RAPORT

Wojna na Ukrainie

W „Wyborczej” oskarżają żołnierzy o pijaństwo. „Palnijcie się w łeb na tej Czerskiej”

Żołnierze przy granicy polsko-białoruskiej w Kuźnicy (fot. PAP/16 Dywizja Zmechanizowana)
Żołnierze przy granicy polsko-białoruskiej w Kuźnicy (fot. PAP/16 Dywizja Zmechanizowana)

„Gazeta Wyborcza” przeprowadziła wywiad, którego główną tezą było to, że „na granicy istnieją już polskie obozy śmierci". W innym z tekstów opublikowanych w weekend napisano, iż polscy żołnierze okradają imigrantów i zaopatrują się w alkohol. Gdy Putin i Łukaszenka sprowadzili pierwszych imigrantów, to w redakcji Adama Michnika apelowano: „Obalmy zasieki na granicy”. Fala krytyki za taką postawę wylewa się więc już nawet pod tekstami na ich portalu.

Szykowali się na szturm. Nowe informacje z Kuźnicy

Noc w koczowisku migrantów w okolicach Kuźnicy minęła spokojnie. Nie doszło do żadnego poważnego incydentu ani prowokacji. Nie było szturmu na...

zobacz więcej

„Palnijcie się tam w łeb na tej Czerskiej” – zaapelował w poniedziałkowym programie „Jedziemy” w TVP Info prowadzący Michał Rachoń.

Powód? W obliczu kryzysu na granicy część redakcji krytykuje polskie służby i rząd, zamiast reżimy wywołujące wojnę hybrydową. W niedawnym  materiale programu „Fakty” w TVN ciepło informowano o działaniach Władimira Putina, a oskarżano szefów naszych ministerstw. Portal Onet przekonywał, że  Litwa nie zakazała dziennikarzom pracy na granicy (to nieprawda), a wp.pl pisała, że pojawienie się armatek wodnych na granicy jest „szokujące”, bo imigranci i tak już marzną.

Jednak to codzienne relacje „Wyborczej” rozchodzą się w sieci najszerszym echem. W ten weekend redakcja opublikowała wywiad z parą socjologów.

„Żołnierze z granicy nie pójdą do psychologa, bo dokumentacja trafi do dowódcy. Więc piją” – alarmowano, promując artykuł i sugerując pijaństwo mundurowych. „Traktują alkohol jak lekarstwo” – mówił o polskich służbach jeden z rozmówców.

Zobacz także:   Dziecko migrantów i łzy wywołane papierosem. Wpadka pracownika „Wyborczej”

Pomoc z UE na budowę ogrodzenia granicznego? Krasnodębski o istotnym szczególe

Jeżeli otrzymamy pomoc finansową z Unii Europejskiej do budowy zapory na granicy polsko-białoruskiej, ona będzie związana z pewnymi warunkami –...

zobacz więcej

Pod koniec października „Wyborcza” powoływała się na jednego z informatorów i przekazała, jakoby przedstawiciele WOT traktowali cudzoziemców „jak bydło” i kazali im „klęczeć przy drodze”. Gdy sprawą zainteresowali się terytorialsi,  szkalujący fragment tekstu nagle zmieniono.

Teraz „Wyborcza” idzie jednak jeszcze krok dalej. W weekendowym tekście pojawia się bowiem taki oto fragment: „Słyszeliśmy też o pogranicznikach, którzy rewidują uchodźców i konfiskują im pieniądze. Jeśli oczywiście nie zdążyli już tego zrobić białoruscy pogranicznicy”. Rozmówca lewicowej gazety twierdzi, że mundurowi okradają cudzoziemców i tłumaczą, że „to idzie na skarb państwa”.

Zobacz także:   Oskarżył Polaków o „przepędzenie Kurdów”. Pracuje dla Oko.press

„Tutaj wprost wyrażono zarzut, że funkcjonariusze Straży Granicznej okradają migrantów. To chyba temat na sprawę sądową o naruszenie dóbr osobistych” – uważają internauci.

Migrant: Funkcjonariusze przygotowują nas do siłowego przejścia

Migrant z obozowiska na Białorusi przy polskiej granicy powiedział niezależnemu Radiu Swaboda, że funkcjonariusze białoruskich służb zbierają...

zobacz więcej

Internautom nie spodobała się również akcja promowana przez „Wyborczą”, czyli koncert „Chopin też był uchodźcą”. „Akurat Chopin, którego ojciec był Francuzem, miał zgodnie z kodeksem Napoleona francuskie obywatelstwo” – pisali.

Jak dodawali: „Ludzie na Białorusi którzy usiłują dostać się do Niemiec via Polska nie są uchodźcami, tylko usiłują osiedlić się w bogatszym kraju, żeby wieść łatwiejsze życie. Proszę o minimum rzetelności dziennikarskiej”.

„Czytając komentarze pod artykułami »Wyborczej« spodziewam się, że w niedługim czasie administratorzy ponownie zablokują możliwość ich dodawania, tak jak było to w 2015 r.” – komentował mec. Bartosz Lewandowski z Ordo Iuris. Jak oceniał, z narracją dziennika coraz częściej nie zgadzają się już bowiem nawet czytelnicy gazety.

Użytkownicy sieci wskazują również na rozpowszechnianie skandalicznych opinii, jak wypowiedź radnej Koalicji Obywatelskiej. „Gorzkie słowa działaczki KOD-u”, napisała bez słowa krytyki „Wyborcza” i przekazała, że zdaniem przedstawicielki opozycji „na granicy istnieją już polskie obozy śmierci”.

Zobacz także:   Były dziennikarz „Wyborczej” zatrzymany. Razem z żoną przemycali migrantów z Iraku

– Niedługo nikt nie będzie mógł powiedzieć, że określenie „polskie obozy zagłady” jest kłamliwe, bo dla mnie to, co teraz dzieje się przy ogrodzeniu na granicy, to są właśnie polskie obozy śmierci – mówiła działaczka w wywiadzie dla pracowników Czerskiej.

„Co trzeba mieć w głowie, by porównywać obecną sytuację do zbrodni hitlerowskich?” – pytają w komentarzach pod tekstem czytelnicy.

Internauci przypominają również, jak pod koniec sierpnia kryzys migracyjny dopiero się zaczynał, a reżim w Mińsku – zapewne na polecenie Moskwy – zaczął zwozić na wschodnią granicę UE pierwszych imigrantów. „Obalmy zasieki na granicy. Zaprotestujmy w duchu obywatelskiego nieposłuszeństwa” – pisał wówczas w  „Wyborczej” Bartosz Kramek – ten sam, który później osobiście próbował zniszczyć ustawiane przez wojsko ogrodzenie.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej