyły naukowców

Naukowcy są zaskoczeni, że Afryka unika katastrofy COVID-19, choć nadal nie jest jasne, jakie będzie ostateczne żniwo choroby. Dane WHO pokazują,...

zobacz więcej

O pierwszym przypadku poinformował także cytowany przez Reutersa belgijski wirusolog Marc Van Ranst, którego laboratorium współpracuje z belgijskim instytutem zdrowia publicznego Sciensano.

Jak podał Van Ranst, nowy wariant stwierdzono u turysty, który 11 listopada wrócił do Belgii z Egiptu.

Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) spotkają się w piątek, aby ocenić wariant, który w środę został sklasyfikowany jako wariant pod obserwacją. Jeśli zostanie podniesiony do rangi wariantu niepokojącego, może otrzymać nazwę z greckiego alfabetu. Bliższe zbadanie B.1.1.529 „zajmie najbliższych kilka tygodni” – poinformował rzecznik WHO Christian Lindmeier.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Zaszczepieni w szpitalach: winny wariant Delta. „Trzecia dawka ma sens”

Sytuacja epidemiczna wskazuje na to, że po pół roku od szczepienia odporność immunologiczna może słabnąć; do szpitali we Włoszech zaczynają też...

zobacz więcej

Dyrektor Centre for Epidemic Response and Innovation prof. Tulio de Oliveira twierdzi, że zawiera on „niezwykłą konstelację mutacji” i są wśród nich te, których wcześniej nie obserwowano.

– Ten wariant nas zaskoczył, zawiera on przeskok ewolucyjny i znacznie więcej mutacji niż mogliśmy oczekiwać – podkreślił podczas briefingu prasowego naukowiec, cytowany w piątek przez BBC.

Wariant posiada kilkadziesiąt mutacji


Z przedstawionych przez niego informacji wynika, że wykryto w tym wariancie ogółem 50 mutacji, z tego 30 w obrębie kolca, znajdującego się na powierzchni patogenu. Na kolec ten nakierowane są szczepionki przeciwko COVID-19, sam zaś wirus wykorzystuje go do wniknięcia do wnętrza ludzkich komórek. Podejrzewa się, że mutacje te mogły powstać u jednego pacjenta, u którego zakażenia występowało wyjątkowo długo. U takich chorych wirus dłużej mutuje i jest większe prawdopodobieństwo powstania nowych zmian przydatnych w dalszym atakowaniu ludzi.

Zobacz także: Pandemia w Afryce. Połowa z 54 krajów zaszczepiła jedynie 2 proc. ludności

Dlaczego warto zaszczepić dzieci przeciw COVID-19? Ekspertka wyjaśnia

Będę namawiała wszystkich rodziców do zaszczepienia dzieci w wieku 5-11 lat — powiedziała prof. Magdalena Marczyńska, specjalistka od chorób...

zobacz więcej

– Są obawy, że taki wirus może mieć większą zdolność transmisji i łatwiej się rozprzestrzeniać między ludźmi. Nie można nawet wykluczyć, że będzie wykazywał się większą zdolnością do ucieczki przed układem odpornościowym – stwierdził jeden z naukowców prof. Richard Lessells z University KwaZulu-Natal w RPA.

Z kolei inni badacze uważają, że tak nie musi być nawet, jeśli nowy wariant zgromadził wiele niepokojących mutacji. – Wariant Beta wykazywał większą zdolność ucieczki przez układem immunologicznym, ale pandemię zdominowała bardziej zakaźna Delta, w mniejszym stopniu potrafiąca ominąć naszą odporność – przekazał prof. Ravi Gupta z University of Cambridge.

Ekspert: Dane o hospitalizacjach dzieci z powodu COVID-19 budzą niepokój

Od 1 do 14 listopada do szpitali z powodu COVID-19 trafiło w Polsce 447 dzieci – podał w piątek prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych,...

zobacz więcej

Nie tylko w Europie zidentyfikowano B.1.1.529


Nowy wariant został także zidentyfikowany u 36-latka, który 13 listopada wrócił z Afryki Południowej do Hongkongu. Nowy wariant nie ma jeszcze formalnej nazwy, nadawanej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).

Dotychczas oficjalnie potwierdzono 77 przypadków zakażenia wariantem B.1.1.529 w prowincji Gauteng w RPA oraz cztery w Botswanie i jeden w Hongkongu (zawleczony przez osobę, która wróciła z RPA). Nikt nie ma wątpliwości, że takich zakażeń jest więcej, najprawdopodobniej w większości regionów Republiki Południowej Afryki. Nadal jednak nie wiadomo, czy potrafi się on rozprzestrzeniać łatwiej, niż Delta. Jak podaje serwis bnonews.com, w Belgii zgłoszono podejrzenie wystąpienia dwóch przypadków nowego wariantu wirusa, który ma zostać oznaczony jako Nu. Wcześniej, Izrael potwierdził jeden przypadek zakażenia wariantem Mu, a dwa kolejne uznał za prawdopodobne.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej