RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Dubicze Cerkiewne. Nocny atak 150 agresywnych migrantów na granicę [WIDEO]

Wszystko nadzorowały służby białoruskie (fot. MON)
Wszystko nadzorowały służby białoruskie (fot. MON)

Duża grupa agresywnych cudzoziemców próbowała wedrzeć się siłą na terytorium Polski z Białorusi w okolicach Dubicz Cerkiewnych na Podlasiu – poinformowała Straż Graniczna. Akcję nadzorowały i inspirowały służby białoruskie, które oślepiały polskich strażników laserem i światłem stroboskopowym.

Wojna z Białorusią? Do czego doprowadzi sytuacja na granicy? Nowy sondaż

Ponad połowa badanych jest zdania, że sytuacja związana z presją migracyjną na granicy polsko-białoruskiej nie przekształci się w otwarty konflikt...

zobacz więcej

Jak poinformowała rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska., około godz. 19 w niedzielę ok. 150 agresywnych osób próbowało wedrzeć się na terytorium Polski na odcinku ochranianym przez placówkę SG w Dubiczach Cerkiewnych.

– Atak rozpoczął się od rzucania kamieniami w kierunku polskich posterunków. Następnie było oślepianie latarkami i laserami, na concertinę położono drewnianą kładkę i w ten sposób migranci zaczęli się próbować przedzierać – powiedziała.

Podała, że w rezultacie do Polski na odległość kilku metrów weszło 70 osób. Zostały one zatrzymane, poinformowane o obowiązku opuszczenia terytorium Polski i doprowadzone do linii granicy. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. – Wszystko odbywało się pod nadzorem służb białoruskich, czyli funkcjonariusze oślepiali nas latarkami, pomagali przy przekraczaniu i zachęcali te osoby do przekroczenia granicy – zaznaczyła Michalska.

Na dołączonym w mediach społecznościowych SG nagraniu nocnym widać grupę osób z plecakami, które siedzą w lesie w pobliżu zasieków na polsko-białoruskiej granicy. Widać też oślepiające światło i użycie laserów z drugiej strony granicy.

Rzeczniczka SG przekazała również, że na innych odcinkach granicy polsko-białoruskiej nie było minionej doby dużych grup, które siłowo forsowały zasieki. Straż Graniczna zanotowała rzucanie np. kamieniami przez pojedyncze osoby.

Andrzej Duda: Być może dlatego Łukaszenka skupił atak właśnie na Polsce

Mamy porozumienie w gronie państw bałtyckich, że jeśli w związku z sytuacja na granicy trzeba będzie skorzystać z art. 4 NATO, to zrobimy to razem...

zobacz więcej

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 34 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego ponad 6 tys. w listopadzie, blisko 17,3 tys. w październiku, prawie 7,7 tys. we wrześniu i ponad 3,5 tys. w sierpniu.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Następnie Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.

Sytuacja zaostrzyła się przed tygodniem, kiedy niedaleko przejścia granicznego Kuźnica - Bruzgi po białoruskiej stronie granicy zgromadziła się duża grupa cudzoziemców, która podjęła siłową próbę sforsowania granicy. Grupa przeszła ostatecznie na samo przejście graniczne, gdzie w ostatni wtorek doszło do szturmu na granicę. W stronę polskich służb rzucane były m.in. kamienie oraz kłody drewna; niektórzy funkcjonariusze zostali ranni.

Obozowisko stworzone przy przejściu ostatecznie opustoszało, a migranci skierowani zostali przez służby białoruskie do centrum logistycznego.

W związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej ruch graniczny na przejściu drogowym w Kuźnicy został zawieszony od 9 listopada br. do odwołania.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej