RAPORT

Wojna na Ukrainie

Łukaszenka się tłumaczy. Migranci chcą zwrotu pieniędzy za obiecany transfer do UE

(fot. PAP/EPA/LEONID SCHEGLOV / BelTA / HANDOUT)
(fot. PAP/EPA/LEONID SCHEGLOV / BelTA / HANDOUT)

Alaksandr Łukaszenka przyjechał w piątek do centrum logistycznego w Bruzgach przy przejściu granicznym z Polską, gdzie białoruskie władze rozmieściły tymczasowo ponad 2 tys. migrantów. Musiał się tłumaczyć przed migrantami, dlaczego nie mogą się dostać do Niemiec.

Balonik pękł. Trzaskowski jednak nie poleci do Waszyngtonu

Po informacji, że Rafał Trzaskowski zabierze głos na posiedzeniu jednej z podkomisji amerykańskiego Kongresu, członków i sympatyków PO opanowała...

zobacz więcej

O wystąpieniu Łukaszenki poinformował na Twitterze niezależny białoruski dziennikarz Tadeusz Giczan. Migranci domagają się m.in., aby Łukaszenka zwrócił im pieniądze, za nierealizowanie obietnicy dostania się do Niemiec.

– Jeżeli Niemcy i Polacy nie chcą mnie dzisiaj słuchać, to nie moja wina. Zrobię, co zechcecie, ale musicie zdać sobie sprawę, że nie możemy rozpocząć wojny, by wymusić korytarz przez Polskę do Niemiec – powiedział Łukaszenka.

Jak długo migranci będą przebywać w ośrodku przy granicy z Polską? Tego jeszcze nie wiadomo. Pewnym jest, że dwa kolejne loty linii Iraqi Airways, którymi migranci z Białorusi mogą wrócić Iraku, odbędą się w piątek i w sobotę. Tak podało lotnisko w Mińsku. Pierwszy samolot ma przylecieć do Mińska o godz. 23.45 (godz. 21.45 w Polsce) i wylecieć do Irbilu, stolicy Irackiego Kurdystanu po północy. Kolejny samolot jest oczekiwany w sobotę wieczorem. Obydwie maszyny to Boeingi 747-700, mogące zabrać po 420 pasażerów.

Dwa loty repatriacyjne odbyły się w nocy z czwartku na piątek. Zapowiadano, że miały one przyjąć ok. 600 pasażerów.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej