RAPORT

Wojna na Ukrainie

Lewandowski wydał oświadczenie. „Decyzja była uzgodniona”

Bez Roberta Lewandowskiego w składzie przegraliśmy z Węgrami i straciliśmy rozstawienie w barażach (fot. Getty Images)
Bez Roberta Lewandowskiego w składzie przegraliśmy z Węgrami i straciliśmy rozstawienie w barażach (fot. Getty Images)

„Nigdy nie odmówiłem gry w reprezentacji i tak długo, jak zdrowie na to pozwoli, nigdy tego nie zrobię” – napisał w oficjalnym oświadczeniu Robert Lewandowski, odnosząc się do trwającego zamieszania dotyczącego meczu eliminacji mistrzostw świata z Węgrami.

Decyzje na wagę... mundialu? Czary Sousy przestały działać

Paulo Sousa nigdy nie kazał nam wychodzić z drewnianych chatek, ale w Polsce siedzieć mu się nie chce, Ekstraklasy oglądać na zamierza, a raz...

zobacz więcej

Po nieoczekiwanej porażce z Węgrami na Stadionie Narodowym (1:2), Polacy stracili szansę na rozstawienie w barażach. Zamiast grać o mundial z Czechami czy Macedonią Północną w Warszawie, niewykluczone, że czekają nas boje z Włochami czy Portugalią. Spora w tym „zasługa” kontrowersyjnych decyzji selekcjonera, Paulo Sousy, który dał odpocząć kilku podstawowym piłkarzom: w tym m.in. Robertowi Lewandowskiemu. Pod nieobecność najlepszego piłkarza świata, gra reprezentacji długimi fragmentami wołała o pomstę do nieba.

Sousa wziął winę na siebie, ale wielu dziennikarzy i ekspertów sugerowało, że takiej decyzji Portugalczyk nie mógł podjąć sam. Tu i ówdzie pojawiały się opinie, że to naciski ze strony Bayernu Monachium, jeszcze inni wspominali, że to Robert Lewandowski odmówił gry. Kapitan postanowił odnieść się do podobnych komentarzy w oficjalnym oświadczeniu. Pełna treść poniżej:

”O moich występach z trenerem Paulo Sousą rozmawialiśmy jeszcze przed zgrupowaniem. Sygnalizowałem, że grając tak dużo spotkań i znając swój organizm, mogę nie być w optymalnej dyspozycji w obu meczach. Trener słusznie nie chciał zlekceważyć meczu z Andorą. Wspólnie ustaliliśmy, że zagram w tym spotkaniu i w przypadku wygranej, w meczu z Węgrami szansę dostaną inni zawodnicy. Decyzja na końcu zawsze należy do trenera, ale potwierdzam, że była ona ze mną uzgodniona. Po wygranej z Andorą wiedziałem już, że nie zagram z Węgrami.

Spotkanie z Węgrami niestety nie ułożyło się po naszej myśli, ale nie możemy mieć żadnych zastrzeżeń do zaangażowania i ambicji całego zespołu. Żałuję, że nie mogłem pomóc drużynie na boisku, ale dzisiaj musimy skupić się na przyszłości, bo jeszcze niczego nie przegraliśmy. Stać nas na to, aby wygrać w barażach. Mamy pełne wsparcie i doskonałe warunki zapewniane podczas zgrupowań przez PZPN. Mamy motywację i ambicję. Rozumiem złość i rozgoryczenie kibiców i jako kapitan mogę ich tylko przeprosić oraz zapewnić, że zrobimy wszystko, aby awansować.

Jestem realistą i wiem, że dla mnie osobiście to może być walka o ostatnie mistrzostwa świata z orłem na piersi. Zrobię wszystko co w mojej mocy, aby pomóc naszej drużynie w awansie. Nigdy nie odmówiłem gry w reprezentacji i tak długo jak zdrowie na to pozwoli, nigdy tego nie zrobię. Gra na Stadionie Narodowym przed naszą publicznością zawsze będzie dla mnie wielkim świętem i powodem do dumy.”.


Mecze barażowe zostaną rozegrane 24 marca. Polacy poznają rywala podczas losowania, które odbędzie się 26 listopada.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej