RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Tusk bije na alarm ws. granicy. W sierpniu drwił sobie z tego

Donald Tusk zmienił zdanie ws. kryzysu na granicy z Białorusią (fot. PAP/Piotr Nowak)
Donald Tusk zmienił zdanie ws. kryzysu na granicy z Białorusią (fot. PAP/Piotr Nowak)

Donald Tusk wezwał w poniedziałek polski rząd, aby zwrócił się o pomoc do NATO w kwestii szturmu migrantów na granicę. A co mówił niespełna trzy miesiące temu? Przypominamy słowa byłego premiera z 18 sierpnia.

Atak na granicę. Wiceszef MSWiA: Trwa regularna bitwa

W tej chwili pod Kuźnicą trwa regularna bitwa. Straż Graniczna, Policja i Wojsko Polskie bronią naszej Granicy przed atakiem migrantów,...

zobacz więcej

Podczas jednej z konferencji prasowych Tusk odniósł się do słów wicepremiera Piotra Glińskiego, który kilka dni wcześniej na antenie Polsat News stwierdził, że „Polska obroni się przed ewentualną falą uchodźców z Afganistanu”.

– To tak, jakby ci ludzie nam wojnę wypowiedzieli. To są biedni ludzie, którzy szukają swojego miejsca na ziemi i nie trzeba robić tak obrzydliwej propagandy, wymierzonej w migrantów, bo to są ludzie, którzy potrzebują pomocy.

Z drugiej strony oczekiwałbym zamiast takiej szpetnej propagandy konkretnych decyzji, informacji, w jaki sposób będzie chroniona nasza granica – mówił 18 sierpnia Tusk.

Zdecydowane stanowisko rządu ws. zabezpieczenia granicy Tusk nazwał wtedy „radykalną i ksenofobiczną retoryką”.

Od tych słów byłego premiera minęły niespełna trzy miesiące. Dziś Tusk nie mówi już o języku o ksenofobii, a zwraca się z apelem, aby rząd zwrócił się o pomoc do NATO.

– Zagrożenie wydaje się poważniejsze, niż tylko wynikające z faktu nielegalnej migracji. (…) Jesteśmy w przededniu bez wątpienia zaostrzenia naszych relacji ze wschodnim sąsiadem, one i tak nie są dobre – powiedział w poniedziałek Tusk. Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej