RAPORT

Wojna na Ukrainie

Petar Petrović: W tym szaleństwie jest metoda. Rosja chce być traktowana jako zagrożenie

Prezydent Rosji Władimir Putin (fot. PAP/EPA/Y.BIYATOV/SPUTNIK/KREMLIN POOL)
Prezydent Rosji Władimir Putin (fot. PAP/EPA/Y.BIYATOV/SPUTNIK/KREMLIN POOL)

Zamrożenie relacji z NATO, wywołanie kryzysu gazowego, nieustanne jątrzenie na wschodniej Ukrainie i poparcie dla prowadzonej przez Łukaszenkę wojny hybrydowej z wykorzystaniem migrantów to kolejne dowody na to, że Rosja celowo dąży do zaostrzenia relacji z Zachodem. Moskwa chce doprowadzić do osłabienia zaangażowania Sojuszu na wschodniej flance i wymuszenia preferencji dla Nord Stream 2. Głównym adresatem jej pomruków są Niemcy i rzecznicy prowadzenia z Kremlem „dialogu”.

Amerykański doradca ds. energii ostrzega Niemcy. „Rosja używa gazu jako broni”

Trudno uznać działania Rosji wobec kryzysu energetycznego w Europie za coś innego niż używanie gazu jako broni. Niemcy powinny zwrócić na to uwagę...

zobacz więcej

Ogłoszone przez Rosję wstrzymanie prac Stałego Przedstawicielstwa FR przy Głównej Kwaterze NATO w Brukseli oznacza faktyczną likwidację tej instytucji. Z początkiem listopada wycofana ma zostać również akredytacja dla wojskowej misji łącznikowej NATO w Moskwie, a także zgoda na działalność moskiewskiego Biura Informacyjnego NATO, które funkcjonowało przy Ambasadzie Królestwa Belgii.

Decyzje te od dłuższego czasu wisiały w powietrzu, gdyż Kreml w ostatnim czasie nieustannie skarżył się na rzekome agresywne poczynania Sojuszu Północnoatlantyckiego. Czym się one charakteryzowały?

Przede wszystkim wzmocnieniami wschodniej flanki NATO, o co od dawna apelowała m.in. Polska. Moskwa potraktowała to jako bezpośrednie zagrożenie, a także, już nieoficjalnie, jako ostrzeżenie, by nie wykorzystywała swojej armii jako formy nacisku na kraje regionu.

Wilk w owczej skórze


Tak należy postrzegać m.in. niedawne alarmistyczne oceny ministra obrony Rosji Siergiej Szojgu, który oskarżył NATO o stopniowe gromadzenie sił w pobliżu rosyjskich granic, a także o niechęć do prowadzenia rozmów z Rosją – na równych zasadach - na tematy dotyczące bezpieczeństwa europejskiego.

Oczywiście, nie wspomniał, że wzmocnienie sił Sojuszu w tym regionie jest podyktowane długoletnią taktyką Kremla, by wykorzystywać swoją armię do naciskania na państwa regionu i wzbudzania strachu w ich społeczeństwach. Nie, boli go jednak to, że NATO w końcu zareagowało, że nie udaje, że Rosja to zwykły europejski kraj, a nie taki, który rozumie tylko argument siły.

A co do dyskutowania na tematy bezpieczeństwa europejskiego - to Moskwa doskonale zdaje sobie sprawę, że wszyscy uważają ją za główne źródło zagrożenia w Europie – jedni jednak stoją na stanowisku, że należy coś z tym zrobić i popierają wzmocnienie NATO, a inni, jak Niemcy, że do tego stanu rzeczy należy się przyzwyczaić i trzeba w dalszym ciągu prowadzić „dialog”.

Unia Europejska bezradna wobec szantażu gazowego Putina

Rosyjski prezydent Władimir Putin z radością obserwuje narzekania Unii Europejskiej na bardzo wysokie ceny energii. Wspólnota nie ma żadnych...

zobacz więcej

Dlatego też celem Kremla jest maksymalne zmniejszenie pierwszej grupy i powiększenie drugiej.

Po tym, jak na początku października wycofano akredytację kilku pracownikom Stałego Przedstawicielstwa pod zarzutem szpiegostwa i zredukowano jego liczebność, Kreml ocenił, że jest to dowód na brak zainteresowania NATO „równoprawnym dialogiem”.

Wykorzystał to jako argument do zamrożenia i tak zimnych już relacji, które sam ukształtował atakując Ukrainę, odrywając od niej Krym i rozniecając konflikt w Donbasie.

Plan tajny, przeciwnik jawny


Przywołane powyżej słowa Siergiej Szojgu były bezpośrednim komentarzem do przyjętego przez Sojusz w czwartek planu odstraszania i obrony dla obszaru euroatlantyckiego, który został zaaprobowany przez sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga. I chociaż plan jest tajny, to wiadomo, że przewiduje m.in. odpowiedź na zagrożenia płynące ze strony Rosji.

Jeszcze przed rozpoczęciem rozmów Stoltenberg przyznał, że stosunki między NATO i Rosją „są obecnie w najgorszym punkcie od zakończenia zimnej wojny”, co, jak podkreślił „nie jest argumentem przeciw dialogowi”.

Z kolei wiceminister spraw zagranicznych RP Marcin Przydacz oświadczył, że „Polska, mimo że dość negatywnie i krytycznie postrzega działalność Rosji, szczególnie w regionie Europy Środkowej i Wschodniej, zawsze opowiadała się za tym, aby te kanały dialogu były otwarte”.

- Tą decyzją Rosja wysyła sygnał, że nie jest zainteresowana koncyliacyjnym rozwiązaniem ewentualnych sporów – oznajmił minister.

Dialog to dialog


Zarówno Stoltenberg, jak i Przydacz, mówiąc o dialogu z Rosją, rozumieją go jednak inaczej niż by oczekiwała tego Moskwa. Chodzi im bowiem o rozmowę dwóch partnerów, którzy respektują prawo międzynarodowe, a nie, jak Rosja Putina, na każdym kroku je łamią i lekceważą.

„Rutynowe szpiegostwo”. Rosyjscy hakerzy atakują USA

Hakerzy związani z rosyjską Służbą Wywiadu Zagranicznego (SWR) prowadzą nową szeroko zakrojoną kampanię cyberszpiegowską przeciwko wielu...

zobacz więcej

Rosja rozumie bowiem dialog jako akceptację jej „specyfiki”, jej interesów, strefy wpływów, przymykanie oka na jej agresję, naciski i szantaże. Do tego, by wymusić akceptację dla takiego właśnie „dialogu”, Kreml chce być postrzegany jako mocarstwo gotowe na zerwanie relacji z Zachodem, a przy tym straszy nim swoje społeczeństwo, by występować jako jego obrońca.

Jak podkreśla w analizie dla Ośrodka Studiów Wschodnich Witold Rodkiewicz, zamrożenie formalnych stosunków z NATO to krok demonstracyjny Rosji, który „(…) ma na celu zwiększenie presji na zachodnioeuropejski establishment polityczny poprzez wywołanie jego zaniepokojenia złym stanem relacji na linii Rosja–Zachód, a w szczególności podwyższeniem ryzyka konfliktu zbrojnego”.

To jasny sygnał, jak zwraca uwagę Witold Rodkiewicz, dla establishmentu przede wszystkim w Niemczech, które jest największym orędownikiem na Zachodzie „dialogu” z Rosja i który ma wymusić na nim kolejne ustępstwa i akceptowanie roszczeń Kremla.

Strach przed zdecydowanym NATO


„Zamrożenie relacji z NATO współgra przy tym z innymi eskalacyjnymi krokami podjętymi ostatnio przez Rosję, takimi jak wycofanie zgody na obserwację przez Misję Monitoringową OBWE przejść granicznych między okupowaną częścią ukraińskiego Donbasu a FR oraz próbę ograniczenia swobody poruszania się jej pracowników poprzez organizowanie pikiet i demonstracji wokół hotelu, w którym mieszkają” – czytamy w analizie OSW.

Minister obrony Japonii o patrolu rosyjskich i chińskich okrętów: Bezprecedensowy pokaz siły

Niedawny wspólny patrol rosyjskich i chińskich okrętów wojennych w pobliżu Japonii był bezprecedensowym pokazem siły, który ukazał wyzwania dla...

zobacz więcej

Rosja obawia się też tego, jaki wydźwięk będzie miała nowa „Koncepcja strategiczna” NATO, która ma zostać przyjęta w przyszłym roku. „Stworzenie atmosfery rosnącego ryzyka i zagrożenia konfliktem” ma spowodować, że znajdzie się w nim zapewnienie o potrzebie „dialogu” i redukowania napięć, co oznacza, jakąś formę akceptacji dla zachowań Rosji, które są nie do zaakceptowania.

Nie przypadkowa jest też zbieżność czasowa w kontekście niemieckim. U naszych zachodnich sąsiadów trwa proces budowania koalicji rządzącej. Najprawdopodobniej władzę przejmą socjaldemokraci z Zielonymi i liberałami.

Kryzysem energetycznym w Europę


Moskwa może być tym wynikiem zadowolona, gdyż w SPD wielu polityków chce prowadzenia dialogu z Moskwą, w sposób, który Kremlowi bardzo przypada do gustu, czyli ustępując mu na każdym kroku i przymykając oko na jego kolejne agresywne posunięcia.

Coraz agresywniejszy ton Rosji wobec Zachodu zbiega się w czasie z wywołaniem przez Kreml kryzysu energetycznego, którego celem jest wymuszenie na UE wyłączenia Nord Stream 2 spod prawa unijnego.

Postawa Europy, a w szczególności Berlina, Paryża i Brukseli wobec NS2, jest papierkiem lakmusowym dalszych relacji z Moskwą. Jeśli Zachód zdecyduje się na politykę ustępstw, to znów głównie nasz region będzie ponosił tego konsekwencje.

Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
Zobacz więcej