RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

KO chce w Senacie odrzucenia ustawy o zabezpieczeniu granicy. PiS: Haniebne

Nie zgadzamy się na budowę tego absurdalnego muru - mówił szef senackiego klubu KO Marcin Bosacki, składając w imieniu klubu wniosek o odrzucenie ustawy o budowie zabezpieczenia granicy państwowej. To haniebne – odpowiadał wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS).

SG o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Kolejne próby nielegalnego przekroczenia

Straż Graniczna poinformowała, że w ciągu ostatniej doby odnotowano 313 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. Zatrzymano...

zobacz więcej

Senat debatował w środę nad ustawą o budowie zabezpieczenia granicy państwowej. Wniosek o odrzucenie ustawy w całości zgłosił senator Bosacki. – Granice trzeba bronić. Granica musi być chroniona. Nie można pozwolić na to, żeby duże czy jakiekolwiek grupy nielegalnych migrantów przekraczały nielegalnie polską granicę. Natomiast nie zgadzamy się na to, w jaki sposób rząd w całości podchodzi do tej ochrony granicy i nie zgadzamy się na budowę tego absurdalnego muru – powiedział szef klubu KO.

Jego zdaniem z murem będzie „tak, jak ze wszystkimi innymi inwestycjami PiS”. Jak mówił, „inwestycje w państwie PiS służą do malwersacji i marnotrawstwa”. To, jak zaznaczył, jedna część powodów, dla których KO będzie przeciwko ustawie - druga dotyczy polityki ochrony granic.

– Zagwarantowanie bezpieczeństwa polskiej wschodniej granicy z Białorusią jest możliwe tylko wtedy, kiedy Łukaszenka zrozumie, że cena za destabilizowanie UE, granic z Polską, Łotwą i Litwą jest dla niego zbyt wysoka. Tę zbyt wysoką cenę może tylko mu wystawić UE i cała Wspólnota Zachodu w ramach NATO, wspólnie – powiedział. W jego ocenie polski rząd nie ma planu, jak naciskać na Łukaszenkę.

„To haniebne"


Do wystąpienia Bosackiego odniósł się wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS). – To wystąpienie i wniosek o odrzucenie tej ustawy było po prostu haniebne. To jest już działalność bezpośrednio, wprost antypaństwowa – powiedział.

Jak podkreślał, w sytuacji, kiedy naruszone jest bezpieczeństwo polskiej granicy, potrzebna jest jedność państwa i elity politycznej. – Tu chodzi o jeden konkretny projekt, który trzeba zbudować szybko, nowocześnie, skutecznie. Chcemy państwu dać ten instrument, ażeby to się udało – przekonywał.

Ustawa o barierze na granicy. Grodzki: Będzie wniosek o jej odrzucenie

Będzie wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu ustawy o barierze na granicy, ale nie wiem, jakie będą jego losy – powiedział przed rozpoczęciem...

zobacz więcej

Pęk zaapelował do większości senackiej, aby nie popierała wniosku o odrzucenie ustawy. – Odrzucenie tej ustawy to już naprawdę działalność szkodliwa, irracjonalna, której przyklaskuje Putin i Łukaszenka – powiedział.

Jak będzie wyglądała konstrukcja?


Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik podkreślał, że rząd chce, aby inwestycja została przeprowadzona jak najszybciej i zwrócił się o przyjęcie ustawy bez poprawek. Zapora, jak wyjaśniał, będzie miała 5,5 metra wysokości i zostanie ustawiona na prawie 200-kilometrowym odcinku granicy. Na stabilnym gruncie ta konstrukcja będzie cięższa, na gruncie podmokłym - lżejsza.

Odnosząc się do wyłączenia jawności, tłumaczył, że dotyczy to tylko konstrukcji, zabezpieczeń i parametrów technicznych zapory. – Po co podawać osobom, które stoją po drugiej stronie granicy, dane dotyczące tego, gdzie są rozmieszczone kamery, jak idzie instalacja perymetryczna – tłumaczył.

Wąsik zapewnił, że wszystkie inne rzeczy, wydatki i dokumentacja, zostaną przedstawione w sposób transparentny. – Nawet bez pytania będziemy chcieli, żeby ten proces budowlany, ten proces inwestycyjny był w jak największej możliwości jawny – zadeklarował. Wiceszef MSWiA podkreślał też, że przepisy odrębne do postawienia tej zapory wyłączane są po to, aby ograniczyć proces przygotowania inwestycji - „żeby nie trwał pięciu lat”. Powodem, jak dodał, jest bezpieczeństwo państwa.

Czytaj także: Białoruskie służby pilnują pustego obozowiska w rejonie Usnarza Górnego [WIDEO]

Niebezpieczne zdarzenie z migrantami. Roznieśli busa, gdy ich zatrzymano [WIDEO]

Grupa kilkudziesięciu obywateli Iraku zdemolowała samochód dostawczy, którym miała zostać wywieziona spod granicy polsko-białoruskiej – przekazała...

zobacz więcej

Wąsik tłumaczył ponadto, że resort popiera rozszerzenie sankcji wobec reżimu Łukaszenki oraz nałożenie sankcji na linie lotnicze czerpiące korzyści z przewożenia nielegalnych migrantów na teren Białorusi. Wiceszef MSWiA podkreślał również, że dyplomacja polska, dyplomacje innych państw europejskich i dyplomacja unijna zabiegają o ograniczenie dostępu różnych linii lotniczych na Białoruś.

Co zakłada ustawa?


Ustawę o budowie zabezpieczenia granicy państwowej Sejm uchwalił 14 października. Określa ona zasady przygotowania i realizacji zabezpieczenia na polskiej granicy stanowiącej granicę zewnętrzną UE (z Białorusią, Rosją, Ukrainą). Inwestycja będzie celem publicznym, a formalnym inwestorem będzie komendant główny Straży Granicznej, który będzie mógł powołać pełnomocnika. Ustawa zakłada m.in., że nie będą do niej stosowane przepisy odrębne, w tym prawa budowlanego, prawa wodnego czy prawa ochrony środowiska. Do zamówień związanych z budową bariery nie będzie też stosowane Prawo zamówień publicznych, a kontrolę zamówień sprawować będzie Centralne Biuro Antykorupcyjne. Szacowany koszt budowy planowanej bariery to 1 mld 615 mln zł.

Regulacja zakłada również, że informacje dotyczące konstrukcji, zabezpieczeń i parametrów technicznych bariery nie będą stanowić informacji publicznej i nie będą podlegać udostępnieniu w trybie odrębnych przepisów. Ponadto zgodnie z ustawą, „jeżeli wynika to z potrzeb związanych z inwestycją”, wojewoda na wniosek lub po zasięgnięciu opinii komendanta oddziału Straży Granicznej może wprowadzić zakaz przebywania na określonym obszarze nie szerszym niż 200 m od linii granicy państwowej. Zakaz ten nie będzie dotyczył właścicieli nieruchomości na tym obszarze oraz osób, którym na przebywanie w tej strefie zezwoli komendant oddziału.

Ustawę krytykują politycy KO i Lewicy, a także Rzecznik Praw Obywatelskich, który w piśmie skierowanym do Senatu podkreślił, że niektóre zawarte w niej rozwiązania budzą wątpliwości z punktu widzenia konstytucyjnych standardów ochrony praw jednostki.

Czytaj także: Premier Saksonii przekonuje: Potrzebujemy ogrodzeń i prawdopodobnie murów

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej