RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

UE decyduje się na ostre sankcje ws. Białorusi. „Muszą mieć świadomość konsekwencji”

Sankcje UE ws. Białorusi. Ryszard Czarnecki komentuje (fot. European Union 2021, EP, Brigitte HASE)
Sankcje UE ws. Białorusi. Ryszard Czarnecki komentuje (fot. European Union 2021, EP, Brigitte HASE)

Bruksela zaproponowała stworzenie czarnej listy, na której byliby umieszczani przewoźnicy ułatwiający przemyt ludźmi do UE. Potężne firmy jak Turkish Airlines czy FlyDubai będą musiały ograniczyć loty do Mińska lub liczyć się z konsekwencjami. – Linie lotnicze, które kierują się biznesem i pomagają Białorusi w wojnie hybrydowej przeciwko Polsce i innym krajom UE, muszą mieć świadomość konsekwencji – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info obecny na sesji PE w Strasburgu Ryszard Czarnecki. Europoseł PiS podkreśla przy tym, że sankcje ekonomiczne to jednak „kij, który ma dwa końce”.

UE zmienia narrację ws. migrantów. Brudziński: Dotarły do nich głosy wyborców [WIDEO]

Podczas trwającej sesji Parlamentu Europejskiego Swiatłana Cichanouska zaapelowała, by Polska i Litwa nie ustępowały Łukaszence. Europoseł PiS...

zobacz więcej

Komisja Europejska w odpowiedzi na sztucznie generowany przez reżim Aleksandra Łukaszenki kryzys migracyjny przedstawiła projekt nowego systemu kar wymierzonych w przewoźników, którzy uczestniczą lub ułatwiają nielegalne przerzucanie migrantów, przemyt ludzi, a także inne przestępstwa związane z nielegalnym wjazdem na terytorium UE.

Do tej pory w tej sprawie koncentrowano się głównie na białoruskich liniach Belavia. Ale imigrantów do mińska zwoziły również m.in. syryjskie Cham Airways, iracki Iraqi Airways, dubajskie Flydubai czy tureckie Turkish Airlines.

Zobacz także:   Atak hybrydowy na polską granicę. Min. Rau rozmawawiał z szefem MSZ Niemiec

„Teraz Irakijczycy już tylko wywożą swoich obywateli, którzy chcą z Białorusi wrócić do kraju. Linie Cham zawiesiły rejsy do Mińska z Damaszku, a Turkish zapowiedział, że będzie wpuszczał na pokłady swoich samolotów wyłącznie Białorusinów, Turków, oraz cudzoziemców, którzy mają ważną wizę białoruską. Nie będzie wśród nich Afgańczyków, Irakijczyków, Syryjczyków i Jemeńczyków” – relacjonowała rp.pl.

– Ja jestem przede wszystkim zwolennikiem sankcji personalnych, a nie ekonomicznych, a więc poszerzenia tak zwanej czarnej listy – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info w Strasburgu Ryszard Czarnecki.

Europoseł PiS tłumaczy, że „to rzeczywiście boli ludzi ze służb specjalnych, siłowników służb mundurowych, osób odpowiedzialnych za propagandę i biorących udział w wojnie hybrydowej ws. imigrantów”.

„Należy rozważać zamrażanie aktywów”


Ryszard Czarnecki przyznaje jednak, że sankcje dla linii lotniczych to ważny sygnał, jaki idzie w świat.

Jaki: Niemcy chcą osadzić swojego komisarza w Polsce... Donalda Tuska [WIDEO]

Komisja Europejska wysłała polskiemu rządowi list ws. praworządności. W kuluarach Parlamentu Europejskiego można usłyszeć, że unijna instytucja...

zobacz więcej

– Mówiąc polskim przysłowiem: lepiej późno niż wcale, a tytułem amerykańskiego filmu „Lepiej późno niż później”. W tej sprawie musimy być zasadniczy. Wszystkie linie lotnicze, które kierują się biznesem i pomagają Białorusi w wojnie hybrydowej przeciwko Polsce i innym krajom członkowskim UE muszą mieć świadomość konsekwencji. Będą za to ukarane i będzie to wpływać na pogorszenie ich relacji z Unią Europejską, ale również ich państw z całą Wspólnotą – stwierdza.

Jak podkreśla, on sam jest generalnie „bardzo ostrożny, jeśli chodzi o sankcje ekonomiczne” – Bo ten kij ma dwa końce. Jednak w sprawie linii lotniczych uważam, że rzeczywiście należy iść w tym kierunku – mówi.

Wskazuje jednak, że na tym nie można poprzestać, bo sytuacja w granicy wciąż jest niestabilna i nigdy nie wiadomo, co Mińska i Moskwa mogą wymyślić nagle za miesiąc lub dwa.

Zobacz także:   Cichanouska w PE apeluje do Polski i Litwy. „Pozostańcie silne wobec Mińska” [WIDEO]

– Uważam więc, że należy rozważać zamrażanie aktywów w bankach osób związanych z reżimem na Białorusi, jak i białoruskich firm – komentuje.

– To nie uderza w handel i polskie czy unijne firmy, a może zaszkodzić politycznie Łukaszence, a gospodarczo – Białorusi. Może też spowodować, że nie będą tej wojny aż tak eskalować, jak do tej pory – dodaje.

Zaznacza, że to ważne, by opinia publiczna na świecie jak najlepiej rozumiała kryzys na granicy polsko-białoruskiej i odpowiednio reagowała na kolejne prowokacje Aleksandra Łukaszenki czy Władimira Putina.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej