RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

„Washington Post”: Zuckerberg osobiście wydał zgodę na cenzurę Facebooka w Wietnamie

Zuckerberg miał osobiście wydać zgodę na cenzurę Facebooka w Wietnamie (fot. Abdulhamid Hosbas/Anadolu Agency via Getty Images)
Zuckerberg miał osobiście wydać zgodę na cenzurę Facebooka w Wietnamie (fot. Abdulhamid Hosbas/Anadolu Agency via Getty Images)

Szef Facebooka miał osobiście wydać zgodę na polityczne cenzurowanie Facebooka na wniosek władz w Wietnamie – donosi „Washington Post”. Inne media poinformowały m.in. o tym, że serwis nie radzi sobie z zalewem podżegania do ludobójstwa w Etiopii czy usuwaniem wpisów handlarzy ludźmi.

Odeszła z Facebooka. Teraz ujawnia kompromitujące informacje o jego działaniach

Produkty Facebooka szkodzą dzieciom, zaogniają podziały społeczne i osłabiają demokrację. Szefostwo firmy wie, jak temu zaradzić, ale przedkłada...

zobacz więcej

Szef Facebooka osobiście wydał zgodę na polityczne cenzurowanie Facebooka na wniosek władz w Wietnamie - donosi w poniedziałek "Washington Post". Inne media informują m.in. o tym, że serwis nie radzi sobie z zalewem podżegania do ludobójstwa w Etiopii czy usuwaniem wpisów handlarzy ludźmi.

Według „Washington Post”, powołującego się na trzy źródła wewnątrz firmy, Zuckerberg decyzję o cenzurze podjął w ubiegłym roku, kiedy rządząca krajem Komunistyczna Partia Wietnamu postawiła firmie ultimatum: albo zgodzi się na usuwanie wpisów dysydentów, albo straci dostęp do wietnamskiego rynku przynoszącego ponad miliard dolarów przychodu.

– W rezultacie decyzji Facebook znacząco zwiększył cenzurę antyrządowych wpisów, dając rządowi niemal totalną kontrolę nad platformą – pisze dziennik.

Historia opisana w "Washington Post" jest jedną z wielu opublikowanych w poniedziałek przez amerykańskie media w oparciu o dziesiątki tysięcy dokumentów przekazanych przez sygnalistkę z Facebooka Frances Haugen.

Jak donosi CNN, podczas gdy w Wietnamie Facebook skutecznie cenzurował głosy opozycji, w Etiopii nie radził sobie z usuwaniem wpisów podżegających do zbrodni etnicznych podczas wojny domowej. Mimo wewnętrznych raportów alarmujących m.in. o wykorzystywaniu Facebooka przez bojówki do organizowania się, zbierania środków i nawoływań do mordów, portal miał nie być w stanie skutecznie cenzurować tych treści, m.in. ze względu na to, że nie przeznaczał na to odpowiednich środków.

Facebook Papers. Wojna „społeczno-domowa” i kampania wyborcza w Polsce 2019 r.

Algorytmy Facebooka przyczyniały się do wywołania internetowej „wojny społeczno-domowej” m.in. w Polsce podczas kampanii wyborczej w 2019 roku –...

zobacz więcej

Problemy z cenzurą niebezpiecznych treści dotyczą też samych Stanów Zjednoczonych. Jak donoszą CNN i "Wall Street Journal", z sieci rutynowo korzystają gangi handlarzy ludźmi, otwarcie reklamując kobiety sprzedawane jako pomoc domową.

Dokumenty wskazują, że portal wiedział o tej sprawie od co najmniej 2018 r. Dziennikarze CNN zaledwie w ubiegłym tygodniu znaleźli ogłoszenia grup oferujących kobiety na sprzedaż. Strony zostały usunięte dopiero po zgłoszeniu ich przez CNN.

Poniedziałkowe rewelacje są kolejnymi w serii publikacji opartych o dokumenty wewnętrzne firmy, znane jako „Facebook Papers”, które zostały przekazane 17 amerykańskim mediom. W zeszły piątek media opisały m.in. rolę, jaką odegrał portal w organizacji szturmu na Kapitol 6 stycznia.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej