RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Nietypowy proces w Poznaniu. Opisał w pamiętniku, jak zabił ojczyma?

Napisał w pamiętniku o zemście po latach (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)
Napisał w pamiętniku o zemście po latach (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Przed poznańskim sądem stanął Grzegorz L. oskarżony o zabójstwo swojego ojczyma Wojciecha L. Możliwe, że nikt nigdy nie odkryłby prawdy, gdyby sprawca nie został zatrzymany do innej sprawy i śledczy nie przeczytali jego pamiętników. Domniemany sprawca przekonuje, że wpis to wytwór jego wyobraźni. Obrońca Grzegorza L. mówi o procesie poszlakowym, unikatowym w skali całego kraju.

Przyznał się, że zabił i poćwiartował ciało byłej dziewczyny. W Gdańsku ruszył proces

Patryk D. oskarżony jest o morderstwo swojej byłej dziewczyny 23-letniej Pauliny. Sprawca, który w śledztwie przyznał się do winy, po zabójstwie...

zobacz więcej

Wojciecha L. znaleziono w 2015 r. w jeziorze Lusowskim pod Poznaniem. Szybko uznano, że był to nieszczęśliwy wypadek spowodowany zawałem serca. Wykluczono wtedy, że mężczyzna padł ofiarą przestępstwa. Jednak pięć lat później śledczy dokonali przełomowego odkrycia. Gdy zatrzymali Grzegorza L. w sprawie napadu na bar z kebabem w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym, dowiedzieli się, że mógł mieć on związek ze śmiercią ojca. W jego mieszkaniu znaleźli pamiętnik.

Zainteresował ich szczególnie rozdział o groźnie brzmiącym tytule „Zemsta po latach”. Grzegorz L. wspominał w nim o krzywdach, które w dzieciństwie miał mu wyrządzić ojczym. Z zapisków wynikało, że dokonał zemsty. Miał utopić „oprawcę”.

Śledczy sprawdzili, że wiosną 2015 r. z jeziora Lusowskiego wyłowiono ciało wędkarza w średnim wieku. Sekcja zwłok wykazała utonięcie. Prokurator i policjanci „Archiwum X” ustalili, że to opisany w pamiętniku ojczym Grzegorza L. Mężczyzna został zrzucony do jeziora z pomostu i wtedy utonął.

Oskarżony wyśmiał w sądzie metody śledczych i zapewniał o swojej niewinności. Zaprzeczył wielu rzeczom opisanym w pamiętniku. Także temu, że ojciec źle traktował jego i jego matkę. – Ojciec nigdy się nad nami nie znęcał. Ten wpis to moja fantazja. Psycholog radził mi pisać, by uciec od codzienności. Mogłem napisać romans albo sagę Gwiezdne Wojny. Napisałem jednak to, co napisałem. Zmyśliłem to, a teraz jestem tu, na ławie oskarżonych i to jest dla mnie trauma – zeznawał w środę w sądzie.

Były dyrektor szkoły miał molestować uczennice. Ruszył proces apelacyjny

Były dyrektor Zespołu Szkół Elektrycznych nr 2 w Poznaniu Zbigniew A. miał molestować uczennice. W kwietniu sąd rejonowy skazał mężczyznę na 2 lata...

zobacz więcej

Obrońca Grzegorza L., mec.Jędrzej Kubera jednoznacznie twierdzi, że proces jest poszlakowy. – Nie było takiej sprawy w Poznaniu, a może nawet i w Polsce. Mój klient twierdzi, że wpis w pamiętniku, to jego fantazja. Prokuratura uznała to za dowód. Podobnie jak zeznania innego przestępcy, który skorzystał na wskazaniu L. jako winnego zabójstwa ojca, bo dostał za ten sam napad dużo niższy wyrok niż mój klient – podkreślał mec. Kubera w rozmowie z mediami.

Sprawa, która wydawała się oczywista i łatwa może mieć różny przebieg, łącznie z uniewinnieniem oskarżonego. Prokuratura zapewnia jednak, że ma dowody. Są nimi m.in. wyniki badania wariografem, które podobno wskazały na winę Grzegorza L.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej