RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

To był tylko cyrk? Tak Tusk załatwił Trzaskowskiego i Schetynę

Kolejna odsłona wewnętrznych konfliktów w PO (fot. arch.PAP/Tomasz Waszczuk)
Kolejna odsłona wewnętrznych konfliktów w PO (fot. arch.PAP/Tomasz Waszczuk)

W Platformie Obywatelskiej pewne jest jedno: wpływy Rafała Trzaskowskiego i Grzegorza Schetyny – wobec przegranej (w wewnętrznych wyborach) ludzi, z którymi sympatyzowali – zostały zmniejszone – donosi „Wprost”. Według polityków tej partii Tusk poparł w dwóch regionach ludzi Trzaskowskiego, ale to był tylko cyrk.

Olejnik spytała Kopacz o stan zdrowia Kaczyńskiego. Odpowiedź byłej premier ją zaskoczyła

Monika Olejnik spytała w TVN24 Ewę Kopacz o… stan zdrowia Jarosława Kaczyńskiego, sugerując, że wicepremier może cierpieć na brak magnezu. –...

zobacz więcej

W sobotę w całej Polsce odbywały się wybory nowych władz Platformy Obywatelskiej – przewodniczącego, a także m.in. szefów struktur powiatowych i regionalnych. Głosowania miały charakter powszechny. Zorganizowano je na wzór wyborów państwowych.

Według oficjalnych wyników, szefem partii został Donald Tusk – jako jedyny kandydat otrzymał 97,4 proc. głosów.

Wewnętrzne wybory i wewnętrzne konflikty


Według „Wprost” po wewnętrznych wyborach w PO w partii zapanowała konsternacja. Politycy tej formacji zachodzą w głowę, dlaczego Tusk poparł w regionach tych kandydatów, którzy nie mieli szans na wygraną. Gazeta zaznacza, że chodzi o Agnieszkę Pomaską na Pomorzu i Romana Szełemeja na Dolnym Śląsku.

Według rozmówców gazety Tusk zrobił to świadomie. – Donald w dwóch regionach wykonał gesty wspierające kandydatów Rafała Trzaskowskiego. To był cyrk Tuska, tylko po to, żeby Rafał nie rozpowiadał, że zablokował jego ludzi – mówi anonimowo polityk PO.

KO chce w Senacie odrzucenia ustawy o zabezpieczeniu granicy. PiS: Haniebne

Nie zgadzamy się na budowę tego absurdalnego muru - mówił szef senackiego klubu KO Marcin Bosacki, składając w imieniu klubu wniosek o odrzucenie...

zobacz więcej

– Agnieszka Pomaska jest przyspawana do Rafała Trzaskowskiego i Tusk dobrze o tym wie. Nie ma w stosunku do niej ciepłych uczuć. Zresztą, zaraz po tym jak wrócił do polskiej polityki, odbył z nią gorzką rozmowę – dodaje.

Według tej osoby szef PO i tak miał świadomość, że w tym regionie zwycięży Mieczysław Struk „ale nie chciał słuchać żali, że blokuje młodych od Trzaskowskiego. Tak więc wsparł, z małym przekonaniem, Pomaską”.

Gazeta zaznacza, że podobnie było na Dolnym Śląsku; tam Roman Szełemej przegrał z Michałem Jarosem, choć poparł go Tusk. – Czy Tusk faktycznie wsparł Szełemeja? Z tego co wiem, to wysłał w czasie kampanii na Dolny Śląsk swoich ludzi, którzy po cichu mówili, że lepiej, żeby wygrał Jaros. Dzięki Michałowi Tusk dokończy krucjatę antyschetynową – dodaje rozmówca gazety.

„Wprost” twierdzi też, że w Platformie Obywatelskiej pewne jest jedno: wpływy Rafała Trzaskowskiego jak i Grzegorza Schetyny – wobec przegranej ludzi, z którymi sympatyzowali – zostały zmniejszone.

– Andrzej Halicki, wieloletni sprzymierzeniec Grzegorza Schetyny, nie jest już szefem mazowieckiej PO, choć do ostatniej chwili próbował wkupić się w łaski Tuska. Robert Tyszkiewicz, również zausznik Schetyny, nie kandydował ponownie na szefa podlaskiej PO, bo wiedział, że Donald sobie tego nie życzy. I w końcu Szełemej, wspierany przez Grzegorza, przegrał na Dolnym Śląsku. Schetyna został pognębiony nawet w swoim regionie – wskazuje rozmówca gazety.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej