RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Piractwo Tuska, bomba Grodzkiego, konszachty Merkel

Od lewej: Donald Tusk, Tomasz Grodzki, Angela Merkel (fot. PAP/A.Warżawa/L.Muszyński, PAP/EPA/CH.MARQUARDT)
Od lewej: Donald Tusk, Tomasz Grodzki, Angela Merkel (fot. PAP/A.Warżawa/L.Muszyński, PAP/EPA/CH.MARQUARDT)

Kolejny tydzień przyniósł zmasowane szturmy agresywnych migrantów wspieranych przez białoruskie służby, które skutecznie, choć nie bez ofiar, odparli polscy funkcjonariusze. Kanclerz Angela Merkel padła ofiarą swoich zakulisowych działań, a Donald Tusk do swoich porażek po powrocie do Polski może dopisać utratę prawa jazdy za ponad dwukrotne przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym.

Blinken: Łukaszenka chce odciągnąć uwagę od działań przy granicy z Ukrainą

Działania reżimu Łukaszenki na granicy z Polską są cyniczną próbą wywołania podziałów i odwrócenia uwagi od ruchów rosyjskich wojsk przy granicy z...

zobacz więcej

Niedziela. Zlecenie Putina


Na granicy polsko-białoruskiej cały czas gorąco. Po raz kolejny grupa migrantów, która próbowała siłowo przekroczyć granicę, zaatakowała polskich policjantów, rzucając w nich kamieniami. MON przekazało z kolei, że polskich funkcjonariuszy atakowali kamieniami białoruscy żołnierze. – Polska granica będzie skuteczną i ostateczną barierą dla działań Alaksandra Łukaszenki; z premierami Litwy i Łotwy rozważamy uruchomienie artykułu 4. NATO – powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu przekazał również, że dzień wcześniej rozmawiał z premier Litwy Ingridą Simonyte i premierem Łotwy Krisjanisem Karinsem. „Zdecydowanie sprzeciwiamy się hybrydowemu atakowi reżimu Łukaszenki, blisko współpracujemy na rzecz ochrony granic UE” – podkreślił szef polskiego rządu. Z kolei minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau rozmawiał z sekretarzem stanu USA. – Działania reżimu Łukaszenki na granicy z Polską są cyniczną próbą wywołania podziałów i odwrócenia uwagi od ruchów rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą – ocenił Antony Blinken w rozmowie z szefem polskiego MSZ. Prof. Zbigniew Rau o sytuacji na granicy rozmawiał także z szefem dyplomacji Czech Jakubem Kulhankiem. Czeski minister spraw zagranicznych wyraził poparcie Pragi i gotowość do pomocy. Wsparł go wiceprzewodniczący ruchu Burmistrzowie i Niezależni (STAN) Vieslav Michalik: „Pokażmy naszym sąsiadom, że nie jesteśmy tchórzami” – powiedział polityk.

Szturm na granicę w Kuźnicy. „Służby przygotowane na każdy scenariusz”

Polskie służby są przygotowane na każdy scenariusz – napisał wiceminister spraw wewnętrznych Maciej Wąsik o sytuacji na zamkniętym przejściu...

zobacz więcej

Poniedziałek. Zatrzymania po prowokacji w Kaliszu


Policja zatrzymała trzy osoby w związku z nawoływaniem do nienawiści i znieważenia na tle narodowościowym podczas marszu 11 listopada w Kaliszu. Minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec organizatorów „haniebnego” wydarzenia. Do sprawy odniósł się także prezydent Andrzej Duda, który napisał w mediach społecznościowych: „Stanowczo potępiam wszelkie akty antysemityzmu. Barbarzyństwo, którego dopuściła się grupa chuliganów w Kaliszu, stoi w sprzeczności z wartościami, na których oparta jest Rzeczpospolita” – podkreślił prezydent Duda. – Ich ekscesy to również woda na młyn tych środowisk, które starają się przedstawiać Polskę jako kraj antysemicki, robiący problemy, który powinien być izolowany i wykluczany – powiedział w rozmowie z portalem tvp.info Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. Według Żaryna podobne akcje to „typowe dla Rosji agresywne działania propagandowe”.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przedstawił korzyści z przygotowanej w jego resorcie reformy sądownictwa. – Poprzez spłaszczenie struktury sądownictwa powszechnego chcemy uzyskać efekt w postaci uwolnienia przeszło 2 tys. stanowisk sędziowskich – poinformował. Zapewnił, że żaden sąd rejonowy nie zostanie zlikwidowany, a dzięki reformie sprawy będą toczyć się szybciej. Zbigniew Ziobro poinformował również, że jako Prokurator Generalny skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów, na podstawie których Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Polskę kary w sprawie kopalni Turów i Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Ofensywa dyplomatyczna polskiego rządu przynosi efekty. Będą kolejne sankcje w związku z kryzysem na granicach Unii Europejskiej z Białorusią, obejmujące m.in. linie lotnicze i biura podróży zaangażowanie w transport osób z Bliskiego Wschodu do Mińska. – Zapadła decyzja polityczna. Teraz musi ona nabrać formatu prawnego – powiedział podczas rozmowy z dziennikarzami minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau.

Migranci mają nowe sposoby na przekroczenie granicy. Pomagają im Białorusini

Uderzenie kamieniem czy innym przedmiotem może spowodować nawet śmierć funkcjonariusza. Takie środki jak armatki wodne są adekwatne, by odpierać...

zobacz więcej

Wtorek. Szturm na granicy i spokój Kaczyńskiego


Prezes PiS udzielił wywiadu Polskiemu Radiu 24. Prowadzący red. Jerzy Jachowicz rozpoczął rozmowę od pytania, które ciśnie się na usta wielu Polakom: „Czy będzie wojna?”. – Mamy wojnę hybrydową prowadzoną przez Łukaszenkę. Ale wojna z użyciem broni w tej chwili raczej na horyzoncie się nie rysuje – powiedział wicepremier Jarosław Kaczyński. Lider Zjednoczonej Prawicy zwracał uwagę, że w tej chwili Polska jest na szczęście dużo silniejsza niż jeszcze kilka lat temu. – Wyjdziemy z tego, damy sobie radę – powiedział polityk. Pytany o trzy największe, poza kryzysem granicznym, zagrożenia dla Polski, wymienił działanie wewnątrz Polski wpływowej grupy, która ma za nic polskie interesy, inflację, którą trzeba opanować i trwającą pandemię koronawirusa.

Na zamkniętym przejściu granicznym w Kuźnicy migranci przeprowadzili szturm. Atakowali polskie służby kamieniami, szklanymi butelkami, gałęziami. Jeden z policjantów ma pękniętą czaszkę. By się bronić, funkcjonariusze użyli m.in. armatek wodnych. „Użycie armatek wodnych na migrantów, którzy nie mają się gdzie osuszyć, grozi śmiercią” – napisała na Twitterze europosłanka PO Janina Ochojska, która uważa, że kryzys na granicy to wina Straży Granicznej i ministra spraw wewnętrznych.

Pełniący obowiązki federalnego ministra spraw zagranicznych Heiko Maas wyraźnie wypowiedział się przeciwko przyjmowaniu do Niemiec migrantów, którzy utknęli na Białorusi. Prezydent Andrzej Duda rozmawiał z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem na temat sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. – Powiedziałem prezydentowi Niemiec, że Polska nie uzna żadnych ustaleń ws. sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, które zostaną podjęte ponad naszymi głowami – podkreślił prezydent Andrzej Duda. To efekt informacji o bezpośrednich rozmowach telefonicznych kanclerz Niemiec Angeli Merkel z Alaksandrem Łukaszenką. Tego dnia prezydent Andrzej Duda podpisał także ustawę o zmianach podatkowych przewidzianych w Polskim Ładzie. Zgodnie z nią kwota wolna od podatku w PIT wzrośnie do 30 tys. zł, a opodatkowane stawką 32 proc. będą dochody powyżej 120 tys. zł.

A w Sejmie odbyła się gorąca debata na temat nowelizacji ustawy o ochronie granic. Opozycja krytykowała ustawę za dalsze ograniczanie dostępu do granicy osób postronnych, w tym polityków i dziennikarzy. Ci ostatni będą mogli relacjonować wydarzenia z granicy po otrzymaniu zgody komendanta Straży Granicznej odpowiedzialnego za teren ich pobytu. Pomimo zapewnień, że wszyscy doceniają pracę mundurowych, jak zwykle uwaga posłów PO, PSL, Lewicy i Polski 2050 skierowana była na coraz bardziej agresywnych migrantów, których ich zdaniem powinniśmy ugościć i przyjąć w każdej ilości, jaką dostarczy Łukaszenka. Padały oskarżenia o nieludzkie traktowanie imigrantów przez Straż Graniczną. Klaudia Jachira tłumaczyła, że nie chcemy wpuścić do Polski bliskowschodnich Mickiewiczów i Słowackich. Tylko dlaczego, zamiast wierszy, mają w rękach kamienie i celują nimi w polskich policjantów i żołnierzy?

Rzeczniczka Łukaszenki: 2 tys. imigrantów trafi do Niemiec, 5 tys. wyślemy do domu

Alaksandr Łukaszenka zaproponował kanclerz Angeli Merkel utworzenie korytarza humanitarnego do Niemiec dla 2 tys. migrantów, którzy znajdują się...

zobacz więcej

Środa. Merkel rozmawia z Łukaszenką


Kolejne próby siłowego przekroczenia granicy Polski w okolicach Czeremchy przez kilkudziesięciu agresywnych migrantów wspieranych przez białoruskie służby oślepiające naszych funkcjonariuszy laserem… Żaden szturm jednak nie zmieni stanowiska opozycji. PO, PSL, Polska 2050 i Lewica głosowały w Sejmie przeciwko nowelizacji Ustawy o ochronie granicy państwowej, która umożliwia wprowadzenie zakazu przebywania w strefie nadgranicznej decyzją ministra spraw wewnętrznych. Większość sejmowa przegłosowała nowelizację, teraz Senat ma 14 dni na zajęcie się ustawą, ale bardzo wątpliwe, żeby zrobił to szybciej, niż pod koniec terminu.

Choć Konfederacja w Sejmie głosuje za obroną polskiej granicy, to jeden z jej liderów Janusz Korwin-Mikke cały czas bawi się w „adwokata diabła”. – Nie ma dowodu, że Putin jest współodpowiedzialny za kryzys migracyjny na granicy z Białorusią – napisał na Twitterze. „Oczywiście nie ma Pan racji” – odpowiedział mu inny poseł Konfederacji Robert Winnicki.


Nie popisał się także gen. Mirosław Różański, doradca Szymona Hołowni. Podczas rozmowy z Radiem Zet zasugerował, że pełniący służbę na granicy z Białorusią żołnierze „od trzech dni nie jedli posiłku”. Jego słowa zdementowało w opublikowanym oświadczeniu Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. – Posługuje się insynuacjami, wpisuje się w politykę dezinformacyjną, która jest prowadzona przez reżim Łukaszenki. To zachowanie niegodne oficera Wojska Polskiego – tak szef MON Mariusz Błaszczak komentował słowa gen. Różańskiego w „Gościu Wiadomości TVP”.

W czasie kryzysu trzeba wzmacniać sojusze, dlatego prezydent Andrzej Duda wyruszył na Bałkany rozmawiać z naszymi partnerami w tamtym regionie. – Polska absolutnie popiera aspiracje europejskie Czarnogóry, podpisujemy się dwiema rękami pod tym, aby Czarnogóra stała się pełnoprawnym członkiem UE – powiedział prezydent Duda na wspólnej konferencji z prezydentem Czarnogóry Milo Djukanoviciem. Prezydent RP odniósł się także do rozmów prowadzonych przez Angelę Merkel z Alaksandrem Łukaszenką: – Mamy prawo decydować o sobie i będziemy to prawo egzekwowali w sposób bezwzględny. (…) Angela Merkel rozmawiała z Putinem bez konsultacji z Polską – mówił Andrzej Duda.

Także premier Mateusz Morawiecki rozmawiał z kanclerz Niemiec o sytuacji na granicy białoruskiej i koordynacji reakcji unijnej na aktualny etap kryzysu na zewnętrznych granicach. Szef rządu zapewne uświadomił Angeli Merkel, że wbrew temu, co twierdzą jej służby, nie ma żadnej deeskalacji na granicy. – Kanclerz Angela Merkel łamie wszelkie zasady UE, samodzielnie rozmawiając z Mińskiem i Moskwą – skomentowała była premier, a obecnie europoseł PiS Beata Szydło.

Migranci mają nowe sposoby na przekroczenie granicy. Pomagają im Białorusini

Uderzenie kamieniem czy innym przedmiotem może spowodować nawet śmierć funkcjonariusza. Takie środki jak armatki wodne są adekwatne, by odpierać...

zobacz więcej

Czwartek. Białoruski fake news


Duży wywiad z premierem Mateuszem Morawieckim ukazał się w niemieckim dzienniku „Bild”. Szef polskiego rządu zaznaczył, że polscy funkcjonariusze bronią na wschodzie nie tylko swojej granicy, lecz także granic Unii Europejskiej i NATO, ponieważ celem ataków hybrydowych białoruskiego reżimu jest cała Europa. „Polski premier ostrzega przed 50 milionami imigrantów” – zatytułowała wywiad gazeta. Mateusz Morawiecki odbył tego dnia rozmowy z premierami Iraku Mustafą al–Kadhimim oraz regionalnego rządu Kurdystanu – Masrourem Barzanim.

Tego samego dnia okazało się, że konszachty z Łukaszenką nad głowami Polaków, Litwinów i Łotyszy nie wyjdą na dobre Angeli Merkel, która wpadła w pułapkę, którą sama na siebie zastawiła. Rzecznik Łukaszenki Natalia Ejsmond przekazała mediom, że Łukaszenka negocjuje z Niemcami przyjęcie 2 tys. migrantów. Tego samego dnia rząd RFN zaprzeczył, że zamierza przyjmować migrantów od Łukaszenki. – Dziękuję polskiemu rządowi za to, że w obliczu takiego wyzwania obraliście jasny kurs, ale z wyczuciem; robicie to w sposób wyważony i przemyślany – stwierdził minister spraw wewnętrznych Niemiec Horst Seehofer w trakcie wspólnej konferencji prasowej z ministrem Mariuszem Kamińskim. – Alaksandr Łukaszenka może stawiać różne postulaty, także te absurdalne, natomiast nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek w Europie mógłby pomyśleć, że Polska zgodzi się na przepuszczenie jakimś korytarzem kilku tysięcy imigrantów – powiedział w TVP Info wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.


Jednak informacja o rzekomym transporcie do Niemiec dla dwóch tysięcy rozeszła się i była kolejnym sygnałem dla migrantów, że mają się nie poddawać, bo w końcu wezmą Angelę Merkel na litość. Tak więc skutkiem rozmów kanclerz Niemiec z Łukaszenką będzie tylko jeszcze większa frustracja i agresja na polskiej granicy, podsycana umiejętnie przez reżim białoruski.

Łukaszenka może się cieszyć także z pomocy Komisji Europejskiej, która nie przekaże w tym roku żadnych środków na ochronę granic, ale ofiarowała 700 tys. euro na pomoc humanitarną dla migrantów. Na szczęście ci, którzy niedawno opuścili Unię Europejską, są gotowi z realną pomocą – Wielka Brytania przysłała wojska inżynieryjne, by wspierać budowę zapory granicznej w Polsce. –Dziękuję za to, że możemy liczyć na Wielką Brytanię, za zaangażowanie Wielkiej Brytanii w wyzwania, jakie stoją przed nami; takim wyzwaniem jest sytuacja na polsko-białoruskiej granicy – powiedział minister obrony Mariusz Błaszczak po rozmowie z sekretarzem obrony Wielkiej Brytanii Benem Wallace'm, który gościł tego dnia w Polsce.

Minister Zbigniew Ziobro przyjmował komisarza UE ds. sprawiedliwości. Przekazał Didierowi Reyndersowi dwa zdjęcia obrazujące historię zniszczonej przez nazistowskie Niemcy Warszawy. – Pozwoliłem sobie już w warstwie rozmowy rzeczowej, która przebiegała w bardzo dobrej atmosferze, nawiązać do symboliki tych zdjęć i tego miejsca – pokazując, że Polacy są i będą zawsze bardzo wrażliwi na zasadę równego traktowania i szanowania poszczególnych państw wewnątrz wspólnoty europejskiej. (…) Polski rząd i Ministerstwo Sprawiedliwości nigdy nie zgodzą się na to, by jedne państwa mogły wprowadzać zmiany w sądownictwie, a inne były tego pozbawione – oświadczył szef MS Zbigniew Ziobro.

Wiceminister Marcin Warchoł starał się wyjaśnić komisarzowi UE konsekwencje, jakie miałaby likwidacja Izby Dyscyplinarnej, której oczekują w Luksemburgu i Brukseli. – Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego wydała przeszło 600 orzeczeń i są wśród nich tak bulwersujące sprawy, jak m.in. pozbawianie immunitetów sędziów, którzy prowadzili samochód w stanie nietrzeźwości. Postępowania wobec nich zostałyby umorzone, a zgodnie z zasadą ne bis in idem, nie można by do nich wrócić. Więc TSUE proponuje nic innego, jak bezkarność wielu sędziów oskarżonych o czysto kryminalne przestępstwa. Dlatego nie jest możliwa w państwie praworządnym, w państwie prawa abolicja dla tych, którzy sami siebie określili kastą, darowanie kar, bezkarność tych, którzy powinni stać na straży szacunku dla prawa – oświadczył minister Warchoł.

Migranci zwożeni na granicę. Zaskakująca wypowiedź Hołowni

Jeżeli widzi się potrzebującego na żywo, przy sobie, w odległości kilku metrów, to trzeba się kierować po prostu sercem – ocenił lider Polski 2050...

zobacz więcej

Piątek. Hołownia jak Łukaszenka


– Spodziewamy się, że białoruskie władze nadal będą nasyłać grupy cudzoziemców na granicę z Polską – powiedział Stanisław Żaryn. Jest już kilkunastu poszkodowanych policjantów i żołnierzy oraz liczne uszkodzone pojazdy służbowe. W internecie pojawił się film, w którym białoruskie służby szkolą migrantów w atakach nożami na polskich strażników granicznych. Tymczasem politycy opozycji powtarzają kłamstwa propagandy Łukaszenki o rzekomych 70 ofiarach polskich sił broniących granicy, robił to m.in. poseł PO Dariusz Joński w TVP Info. Z kolei Bronisław Komorowski, były prezydent RP, który mieszka w Budzie Ruskiej, ok. 30 km od granicy z Białorusią, wyjaśnił mediom, jak wygląda poczucie obowiązku niedawnego Pierwszego Obywatela RP. Zapytano go, co zrobiłby, gdyby do jego drzwi zapukali nielegalni imigranci: – Pewnie bym napoił i nakarmił i zaproponował, żeby poszli dalej. Może do Niemiec – odpowiedział Komorowski. Czyżby były prezydent nie wiedział, że w takiej sytuacji powinien zawiadomić Straż Graniczną, czy też myśli, że strefa Schengen rozciąga się aż do Moskwy i Bagdadu?

Lider Polski 2050 Szymon Hołownia przedstawił swoje genialne rozwiązanie problemu z Białorusią. – Konflikt na granicy z Białorusią trzeba deeskalować. Trzeba doprowadzić do tego, że jeżeli Łukaszenka używa ludzi jako broni, to trzeba mu tę broń zabrać z ręki. (…) Stwórzmy infrastrukturę do przyjmowania imigrantów. To 1-2 tys. osób – przekonywał Szymon Hołownia. I nawet przez myśl mu nie przeszło, że jak zabierze Łukaszence broń z ręki, to on sobie przełoży do niej broń z drugiej ręki, czyli ściągnie kolejnych migrantów. Już dzisiaj ma ich w granicach Białorusi prawdopodobnie kilkadziesiąt tysięcy. Czy to przypadek, że Hołownia mówi o tym samym co Łukaszenka, który dopiero co sugerował, że Niemcy mają przyjąć 2 tys. imigrantów, a on sobie z resztą poradzi…

W drugim dniu swojej wizyty w Warszawie komisarz UE ds. sprawiedliwości Didier Reynders wyraził solidarność z Polską w kontekście sytuacji na granicy z Białorusią. W piątek na posiedzeniu połączonych komisji senackich zaznaczył przy tym, że migrantów trzeba wspierać, bo to nie oni są odpowiedzialni za tę sytuację. No poza tym, że kupili za ciężkie pieniądze bilet do Niemiec via Białoruś, to faktycznie za nic nie są odpowiedzialni.

Podczas pobytu w Polsce komisarz Reynders miał okazję przyjrzeć się, jak w praktyce potrafią działać polskie sądy, nad którymi zdaniem Brukseli polityczną kontrolę rozciąga PiS. Portal wPolityce.pl przekazał, że dziennikarz i aktywista związany niegdyś z „Gazetą Wyborczą” otrzyma wyrokiem 50 tys. złotych tytułem zadośćuczynienia za to, że został zatrzymany przez policję. Portal wskazuje, że to on „włamywał się do wiat przystankowych i wsadzał w gabloty plakaty szkalujące ministra zdrowia”. Kiedyś wyznaczano nagrody za schwytanie przestępcy, teraz polskie sądy wyznaczają niemałe nagrody za popełnienie przestępstwa…


Premier Mateusz Morawiecki spotkał się w Warszawie z dyrektor Wywiadu Narodowego USA Avril Haines. Zaś prezydent Andrzej Duda kontynuuje wizytę na Bałkanach. – Mamy nadzieję, że wkrótce dzięki wsparciu politycznemu społeczności europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego hybrydowy atak na polską granicę zostanie zakończony – mówił prezydent Duda po spotkaniu z prezydentem Macedonii Północnej Stewo Pendarowskim.

Donald Tusk stracił prawo jazdy. Przekroczył prędkość na obszarze zabudowanym o 57 km/h

500 zł, 10 punktów karnych i utrata prawa jazdy na 3 miesiące – to konsekwencje, jakie musi ponieść Donald Tusk za przekroczenie prędkości w...

zobacz więcej

Sobota. Piractwo Tuska


To nie był dobry tydzień dla Donalda Tuska. Najpierw lider PO, jak to ma w zwyczaju, w obliczu problemów zniknął z pola widzenia nawet swoich obserwatorów na Twitterze. W piątek udzielił wywiadu Wirtualnej Polsce. Spokojne i wyważone pytania okazały się dla Tuska wyzwaniem, któremu nie sprostał. Okazało się, że lider opozycji nie ma żadnego pomysłu na pandemię, gospodarkę ani konflikt graniczny, a co gorsze, nie rozumie wcale, dlaczego powinien je mieć. Mówił, że odbył rozmowy w sprawie granicy z najważniejszymi politykami w Europie, ale nie potrafił przekazać żadnego nazwiska, poza Angelą Merkel. Zmienił, kolejny raz, zdanie w sprawie ataku migrantów na polską granicę. W wywiadzie dla Wirtualnej Polski były szef rządu stwierdził, że „granicy trzeba bronić siłą”, chociaż jego posłowie głosowali przeciwko zaporze, stanowi wyjątkowemu i nowelizacji ustawy o granicy państwowej, a on sam w sierpniu przekonywał, że „do Polski chcą się dostać kobiety i dzieci”.

Donald Tusk już pędził po władzę w Polsce, a tymczasem rozpędził się zanadto. Dostał mandat i stracił prawo jazdy. Szef Platformy Obywatelskiej w terenie zabudowanym jechał z prędkością 107 km/h, czyli o 57 kilometrów na godzinę szybciej niż powinien. W mediach społecznościowych Tusk przekazał, że przyjął karę bez dyskusji, ale nie przeprosił za swój czyn. „Lider PO okazał się zwykłym bandytą drogowym” – napisał współzałożyciel Miasto Jest Nasze Jan Mencwel, komentując ponad dwukrotne przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym przez Donalda Tuska. Europoseł Lewicy Robert Biedroń zamieścił wykres, z którego wynika, jak niebezpieczne to wykroczenie. Wybryk drogowy przywódcy największej partii opozycyjnej wywołał w sieci falę komentarzy. Obrońców Tuska, w tym samego Tomasza Lisa, spacyfikowała posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska. „Gdyby Donald Tusk zjadł nogę niemowlaka i popił krwią z kota, to by Pan go bronił, że widocznie był głodny i spragniony” – napisała. Piotr Cywiński zaproponował, żeby wzorem Niemiec, podobnie jak politycy w tym kraju przyłapani na piractwie drogowym, zrezygnował z kariery politycznej. Tak się zapewne nie stanie, ale jedno jest pewne – w sobotę Tusk stracił nie tylko prawo jazdy, ale także nadzieję na kierowanie w przyszłości krajem. Nawet jeśli najtwardszy elektorat PO mu wybaczy, to z całą pewnością może zapomnieć o przewodzeniu całej opozycji i pozyskaniu nowych wyborców. Chyba, że przekształci PO w Partię Piratów Drogowych…

Tymczasem marszałek Senatu Tomasz Grodzki, którego immunitetu skutecznie broni senacka kancelaria, otrzymał nieprzyjemną przesyłkę. – Na moje nazwisko przyszła do Senatu paczka – list z groźbami śmierci i materiał wybuchowy – napisał na Twitterze Grodzki. Zgodnie z procedurą Straż Marszałkowska przekazała przesyłkę Służbie Ochrony Państwa, która potwierdziła, że w przesyłce znajdował się materiał wybuchowy. Miejmy nadzieję, że sprawę szybko wyjaśni Policja, szybciej niż sprawę słynnych kopert prof. Grodzkiego, która pozostaje nierozpatrzona za sprawą politycznego parasola „trzeciej osoby w państwie”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej