RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

Sterczewski o polskich siłach na granicy: Dzielne żołnierzyki to propaganda, to nie działa

Franciszek Sterczewski oskarża rząd o „robienie polityki na trupach” (fot. PAP/Marek Zakrzewski/Irek Dorożański/DWOT)
Franciszek Sterczewski oskarża rząd o „robienie polityki na trupach” (fot. PAP/Marek Zakrzewski/Irek Dorożański/DWOT)

– Dzielne żołnierzyki na polskiej granicy, dziarski pan premier w mundurze robiący sobie zdjęcia to jest propaganda, to nie działa – mówił o funkcjonariuszach broniących polskiej granicy przed atakiem z Białorusi poseł KO Franciszek Sterczewski. W czasie spotkania na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu Sterczewski przekonywał, że polski rząd zajmuje się działaniami PR-owymi, a skuteczną politykę realizuje UE.

– Unia widzi, że dzielne żołnierzyki na polskiej granicy, dziarski pan premier w mundurze robiący sobie zdjęcia, że to jest propaganda, że to nie działa. Unia uruchomiła swoje kanały dyplomatyczne i to dzięki jej działaniom zablokowane są pierwsze loty do Mińska. UE widzi, że PiS bawi się w PR, a prawdziwą robotę dyplomatyczną robi sama – przekonywał Sterczewski podczas spotkania na UAM.



„Obrażanie tych, którzy służą Rzeczypospolitej, nam wszystkim, ryzykując życie i zdrowie to wielka hańba, która będzie się za wami ciągnąć latami” – skomentował tę wypowiedź wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk, przypominając jednocześnie, że poznańska PO tego samego dnia nie tylko odrzuciła ponadpolityczne stanowisko z wyrazami poparcia dla obrońców granicy, ale zaproponowała, by poznańscy podatnicy płacili szturmującym Polskę migrantom.

W trakcie wystąpienia na poznańskiej uczelni opozycyjny parlamentarzysta oskarżył też polskich funkcjonariuszy o prowadzenie takich samych działań jak służby Łukaszenki, a rząd o celowe pogłębianie i przedłużanie kryzysu by „przykrywać np. kwestię praw kobiet, Turów, itd.” i „szantażować opozycję”. Określił to mianem „robienia polityki na trupach”. O odpowiedzialność za spowodowany przez Łukaszenkę kryzys obwiniali już Polskę – a także Litwę i Łotwę – sam białoruski dyktator i przedstawiciele Kremla.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

W sierpniu, podczas posiedzenia klubu KO, które odbyło się krótko po jego „biegu” na granicy, Franciszek Sterczewski wraz z Klaudią Jachirą domagał się, by klub zażądał przyjęcia wszystkich imigrantów. Teraz udowadniał poznańskim studentom, że granica „nie jest broniona”. Argumentem było twierdzenie o „dziesiątkach migrantów”, którzy przedostają się do Niemiec.

Granicę – dzięki ofiarności polskich żołnierzy i funkcjonariuszy bezowocnie – szturmują tysiące.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej