RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Susza na Madagaskarze. Dzieci i polski misjonarz zbierają na studnię i remont szkoły

Ks. Tomasz Łukaszuk i dzieci z Andranodeoky (fot. TVP Info)
Ks. Tomasz Łukaszuk i dzieci z Andranodeoky (fot. TVP Info)

Budynek szkoły podstawowej w miejscowości Andranodeoky jest w fatalnym stanie: ławki są zepsute, brakuje toalet, a dach grozi zawaleniem. 110 kilkuletnich uczniów, którzy powinni zdobywać tam wiedzę, coraz częściej, zamiast iść na lekcje, chodzi pracować w polu. Ich los chcą odmienić salezjanie, którzy od 30 lat pracują w okolicy. W rozmowie z portalem tvp.info ks. Tomasz Łukaszuk tłumaczy, że celem jest też wybudowanie studni, bo poprzednia wyschła. Cel zbiórki (zakładającej również budowę toalet) to 7,5 tys. euro (ok. 30 tys. zł).

„Na naszych oczach rozgrywa się katastrofa humanitarna”. Abp Gądecki ogłosił zbiórkę na rzecz imigrantów

Docierający na granicę polsko-białoruską migranci są ofiarami niedopuszczalnych rozgrywek w polityce międzynarodowej. Bez względu jednak na...

zobacz więcej

Niewielka miejscowość Andranodeoky położona jest 2 km od drogi krajowej Toliara – Morondava. Jak czytamy na stronie fundacjadonbosco.org, pięcioletnie zajęcia w szkole podstawowej prowadzone są tam jedynie przez czwórkę nauczycieli.

Warunki, w których dzieci powinny się rozwijać, są bardzo słabe. Do tego dochodzi susza i brak pożywania.

Z powodu ubóstwa dzieci z okolicy porzucają edukację i zaczynają pracować. – Jeśli dzieciaki się nie uczą, to pomagają w pracach przy domu, zajmowaniem się młodszym rodzeństwem, kozami, krowami, drobnymi pracami wokół domu oraz pomocą przy uprawach, zbieraniem drewna na opał – relacjonuje w rozmowie z portalem tvp.info ks. Tomasz Łukaszuk, salezjanin, który pracuje na Madagaskarze od ponad 10 lat.

Dlatego zdecydowano się na zorganizowanie internetowej  zbiórki pieniędzy (LINK).

– Idea główna to odnowienie naszej najstarszej szkoły podstawowej, pomalowanie ścian, zabezpieczenie drzwi i okien. W miarę możliwości doszłoby zbudowanie toalet i studni, jeśli się uda wstrzelić w czas kopania studni, tzn. przed porą deszczową. W trakcie przygotowań doszło zabezpieczenie dachu na pierwszym budynku oraz fundamentów w obu budynkach, co stało się priorytetowe – wylicza Łukaszuk.

Zobacz także:   Misjonarze - od Alaski przez Karaiby po Madagaskar

Polski misjonarz w wiosce pod Figuil w Kamerunie (fot. o. Alojzy Chrószcz)

zobacz więcej

Kilka kilometrów do szkoły


Salezjanie chcą dać okolicznym dzieciom szansę nauki, bo ich zdaniem są on bardzo zdeterminowane. Jeśli mogą chodzić do szkoły, to przemierzają nawet kilka lub kilkanaście kilometrów, aby do niej dotrzeć. Mimo ciężkiej sytuacji starają się wierzyć, że to właśnie nauka pomoże im w przyszłości zmienić życie na lepsze i spełnić marzenia o domu, jedzeniu i pracy.

– Do szkoły w Andranodeoky uczęszcza 110 uczniów podzielonych na pięć klas według systemu edukacyjnego na Madagaskarze. Są to dzieciaki głównie z Andranodeoky oraz okolicznych „domostw” rozsianych wzdłuż starego kanału, gdzie kiedyś była woda. Teraz trzeba jej szukać w wiosce obok – Ampagnolora – oddalonej o 3,5 km – mówi polski misjonarz.

Zaznacza, że celem zbiórki jest więc także budowa studni. – Wybudowano już jedną, która wyschła i częściowo się zapadła. Nie można jej używać – dodaje.

„Nauczony odejściem bliskich, jestem przekonany, że dobrze jest żyć pełnią życia”

1 i 2 listopada to ważne dni w liturgii Kościoła katolickiego oraz w tradycji Polaków, którzy nawiedzają groby bliskich zmarłych, jak i obcych im...

zobacz więcej

Głównie ryż i maniok


Jeśli dzieciom uda się skończyć szkołę podstawową, idą do gimnazjum w Milenaky lub w Ankililoaka. Nieliczni docierają nawet do liceum.

Życie zmusza do pracy o przysłowiowy talerz ryżu, choć jak słyszymy, i z tym jest ciężko, bo panuje coraz większa susza. – Jeśli już, to trochę manioku i owoce. Nie jest łatwo, każdy robi, co może – przyznaje ks. Łukaszuk.

Zobacz także:   Polski misjonarz pośród mieszkańców kameruńskiej wioski [GALERIA]

Na koniec salezjanin dodaje, że sytuacja nie jest prosta, ale misjonarze starają się, by życie dzieci w tym miejscu wyglądało jak najlepiej. – Za każdym razem, gdy zajeżdżam, proszą o piłkę. Na pewno wygospodaruję trochę pieniędzy na sprzęt sportowy. Chcę dać im namiastkę dzieciństwa – stwierdza.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej