RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Ogromne zaskoczenie w USA. Sondaże Bidena na niespotykanym poziomie

Sondaż. Jak radzi sobie prezydent USA Joe Biden? (fot. Steve Reigate - Pool/Getty Images)
Sondaż. Jak radzi sobie prezydent USA Joe Biden? (fot. Steve Reigate - Pool/Getty Images)

Już tylko 42 proc. obywateli USA pozytywnie ocenia prezydenturę Joego Bidena. Zdaniem 71 proc. Amerykanów ich kraj zmierza w złym kierunku. To najgorsze sondaże prezydenta od początku kadencji. Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk zaznacza, że administracja Bidena miała poprawić wizerunek USA na świecie, a w niemal 100 ambasadach – w tym w Polsce – wciąż nie obsadzono ambasadorów. W rozmowie z portalem tvp.info podkreśla, że dodatkowo Demokraci przegrali ostatnio wybory w Wirginii. – Ten wynik może być efektem domina – uważa polityk.

Porażka Demokratów w Wirginii. To tam Biden zdecydowanie wygrał z Trumpem

Republikanin Glenn Youngkin wygrał wybory na gubernatora stanu Wirginia. Głosowanie w New Jersey pozostaje nierozstrzygnięte. Wyniki w obu stanach...

zobacz więcej

Poparcie dla prezydenta USA mierzone jest przez amerykańskie instytucje od kwietnia. Wówczas sondaże wskazywały, że lider Demokratów cieszy się poparciem 52 proc. Amerykanów, a nie ufa mu zaledwie 39 proc. W najnowszym badaniu negatywną opinię na temat Bidena wyraziło aż 54 proc. respondentów, a poparcie jedynie 42 proc.

Według NBC News, w kwietniu działania Bidena wobec epidemii COVID-19 pozytywnie oceniało 69 proc. Amerykanów. Przeciwnego zdania było tylko 27 proc. Teraz wskaźnik poparcia w tym zakresie spadł do zaledwie 51 proc., a dezaprobata wzrosła do 47 proc.

Zobacz także:  Sondaż. Złe wieści dla opozycji. Chodzi o debatę w PE

Amerykanie negatywnie wypowiadają się również na temat ekonomii. Pytani o gospodarkę USA w kwietniu, w większości popierali Bidena – 52 proc. wypowiadało się z uznaniem, a krytykowało 43 proc. Teraz poparcie sięgnęło zaledwie 40 proc., a brak akceptacji – 57 proc.

Aż 71 proc. Amerykanów oceniło w najnowszym sondażu, że ich kraj zmierza w złym kierunku. Krytyczne stanowisko wyraziło 93 proc. republikanów, 70 proc. neutralnych i aż 48 proc. obywateli deklarujących się jako wyborcy Demokratów.

Arkadiusz Mularczyk (fot. Mateusz Wlodarczyk/ Getty Images)

Mularczyk: niejasne komunikaty kierowane do sojuszników


Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk to przewodniczący delegacji polskiego parlamentu do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy oraz od 2021 r. wiceprzewodniczący tej instytucji.

Nowojorczycy wybierali burmistrza. Sliwa bez szans

Kandydat Demokratów Eric Adams wygrał wtorkowe wybory na burmistrza Nowego Jorku – podała agencja Associated Press w oparciu o cząstkowe wyniki...

zobacz więcej

W rozmowie z portalem tvp.info polityk ocenia, że sondaże są m.in. „odłożoną w czasie konsekwencją sytuacji, jaka miała miejsce w Afganistanie”.

– Wycofanie USA z Afganistanu i fatalne obrazki, których byliśmy świadkami, miały drastyczny wpływ nie tylko na postrzeganie Ameryki w świecie, ale również ocenę administracji Joego Bidena przez Amerykanów – mówi.

Podkreśla, że polityk Demokratów miał wprowadzić nowy wizerunek Stanów Zjednoczonych, czyli zająć się czymś, co w dużej mierze było przedmiotem krytyki podczas prezydentury Donalda Trumpa.

Zobacz także:   Rośnie przewaga PiS nad KO. W Sejmie pięć ugrupowań [SONDAŻ]

– Tymczasem już na początku zaliczył wizerunkową porażkę, która wpływa na postrzeganie USA na całym świecie. Choć, co należy podkreślić, zakończenie działań militarnych USA w Afganistanie było uzasadnione – zaznacza Mularczyk.

– Myślę też, że jest pewna niespójność w polityce Bidena. Chodzi o to, co było obiecywane w kampanii, a co się dzieje obecnie. Obserwujemy dosyć intensywną rywalizację z Chinami, ale poza tym mamy nie do końca jasne komunikaty kierowane do dotychczasowych sojuszników. Do tego dochodzą dosyć powolne zmiany w administracji – zaznacza.

Ilu imigrantów chce przyjąć Koalicja Obywatelska? „Milion nie jest problemem!”

Opozycja krytykuje działania rządu powstrzymujące napływ imigrantów do Polski. A ilu konkretnie cudzoziemców chcieliby wpuścić na teren naszego...

zobacz więcej

Arkadiusz Mularczyk przypomina, że w wielu poważnych instytucjach i ważnych ambasadach na świecie są wakaty, podobnie jak w Polsce – nie zostali wskazani tam ambasadorowie.

– Problem dotyczy niemal 100 ambasad na całym świecie. To pokazuje pewną niespójność tego, co było obiecywane, a co dzisiaj dzieje się w USA. Zapewne jest to część powodów rozczarowania umiarkowanych wyborców, którzy nie byli zwolennikami Bidena, ale wiązali z nim nadzieje. Dziś są rozczarowani brakiem jasnej i wyraźnej polityki krajowej i zagranicznej – mówi.

Wynik w Virginii efektem domina


Arkadiusz Mularczyk przyznaje, że niepokojąca jest również „miękka polityka administracji Bidena wobec Rosji”. Chociaż Kongres podtrzymuje poparcie dla sankcji za Nord Stream 2, Joe Biden się z nich wycofał.

Zobacz także:  Ceny ropy mocno spadają: USA zwiększa presję na OPEC+

Próby flirtu z autorytarną Moskwą, a z drugiej strony twarde stanowisko w sprawach światopoglądowych wobec innych. Dla wielu sojuszników USA na świecie taka polityka jest niezrozumiała. Sądzę, że sposób prowadzenia polityki zagranicznej musi także razić część amerykańskiego elektoratu – mówi w rozmowie z portalem tvp.info poseł PiS.

Ropa tanieje w USA. Rynki oczekują zwiększenia produkcji

Ropa naftowa w USA tanieje trzecią sesję. W czwartek uwaga inwestorów skieruje się na posiedzenie państw sojuszu OPEC+, który dokona oceny obecnej...

zobacz więcej

Jak uważa Mularczyk, to może przekładać się na spadki poparcia Demokratów, a jest szczególnie widoczne w takich stanach jak Wirginia, gdzie kandydat Republikanów wygrał właśnie wybory gubernatorskie.

– Wiemy, że w tym stanie jest wiele administracji rządowych i urzędników, którzy powinni z zasady Bidena popierać. Dzisiaj widzimy, że dzieje się odwrotnie – stwierdza.

Zobacz także:   Republikanka zastępczynią gubernatora Wirginii

– Wynik w Wirginii może być efektem domina, bo w dzisiejszych czasach dzięki mediom i mediom społecznościowym w ciągu kilku sekund możemy zobaczyć, co dzieje się na drugim końcu kraju czy świata. To wszystko oddziałuje i sprawia, że efekty pewnych zdarzeń widzimy znacznie szybciej, niż miało to miejsce 5 czy 10 lat temu – mówi.

Jak uważa Mularczyk, porażka w Wirginii może być symboliczna. Apeluje jednak, by poczekać, bo całej tej sytuacji warto się jeszcze dokładnie przyglądać. – Na pewno będziemy to obserwować, bo wydarzenia w USA mają realny wpływ na cały świat i region, w którym żyjemy – przekonuje.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej