RAPORT

Wojna na Ukrainie

Demonstracje po śmierci pacjentki w ciąży. Rodzina prosi o uszanowanie prywatności

Kobieta była w 22 tyg. ciąży (fot. Shutterstock)
Kobieta była w 22 tyg. ciąży (fot. Shutterstock)

30-letnia kobieta w 22. tygodniu ciąży zmarła w szpitalu w Pszczynie (woj. śląskie) wskutek sepsy – podała pełnomocniczka rodziny. W czasie hospitalizacji płód obumarł. Pacjentka jeszcze za życia miała relacjonować rodzinie, że lekarze przyjęli „postawę wyczekującą”, co wiązała z przepisami dot. aborcji. Sprawą zajmuje się już prokuratura.

Wzrost dynamiki zakażeń. „Szpital na Stadionie Narodowym będzie uruchomiony”

Szpital tymczasowy dla pacjentów z COVID-19 na Stadionie Narodowym będzie znów uruchomiony – poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski....

zobacz więcej

„Komunikat rodziny zmarłej pacjentki” opublikowała w poniedziałek po południu radca Jolanta Budzowska, będąca – jak podała – pełnomocniczką męża, córki, rodzeństwa oraz matki zmarłej. Jak zaznaczyła prawniczka, komunikat wynika z nieścisłych informacji pojawiających się w mediach w związku ze sprawą. W poniedziałek, według regionalnych mediów, w Pszczynie odbyła się cicha demonstracja pamięci zmarłej.

Jak napisano w komunikacie, rodzina zmarłej potwierdza, że 22 września 2021 r. w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie zmarła 30-letnia kobieta będąca w 22. tygodniu ciąży. Ciężarna zgłosiła się tam z żywą ciążą z powodu odpłynięcia płynu owodniowego.

„Przy przyjęciu stwierdzono bezwodzie i potwierdzono zdiagnozowane wcześniej wady wrodzone płodu. W toku hospitalizacji płód obumarł. Po niespełna 24 godzinach pobytu w szpitalu zmarła także pacjentka. Przyczyną śmierci był wstrząs septyczny. Zmarła pozostawiła męża i córkę” – zaznaczono w komunikacie.

Według prawniczki, pacjentka w trakcie pobytu w szpitalu w wiadomościach wysyłanych do członków rodziny i przyjaciół relacjonowała, że „zgodnie z informacjami przekazywanymi jej przez lekarzy, przyjęli oni postawę wyczekującą, powstrzymując się od opróżnienia jamy macicy do czasu obumarcia płodu, co wiązała z obowiązującymi przepisami ograniczającymi możliwość legalnej aborcji”.

To „czarne skrzynki” ciąży. Wstępne wyniki badań ciężarnych szczepionych na COVID-19

Zespół naukowców z Northwestern University (USA) opublikował wstępne wyniki przeprowadzonego przez siebie badania łożysk kobiet zaszczepionych w...

zobacz więcej

Rodzina zawiadomiła prokuraturę


Dodano, że obecnie na skutek zawiadomienia rodziny o możliwości popełnienia przestępstwa tzw. błędu medycznego, sprawą zajmuje się Prokuratura Regionalna w Katowicach, a ocena prawidłowości udzielonych zmarłej świadczeń leczniczych zostanie dokonana przez odpowiednie organy.

Zastrzeżono ponadto, że z uwagi na dobro śledztwa rodzina nie będzie podawać dalszych szczegółów na temat sprawy i prosi o uszanowanie jej prywatności i stanu żałoby.

W ostatni piątek mec. Budzowska, przedstawiająca się na swoim koncie na Twitterze jako „radca prawny skoncentrowany na błędach medycznych i organizacji systemu opieki zdrowotnej”, napisała tam: „Konsekwencje wyroku TK (...), sygn. K 1/20 w praktyce. Pacjentka 22 tydz., bezwodzie. Lekarze czekali na obumarcie płodu. Płód obumarł, pacjenta zmarła. Wstrząs septyczny.”


Przepisy prawa dotyczącego aborcji zostały zmienione na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ub.r.

Wcześniej obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zwana tzw. kompromisem aborcyjnym, zezwalała na dokonanie aborcji w trzech przypadkach: w sytuacji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo) oraz w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Ta ostatnia przesłanka została uznana przez TK za niekonstytucyjną.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej