RAPORT

Wojna na Ukrainie

Ceny ropy mocno spadają: USA zwiększa presję na OPEC+

Ropa naftowa w USA tanieje o 1,5 proc. (fot. Shutterstock/Tereshchenko Dmitry)
Ropa naftowa w USA tanieje o 1,5 proc. (fot. Shutterstock/Tereshchenko Dmitry)

Ropa naftowa w USA tanieje o 1,5 proc., a Brent na ICE traci ponad 1 proc. w reakcji na wzrost presji USA na kraje sojuszu OPEC+, aby podwyższyły dostawy swojego surowca. Do tego umacniający się dolar nie zachęca inwestorów do kupowania surowców wycenianych w tej walucie – informują maklerzy.

Biden: Wysokie ceny energii są dodatkowym impulsem do działań ws. zmiany klimatu

Wysokie i niestabilne ceny energii, które obecnie widzimy nie powinny być powodem do odejścia od czystej energetyki, ale wezwaniem do dodatkowych...

zobacz więcej

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na grudzień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku kosztuje 82,60 dolarów, mniej o 1,56 proc. Brent na ICE w Londynie w dostawach na styczeń jest wyceniana po 83,75 dolarów za baryłkę, niżej o 1,15 proc. Członkowie sojuszu OPEC+ spotkają się w czwartek, aby dokonać przeglądu polityki produkcyjnej tej grupy.

Państwa z sojuszu – zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami – co miesiąc podwyższają dostawy surowca o „skromne” 400 tys. baryłek dziennie.

Podczas konferencji klimatycznej COP26 w Glasgow prezydent USA Joe Biden obwinił państwa OPEC za wysokie ceny energii.

Biden podczas konferencji prasowej, podsumowującej jego udział w szczycie w Glasgow, skrytykował państwa należące do kartelu za przyczynianie się do globalnego kryzysu energetycznego i wysokich cen. Według Bidena jest to efekt odmowy zwiększenia wydobycia surowców przez te kraje.

Z kolei Antony Blinken, sekretarz stanu USA, wywierał nacisk na Zjednoczone Emiraty Arabskie, aby zwiększyły podaż ropy. W Glasgow Blinken spotkał się z szejkiem ZEA Abdullahem Bin Zayed Al Nahyanem.

COP26. Światowi liderzy uzgodnili plan ws. czystych technologii oraz emisji metanu

Ponad 40 państw uzgodniło podczas trwającej w Glasgow konferencji klimatycznej COP26 zaproponowany przez Wielką Brytanię plan mający na celu...

zobacz więcej

„USA wzywają kluczowych producentów energii, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie, do dalszego zwiększania produkcji ropy do czasu normalizacji sytuacji na rynkach energii i warunków gospodarczych, po pandemii COVID–19” – napisał w oświadczeniu rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price.

Komentarze z USA, w tym prezydenta Joego Bidena, podsyciły na rynkach spekulacje, że jeśli OPEC+ nie zwiększy tempa podwyższania dostaw ropy na rynki, Stany Zjednoczone – prawdopodobnie we współpracy z innymi krajami – mogą uwolnić ropę ze swoich strategicznych rezerw.

„Utrzymanie przez OPEC+ dotychczasowego kursu jest w dużej mierze przypieczętowane, ale rynek może liczyć na niespodzianki” – ocenia tymczasem Vandana Hari, współzałożycielka firmy doradztwa energetycznego Vanda Insights.

Morawiecki na COP26. Poruszy m.in. kwestie związane ze sprawiedliwą transformacją

Premier Mateusz Morawiecki przybył na szczyt klimatyczny COP26 do Glasgow; podczas spotkania głów państw i szefów rządów ma poruszyć m.in. kwestie...

zobacz więcej

„Ceny ropy prawdopodobnie będą się wahać, wraz ze zmianami »apetytu« na ryzyko wśród inwestorów i przed oficjalnymi danymi o amerykańskich zapasach paliw” – dodaje.

We wtorek Amerykański Instytut Paliw (API) podał w swoim niezależnym raporcie, że zapasy ropy w USA w zeszłym tygodniu wzrosły o 3,59 mln baryłek.

Zapasy surowca w Cushing, centrum magazynowania ropy WTI, zmniejszyły się o 882 tys. baryłek.

Zapasy benzyny spadły w USA o 552 tys. baryłek, a paliw destylowanych – wzrosły o 573 tys. baryłek – wynika z raportu API.

W środę oficjalne dane o zapasach ropy i jej produktów w USA poda Department Energii (DoE).

Analitycy Bank of America (BofA) prognozują, że ropa Brent może w ciągu kilku miesięcy zdrożeć do 120 dolarów za baryłkę.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej