RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Przyznał się, że zabił i poćwiartował ciało byłej dziewczyny. W Gdańsku ruszył proces

Ruszył proces Patryka D. oskarżonego o zabójstwo byłej dziewczyny (fot. PAP/Marcin Gadomski)
Ruszył proces Patryka D. oskarżonego o zabójstwo byłej dziewczyny (fot. PAP/Marcin Gadomski)

Patryk D. oskarżony jest o morderstwo swojej byłej dziewczyny 23-letniej Pauliny. Sprawca, który w śledztwie przyznał się do winy, po zabójstwie poćwiartował ciało ofiary.

15-latek wepchnął Polaka pod tramwaj. W więzieniu spędzi najwyżej rok

15-latek, który wepchnął w ubiegłym tygodniu pod nadjeżdżający tramwaj 39-letniego Polaka, może trafić do więzienia jedynie na rok, gdyż...

zobacz więcej

Na wniosek obrońcy oskarżonego Marcina Kminkowskiego sąd utajnił przebieg procesu. Adwokat argumentował, że jawność rozprawy naruszy interes prywatny oskarżonego i jego rodziny, a jej przebieg może mieć drastyczny charakter. Wniosek obrońcy poparł oskarżyciel posiłkowy reprezentujący matkę Pauliny, Marcin Kochanowski. Wniosek o utajnienie procesu poparła też prokuratura.

– Chciałabym go tylko zapytać, dlaczego to zrobił. Moja córka nie zasługiwała na to, co on zrobił z nią, nie ma żadnego wytłumaczenia. Będę czekała na sprawiedliwy wyrok sądu, bo rozmawiać z nim nie chcę. Mam nadzieję, że już nigdy nie wyjdzie zza krat i nikt nie będzie musiał przeżywać tego co ja – powiedziała dziennikarzom matka ofiary.

– Oskarżony bywał u nas w domu. Myśmy dużo ze sobą nie rozmawiali. Był skryty, trudno mi powiedzieć, jakim człowiekiem był – dodała.

Szczątki 23-letniej Pauliny policja znalazła 30 kwietnia 2020 r. niedaleko wsi Piotrowo pod Nowym Dworem Gdańskim (Pomorskie). Funkcjonariusze szukali poćwiartowanego ciała przez kilka dni na polach, bo zabójca ukrył je w kilku miejscach.

Dziewczyna pochodziła z Balik pod Łomżą, ale przed śmiercią mieszkała z koleżanką na warszawskiej Białołęce. Na początku marca 2020 r. wyjechała z Warszawy i pojechała do byłego chłopaka do Nowego Dworu Gdańskiego i wtedy ślad po niej zaginął.

W dniu zaginięcia kobiety jej matka otrzymała SMS. – Mieszkanie mamy na teraz. Chcę trochę czasu dla siebie na własne życie. Żeby spróbować żyć sama. Byłabym wdzięczna za jakieś dwa miesiące bez kontaktu – ta wiadomość zaniepokoiła rodzinę, która zgłosiła policji zaginięcie. Funkcjonariusze od początku podejrzewali o zbrodnię byłego chłopaka dziewczyny Patryka D. Mężczyzna był widziany z Pauliną w Nowym Dworze Gdańskim, ale początkowo twierdził, że po spotkaniu rozstali się.

Matka i jej partner znęcali się nad dziećmi. Następne miesiące spędzą w areszcie

Na trzy miesiące do aresztu decyzją sądu w Gnieźnie (wielkopolskie) trafiła 32-latka oraz jej 49-letni partner podejrzani o znęcanie się nad dwójką...

zobacz więcej

W maju 2020 r. Patryk D. przyznał się do zabójstwa i złożył obszerne wyjaśnienia. Wskazał śledczym miejsca, gdzie zakopał szczątki dziewczyny. Wykonane badania DNA potwierdziły, że poćwiartowane ciało to zaginiona w marcu Paulina P.

– W toku sekcji zwłok biegły ustalił, że bezpośrednią przyczyną śmierci kobiety było uduszenie. Natomiast do rozkawałkowania zwłok doszło po śmierci. Ustalenia biegłego potwierdziły wyjaśnienia Patryka D. – przekazała w lipcu mediom rzeczniczka prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.

Mężczyzna tłumaczył śledczym, że Paulina miała wcześniej myśli samobójcze, nie radziła sobie w dorosłym życiu i chciała, by były chłopak pomógł jej umrzeć. – W toku śledztw nie ujawniono jakiegokolwiek dowodu potwierdzającego wyjaśnienia oskarżonego – podkreśliła Wawryniuk.

Patryk D. został poddany badaniom sądowo-psychiatrycznym. Biegli orzekli, że w chwili popełniania zbrodni był poczytalny. To oznacza, że może stanąć przed sądem. Grozi mu kara dożywotniego więzienia .

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej