RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

„Mamy nadzieję, że Moskwa zda sobie sprawę, że nie warto wspierać Mińska”

Prezydent Rosji Władimir Putin gra na osłabienie UE (fot. M.Svetlov/Getty Images)
Prezydent Rosji Władimir Putin gra na osłabienie UE (fot. M.Svetlov/Getty Images)

Oczywiście, że Rosja wspiera Białoruś. Jednak mamy nadzieję, że ten kraj zda sobie sprawę, iż tego reżimu nie warto wspierać – mówił podczas posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych PE (AFET) wyrzucony z Mińska ambasador UE na Białorusi Dirk Schuebel.

Zamaskowane osoby zniszczyły część płotu na granicy z Polską [WIDEO]

Zamaskowane osoby, prawdopodobnie migranci, niszczą odcinek ogrodzenia na granicy Białorusi z Polską – wynika z nagrania opublikowanego w...

zobacz więcej

Unijny dyplomata poruszył kwestię Rosji, odpowiadając na pytania eurodeputowanego PiS Witolda Waszczykowskiego. Polski polityk pytał również o sprawę zapowiadanego piątego pakietu unijnych sankcji, który ma zostać nałożony na Białoruś.

Waszczykowski zwrócił szczególną uwagę na eksport białoruskich nawozów potasowych kupowanych przez Belgię i Holandię, które mogą nie chcieć zaprzestać sprowadzania tych towarów.

– Są dziedziny, które są trudne dla strony europejskiej, ale jeżeli władze Białorusi będą kontynuowały represje i przemoc, to wszystkie opcje są możliwe; sprawa ograniczenia eksportu będzie w dużej mierze zależała od zachowania władz w Mińsku – powiedział Schuebel.

Szef Stałego Przedstawicielstwa UE w Mińsku zaznaczył również, że UE zna, śledzi i regularnie upomina się o los uwięzionych na Białorusi działaczy polonijnych: Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta, o których przypomniał Waszczykowski.

– Rząd polski cały czas stara się i podejmuje próby ich uwolnienia. To bardzo ważna kwestia. Sprawy Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta są bardzo wysoko na naszej liście priorytetów – zapewnił unijny dyplomata.

Niepokojące dane z Litwy. „Druga fala”

Litewska straż graniczna po blisko dwóch miesiącach przerwy obserwuje ponowny wzrost liczby migrantów, którzy próbują się nielegalnie przedostać...

zobacz więcej

Schuebel przypomniał także, że Unia Europejska jest gotowa, jeżeli będzie taka potrzeba, a państwa członkowskie o to poproszą, wesprzeć Polskę, Litwę i Łotwę w odpowiedzi na kryzys migracyjny na wschodniej granicy UE, zarówno poprzez Frontex jak i inne działania.

„Mafia przemytników ludzi”


Podczas sesji pytań i odpowiedzi do unijnego dyplomaty głos zabrała także eurodeputowana PiS Anna Fotyga, która rozpoczęła swoje wystąpienie od przekazania pozdrowień dla białoruskiego społeczeństwa.

– Trzymajcie się i nawet jeżeli sytuacja jest trudna, to jestem pewna, że reżim Łukaszenki w końcu upadnie, tak jak i wspierający go reżim – zaznaczyła.

Fotyga zwróciła również uwagę na to, że rządzący Białorusią Aleksandr Łukaszenka już teraz jest w trudnej sytuacji i wpadł w pułapkę „mafii przemytników ludzi”.

– Ku naszemu rozczarowaniu odpowiedź UE na kryzys na Białorusi jest – mówiąc bardzo dyplomatycznie – bardzo umiarkowana – mówił z kolei eurodeputowany i współprzewodniczący Nowej Lewicy Robert Biedroń. Kierujący delegacją PE ds. Białorusi polityk lewicy wezwał do stworzenia całościowej strategii UE dotyczącej Białorusi i skrytykował wolne tempo przyjmowania nowego pakietu sankcji.

Zwłoki migranta w Bugu: są wstępne wyniki sekcji

Zakończono sekcję zwłok 19-letniego obywatela Syrii, którego ciało wyłowiono w środę z Bugu w pobliżu miejscowości Woroblin na Lubelszczyźnie....

zobacz więcej

Schuebel, który pod koniec czerwca opuścił Mińsk na żądanie białoruskiego ministerstwa spraw zagranicznych i od tej pory pracuje z Brukseli, przypomniał na początku spotkania, że podobny los już wcześniej spotkał ambasadorów Polski, Litwy i Łotwy w tym państwie. Dodał, że kilka dni temu Mińsk musiał opuścić ambasador Francji.

Na początku spotkania dyplomata zaznaczył, że najważniejszym problemem na Białorusi pozostają naruszenia praw człowieka. Podkreślił, że w kraju jest 821 więźniów politycznych, a uczestnicy pokojowych demonstracji narażeni są na represje.

Uzupełnił, że na Białorusi zawieszono działalność 270 organizacji pozarządowych, nie tylko tych broniących praw człowieka, ale również na przykład ekologicznych.

Ambasador UE na Białorusi przypomniał, że od czasu zmuszenia do lądowania w maju w Mińsku samolotu Ryanair konflikt na Białorusi ma międzynarodowy wymiar i jest zagrożeniem dla pokoju i bezpieczeństwa.

– Później władze Białorusi posunęły się nawet dalej, podejmując politycznie motywowane operacje hybrydowe przeciwko sąsiadom, zwabiając tysiące migrantów z Bliskiego Wschodu, wydając im wizy turystyczne i ułatwiając podróż nad granicę i zmuszając ich do nielegalnego przekraczania granic z krajami UE – przypomniał Schuebel.

Tymczasem w białoruskich mediach niezależnych nie cichną komentarze po opublikowanym kilka dni temu niekorzystnym dla prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki sondażu. Miał go przeprowadzić rosyjski prorządowy ośrodek WCIOM, który prawdziwości sondażu nie potwierdził, ale również nie zdementował go.

Sondaż niekorzystny dla Łukaszenki


Sondaż „wyciekł" do mediów kilka dni temu przez Twitter Dossier Czernowa (Dossierchernov). Według niego i mediów miał być zamówiony we WCIOM przez rosyjskie MSZ.

Z sondażu wynika, że pozytywnych ocen Alaksandra Łukaszenki (30 proc.) jest mniej niż działaczy opozycji – skazanych na kary więzienia Maryi Kalesnikawej (50 proc.), Wiktara Babaryki (48 proc.), przebywającej na emigracji Swiatłany Cichanouskiej, byłej kandydatki w wyborach prezydenckich (46 proc.), a także polityka Pawła Łatuszki (44 proc.).

Lepszy wynik w sondażu uzyskała nawet była kanclerz Niemiec Angela Merkel, do której pozytywny stosunek zadeklarowało 54 proc. (do Władimira Putina - 40 proc.) Prezydenta Polski Andrzeja Dudę pozytywnie oceniło 34 proc. badanych.

Z badania wynika, że większość badanych popiera odsunięcie Łukaszenki od władzy (59 proc.), rozpoczęcie rozmów władz z opozycją (65 proc.), zdecydowane reformy gospodarcze (76 proc.), pojawienie się nowych partii politycznych (66 proc.) i rozmowy (52 proc.) rosyjskich władz z opozycją białoruską.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

56 proc. ankietowanych miałoby chcieć bliższej integracji z Rosją w sferze humanitarnej, ale tylko 25 proc. - połączenia z nią w ramach jednego państwa (66 proc. było przeciw).

Jeśli wierzyć w prawdziwość sondażu, to wbrew obecnej linii politycznej promowanej przez władze i media państwowe największą popularnością wśród państw i organizacji cieszą się Ukraina (58 proc.), Polska (na równi z Rosją - po 54 proc.), Unia Europejska (53 proc.) i Litwa (52 proc.).

Białoruscy niezależni eksperci widzą w tym „przecieku" sygnały dla władz w Mińsku, wskazując przy tym, że niezależnie od tego, kto za sprawą stoi, Łukaszenka odczyta go jako dzieło rąk Kremla.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej