RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Narodowcy ujawnili nagranie. Afera po rozprawie ws. blokady Marszu Niepodległości

Sędzia Andrzej Sterkowicz. Narodowcy oburzeni jego decyzją ws. Marszu Niepodległości (fot. PAP/Tomasz Gzell)
Sędzia Andrzej Sterkowicz. Narodowcy oburzeni jego decyzją ws. Marszu Niepodległości (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Warszawski sąd nie zgodził się na uznanie Marszu Niepodległości za zgromadzenie cykliczne. Narodowcy alarmowali jednak, że podczas rozprawy sędzia Andrzej Sterkowicz nie reagował na problemy techniczne. Teraz ujawnili nagranie potwierdzające, że ani oni, ani ich pełnomocnik nie słyszeli uzasadnienia wyroku, a wypowiedź sędziego była ciągle przerywana przez problemy techniczne. „Sąd miał nas w nosie!” – ocenili.

Powstańcy odpowiadają Trzaskowskiemu ws. Marszu Niepodległości. „Też byśmy poszli!”

Rafał Trzaskowski i sympatyzujący z nim powstańcy chcą zablokować Marsz Niepodległości. – To już tradycja; (…) gdy przychodzi Święto...

zobacz więcej

Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił decyzję wojewody mazowieckiego o rejestracji cyklicznego wydarzenia Marsz Niepodległości. Tym samym sąd uwzględnił odwołanie warszawskiego ratusza w tej sprawie.

Orzeczenie jest nieprawomocne. Narodowcy zapowiedzieli odwołanie do wyższej instancji. Sprawa budzi jednak spore kontrowersje.

„Skandal! W trakcie uzasadnienia wyroku sędzia Andrzej Sterkowicz nie reagował na sytuację, w której nasz pełnomocnik zgłaszał, że w trybie połączenia cyfrowego nie słyszymy uzasadnienia decyzji ze względów techn. (przerywanie dźwięku)” – informował w środę lider Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz. „Prosiliśmy o przerwę. Sąd miał nas w nosie!” – zaznaczył.

Zobacz także:   Winnicki o Marszu Niepodległości: Będzie, nawet jeśli decyzja sądu zostanie utrzymana

Teraz na portalu medianarodowe.com narodowcy ujawnili nagranie audio, na którym słychać, że połączenie z sądu było nieustannie przerywane. Docierały do nich jedynie pojedyncze dźwięki i nie słyszeli, co mówi sędzia Sterkowicz.

Mimo wielokrotnie zgłaszanych trudności Sterkowicz kontynuował odczytywanie uzasadnienia, a po wygłoszeniu swojej kwestii powiedział „To wszystko, dziękuję bardzo” i zakończył rozprawę.

„Bardzo się cieszę”. Trzaskowski dogada się z organizatorkami kontrmanifestacji 11 listopada?

Prezydent Warszawy nie kryje radości po decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie, który uchylił decyzję wojewody mazowieckiego o rejestracji cyklicznego...

zobacz więcej

Jak podkreślali narodowcy, sędzia Andrzej Sterkowicz zasłynął w przeszłości składając m.in. „skargi przeciwko Polsce do międzynarodowych sądów”.

Wcześniej miał postawione zarzuty naruszenia miru domowego i znieważenia funkcjonariuszy policji. Jak podawała wyborcza.pl, sędzia nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Sprawa trafiła ostatecznie do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Zobacz także:   Hipokryzja Trzaskowskiego ws. Marszu Niepodległości

„Sędzia Andrzej Sterkowicz wydaje surowe wyroki za pisanie o zarejestrowanych agentach bezpieki PRL-u. Jest wyznaczany do takich spraw, mimo że jego ojciec był w PRL-u zarejestrowanym kontaktem operacyjnym SB” – pisała z kolei „Gazeta Polska”.

Więcej o środowym wyroku i sporze na linii Andrzej Sterkowicz - Stowarzyszenie Marsz Niepodległości pisaliśmy  TUTAJ.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej