RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Kryzys energetyczny w Mołdawii. „Nie chcemy klęczeć przed Moskwą”

„Rosja ma bardzo silną rękę” (fot. Peter Kovalev\TASS via Getty Images)
„Rosja ma bardzo silną rękę” (fot. Peter Kovalev\TASS via Getty Images)

Minister spraw zagranicznych Mołdawii Nicu Popescu w wywiadzie dla BBC skomentował kryzys gazowy wywołany ograniczeniem dostaw surowca z Rosji. Zaznaczył, że pierwszy raz w historii jego kraj zabezpieczył lokalne potrzeby poza Gazpromem.

Polska pomoże Mołdawii. Pierwsza dostawa gazu z innego kraju niż Rosja

Mołdawia kupiła w przetargu od Polski 1 mln m sześciennych gazu ziemnego w celu dywersyfikacji źródeł energii. Po raz pierwszy w historii tego...

zobacz więcej

– To najgorszy czas na kryzys gazowy w domu – stwierdził Popescu i wyraził opinię, że „Mołdawia znalazła się w takiej sytuacji, bo patrzy w kierunku Europy”.

Minister przypomniał, że do poniedziałku, kiedy nadeszła dostawa gazu z PGNiG, obejmująca milion metrów sześciennych, 100 proc. tego surowca wykorzystywanego w Mołdawii pochodziło z Rosji. Kontrakt na zakup rosyjskiego gazu wygasł wraz z końcem września. Gazprom podniósł cenę, czemu mołdawska strona się sprzeciwiła.

Wobec braku nowej umowy rosyjski gigant energetyczny ograniczył dostawy, co skłoniło Mołdawię do ogłoszenia 30-dniowego stanu wyjątkowego. Gazprom oskarżył Mołdawię o „sprowokowanie kryzysu” i zażądał spłaty długu w wysokości 709 mln dolarów, który Mołdawia kwestionuje.

Trwają negocjacje dotyczące kolejnego nowego kontraktu. Jak mówi Popescu, Mołdawia chciałaby go podpisać, ale na korzystnych dla siebie warunkach.

Gazprom potrzebuje kontraktu gazowego z Mołdawią, aby mógł zaopatrywać w ten surowiec także separatystyczne regiony – zauważył były doradca prezydenta Mołdawii ds. energii, Sergiu Tofilat. – Gazprom jest spółką państwową, której akcje są notowane na giełdzie. Nie może sobie pozwolić na podpisanie umowy z nieuznawanym oficjalnie dostawcą (naddniestrzańskim) – wyjaśnił.

Gazowy pistolet przy skroni Mołdawii. Jak do tego doszło?

Albo zgodzicie się na drastyczną podwyżkę ceny gazu, albo w ogóle go nie dostaniecie – tak Gazprom szantażuje Mołdawię. Ta zaś płaci teraz pięć...

zobacz więcej

Tofijat przypomniał też, że mołdawska spółka gazowa Moldovagaz jest w większości własnością Gazpromu. Ponad 80 proc. elektryczności w Mołdawii pochodzi z należącej do Rosji elektrowni w Naddniestrzu – separatystycznego regionu Mołdawii, wspieranego gospodarczo, politycznie i militarnie przez Moskwę.

Były prezydencki doradca określił Naddniestrze jako „słaby punkt Rosji”, ale zarazem stwierdził: „Jeśli myślisz o negocjacjach gazowych jak o grze w pokera, to Rosja ma bardzo silną rękę”.

Tegoroczne wybory parlamentarne w Mołdawii wygrały siły proeuropejskie. Reakcją Rosji na tę decyzję mołdawskiego społeczeństwa jest, zdaniem Tofijata, obecna polityka gazowa. – Kreml chce ukarać naród mołdawski. To czysta polityka (...). A my nie chcemy klęczeć przed Moskwą – skomentował.

W środę Mołdawia kupi kolejny milion metrów sześciennych gazu od holenderskiego koncernu Vitol, handlującego gazem ziemnym, ropą naftową i węglem – poinformowała agencja TASS.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej