RAPORT

Wojna na Ukrainie

Balonik pękł. Trzaskowski jednak nie poleci do Waszyngtonu

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (fot. https://twitter.com/trzaskowski_)
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (fot. https://twitter.com/trzaskowski_)

Po informacji, że Rafał Trzaskowski zabierze głos na posiedzeniu jednej z podkomisji amerykańskiego Kongresu, członków i sympatyków PO opanowała euforia. „Nie dość, że Trzaskowski zabierze głos w amerykańskim kongresie, to zrobi to nienaganną angielszczyzną” – zachwycał się Borys Budka, a politycy PO porównywali kolegę z partii do Lecha Wałęsy i jego wystąpienia z 1989 r. przed połączonymi izbami Kongresu. Balonik szybko pękł i okazało się, że Trzaskowski pojawi się w USA, ale na jednej z kilkudziesięciu podkomisji i do tego – jak donosi Interia.pl - tylko zdalnie.

Trzaskowski zwęża Al. Jerozolimskie w centrum stolicy. Podpisano umowę

Zarząd Dróg Miejskich podpisał umowę na projekt wykonawczy zwężenia Alei Jerozolimskich – na dwukilometrowym odcinku od ronda Czterdziestolatka do...

zobacz więcej

„Trzaskowski zabierze głos w amerykańskim Kongresie” – napisał Borys Budka z PO. „Trzaskowski zostanie wysłuchany przed Kongresem USA” – dodał związany z Platformą Grzegorz Furgo.

„»My, Naród« – 32 lata temu (15 listopada 1989) tymi słowami zaczął wystąpienie Lech Wałęsa w Kongresie USA. Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski też powinien rozpocząć swoje wystąpienie tymi słowami” – podkreślają w sieci działacze rady krajowej PO.

Portal Onet napisał w tytule: „Trzaskowski będzie miał przemówienie w Kongresie USA”. Dopiero w tekście była bardziej szczegółowa informacja: „Trzaskowski pojawi się za tydzień na posiedzeniu podkomisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów ds. Europy”.

Jeszcze szczegółowiej brzmiałoby to: Trzaskowski pojawi się za tydzień na posiedzeniu podkomisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów ds. Europy, Energetyki, Środowiska i Cybernetyki. Chodzi bowiem o jedną z wielu podkomisji Komisji Spraw Zagranicznych i jedną z kilkudziesięciu działających w całej Izbie Reprezentantów.

Zobacz także:   Trzaskowski w siedzibie Kongresu USA. Europoseł: Zapraszam na debatę ze mną

Co to zmienia? Otóż występ przed podkomisją nie jest występem przed Kongresem Stanów Zjednoczonych. Nawet Tomasz Lis z „Newsweeka” przyznał na Twitterze, że porównywanie historycznego przemówienia w imieniu Solidarności do planowanego wyjazdu Trzaskowskiego to jak „porównywanie finału Ligi Mistrzów z meczem polskiej Ekstraklasy”.

UE zmienia narrację ws. migrantów. Brudziński: Dotarły do nich głosy wyborców [WIDEO]

Podczas trwającej sesji Parlamentu Europejskiego Swiatłana Cichanouska zaapelowała, by Polska i Litwa nie ustępowały Łukaszence. Europoseł PiS...

zobacz więcej

Gdy w 1989 r. Wałęsa pojawił się w USA, nie reprezentował tam siebie, ale miliony członków Solidarności. Polaków walczących o wolność i wyswobodzenie się spod komunistycznych władz wykonujących polecenia z Moskwy.

Wcześniej niż lider Solidarności przed połączonymi izbami amerykańskiego parlamentu przemawiały tylko dwie osoby: Marie Joseph de La Fayette, polityk francuski, uczestnik wojny o niepodległość USA, oraz Winston Churchill, premier Wielkiej Brytanii.

W 1989 r. sala, gdzie występował Polak, była wypełniona po brzegi.

Zobacz także:   Biden ponownie objął obowiązki prezydenta. Wcześniej przekazał władzę Harris

Gdy z kolei niedawno liberalne media informowały o debacie Kongresu ws. „erozji demokracji w Polsce”, na sali było zaledwie kilku przedstawicieli parlamentu. Amerykańscy lewicowi politycy komentowali, że w naszym kraju ma miejsce „niepokojący trend oskarżania osób LGBT, Romów, Żydów i migrantów o całe zło, które się dzieje”.

Pomijając temat zasadności tych zarzutów, warto zaznaczyć, że sprawa nie budziła zainteresowania Amerykanów. Ujęcia z sali potwierdzały, że na miejscu było więcej dziennikarzy niż parlamentarzystów.

Lotnisko w Mińsku pęka w szwach. „Ludzie widzą, że droga jest zamknięta”

Kolejne grupy migrantów odlatują samolotami z Mińska na Bliski Wschód. Tylko w czwartek Białoruś tą drogą opuściło ponad 600 cudzoziemców. – Widzą,...

zobacz więcej

Trzaskowski (online) w USA?


Teraz Rafał Trzaskowski przekazał, że na „zaproszenie Kongresu USA weźmie udział w wysłuchaniu na temat stanu demokracji w Polsce i Europie Środkowej”. Jak przekazał Onet, tematami rozmów mają być jednak także zagadnienia związane z budową Nord Stream 2 i sytuacją na granicy polsko-białoruskiej. Głos zabiorą m.in. prezydenci Budapesztu, Pragi czy Bratysławy.

Zobacz także:   Potężne kłopoty Bidena. Klęska w sondażach i najlepsze wyniki Republikanów od 40 lat

Przed rozmowami z politykami z USA Trzaskowski planuje konsultacje m.in. z przedstawicielami Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka. Tymczasem zdaniem części internautów bardziej wskazane byłyby rozmowy z dyplomatami polskiego MSZ i ustalenie, jak najlepiej walczyć o krajowe interesy.

Tymczasem z ustaleń Interii wynika, że Trzaskowski w ogóle nie poleci do Waszyngtonu. "Debata odbędzie się online" – przekonuje portal.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej