RAPORT

Wojna na Ukrainie

MZ: Możliwe, że od stycznia będzie lek przeciw COVID-19 do stosowania w domu

Adam Niedzielski o leku na COVID-19 (fot.  PAP/Tomasz Gzell)
Adam Niedzielski o leku na COVID-19 (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Mamy lek wczesnego zastosowania, który będzie możliwy do brania w domu. Jak dobrze pójdzie, to od stycznia będzie on również potencjalnie dostępny w Polsce, o ile oczywiście EMA go zatwierdzi i dostawy będą realizowane – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

Rośnie liczba młodych pacjentów z COVID-19, przebieg coraz cięższy

Rośnie liczba młodych pacjentów, a także dzieci z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem, a przebieg jest coraz cięższy – ostrzegają lekarze...

zobacz więcej

W poniedziałkowej rozmowie w Radiu Zet szef resortu zdrowia pytany był o leki na COVID-19. Niedzielski powiedział, że rynek leków na COVID-19 bardzo się rozwija.

Przyznał, że „są leki obiecujące, które są do zastosowania na każdym etapie terapeutycznym”. – W szpitalach mamy w tej chwili remdesiwir, ale także są propozycje nie mniej skuteczne, a może nawet bardziej skuteczne – wskazał.

Przypomniał, że w ostatnim czasie Europejska Agencja Leków (EMA) wydała dwie decyzje.

Komitet ds. Leków dla Ludzi (CHMP) Europejskiej Agencji Leków wydał 11 listopada br. pozytywną ocenę dwóch leków przeciw COVID-19: Ronapreve i Regkirona. Agencja zaleciła dopuszczenie do obrotu w Europie obu preparatów. Oba leki zawierają przeciwciała monoklonalne. Z prób klinicznych wynika, że ich stosowanie we wczesnym stadium zakażenia SARS-CoV-2 znacząco obniża ryzyko hospitalizacji i ciężkiego przebiegu choroby.

Niedzielski powiedział, że jest też lek ambulatoryjny, który obecnie jest na ścieżce do dopuszczenia w Stanach Zjednoczonych. Jak zaznaczył, „mamy lek wczesnego zastosowania, który będzie możliwy do brania w domu”. – Jak dobrze pójdzie, to od stycznia będzie on również potencjalnie dostępny w Polsce, o ile oczywiście EMA to zatwierdzi i dostawy będą realizowane – zapowiedział Niedzielski.

Nowe restrykcje na Słowacji. Politycy rozważają lockdown

Na Słowacji od poniedziałku obowiązują nowe ograniczenia epidemiczne dla osób niezaszczepionych. Resort zdrowia opowiada się za pełnym lockdownem...

zobacz więcej

Wyjaśnił, że jest to „lek wczesnego zastosowania” albo „dla osób z grup ryzyka, który zmniejsza możliwość namnażania się wirusa w organizmie, o ile jest zastosowany jeszcze w bardzo wczesnej fazie”. Zaznaczył, że będzie musiał być przepisany przez lekarza POZ.

Szef resortu zdrowia pytany o personel medyczny dla szpitala tymczasowego dla pacjentów z COVID-19 na Stadionie Narodowym wyjaśnił, że będą tam „zastosowane te same procedury, które były w poprzednich falach”.

– Albo osoby będą zgłaszały się same do pracy albo będą kierowane ze szpitala, który jest opiekunem, czyli Szpitala MSWiA, albo będą kierowane przez wojewodę – powiedział minister zdrowia. – Tutaj mam też rozpisane scenariusze postępowania – dodał.

Przyznał, że jest deficyt lekarzy, pielęgniarek, ale rząd od kilku lat pracuje nad jego redukcją.

W Polsce skłonność do szczepień jest generalnie mniejsza niż w Europie, co widać po szczepieniach na grypę w grupie 60 plus.

– My startowaliśmy z akcją szczepień (przeciw COVID-19 – red.), kiedy skłonnych do zaszczepienia było 37 proc. Teraz mamy skłonnych do szczepienia 70 proc. osób – zwrócił uwagę Niedzielski.

Czytaj także: Czy pracodawca zweryfikuje szczepienie? Witek spotka się z szefami klubów

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej