RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Niemieckie media: TSUE stał się czynnikiem władzy politycznej

Niemiecki dziennikarz o kontrowersyjnych decyzjach TSUE (fot. PAP/EPA/JULIEN WARNAND)
Niemiecki dziennikarz o kontrowersyjnych decyzjach TSUE (fot. PAP/EPA/JULIEN WARNAND)

Chodzi o to, czy UE powinna być de facto państwem, czy też sojuszem suwerennych państw narodowych. Podstawą suwerenności każdego państwa jest jego konstytucja – pisze w Deutsche Welle niemiecki dziennikarz Boris Kálnoky. W ten sposób komentuje wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego i reakcję nań brukselskich elit. Autor podkreśla, że o tym, że orzeczenia TSUE mają pierwszeństwo przed konstytucjami państw członkowskich, „zadecydowali sami sędziowie unijni” a „trybunał stał się czynnikiem władzy politycznej”.

Hołownia komentuje wyrok TK. Przypomnieli mu, jak płakał nad konstytucją

Szymon Hołownia zwrócił się do wyborców Prawa i Sprawiedliwości. – To Wy możecie zatrzymać Polskę w Unii Europejskiej. To jest dokładnie ten...

zobacz więcej

7 października Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie wyższości konstytucji nad prawem unijnym. TK po rozpoznaniu wniosku premiera Mateusza Morawieckiego uznał, że przepisy Traktatu o UE w zakresie, w jakim organy Unii Europejskiej działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Polskę, są niezgodne z Konstytucją RP.

W reakcji na ten wyrok przewodnicząca KE Ursula von der Leyen oświadczyła, że jest nim głęboko zaniepokojona i że prawo UE ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, w tym przed przepisami konstytucyjnymi, a wyroki TSUE są wiążące dla wszystkich organów państw członkowskich.

„Niewiele jest tak, jak się wydaje”


W komentarzu dla Deutsche Welle Boris Kálnoky, niemiecki dziennikarz i dyrektor szkoły medialnej Mathias Corvinus Collegium, pisze, że w debacie po wyroku polskiego TK „niewiele jest tak, jak się wydaje”.

Autor zauważa, że w Brukseli rozległ się alarm, że „nigdy wcześniej” nie kwestionowano prymatu prawa europejskiego nad narodowym prawem konstytucyjnym. „Jest to zwyczajnie nieprawdą” – pisze i dodaje, że jest wręcz przeciwnie: „nigdy nie zgodzono się na pierwszeństwo prawa europejskiego nad krajowym prawem konstytucyjnym”.

Prawo unijne a prawo krajowe. Trybunał Konstytucyjny ogłosił wyrok

Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie zasady wyższości prawa unijnego nad krajowym. Sędziowie orzekli, że kilka artykułów traktatów UE jest...

zobacz więcej

Dalej Kálnoky przypomina wyrok niemieckiego TK, który w maju 2020 r. orzekł, że kupno obligacji przez Europejski Bank Centralny jest „sprzeczne z jego uprawnieniami”. A orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE), że zakupy były zgodne z prawem UE, sąd w Karlsruhe nazwał „niezrozumiałym”. Tym samym zakwestionował prymat TSUE w tej sprawie – podkreśla dziennikarz.

Następnie dodaje, że o tym, że orzeczenia TSUE mają pierwszeństwo przed konstytucjami państw członkowskich, „zadecydowali sami sędziowie unijni”.

„Siłą napędową był Robert Lecourt, prawnik i konserwatywny polityk francuski. Dużo pisał o potrzebie nadania prawu europejskiemu absolutnego pierwszeństwa. W 1964 r. był sprawozdawcą w poprzednim Trybunale w niepolitycznej sprawie Costa vs. E.N.E.L. Wykorzystał on tę sprawę, która dotyczyła prywatnego interesu włoskiego inwestora, aby skonstruować z niej prymat prawa europejskiego, również w ramach prawa konstytucyjnego” – czytamy w komentarzu.

Co TK za Rzeplińskiego orzekł ws. prymatu konstytucji? Zobacz wyrok z 2010 r.

„Konstytucja pozostaje »prawem najwyższym RP« w stosunku do wszystkich wiążących Polskę umów międzynarodowych. Dotyczy to także ratyfikowanych umów...

zobacz więcej

Dalej dodaje, że Lecourtowi udało się przekonać sędziów. „W rzeczywistości jednak posłużył się on peryferyjną procedurą, aby wyegzekwować zasadę, którą uważał za pożądaną politycznie” – konstatuje autor.

„TSUE stał się czynnikiem władzy politycznej”


„W konsekwencji formalny opór wobec tego zajścia był niewielki. Wynikało to głównie z tego, że maksyma ta nigdy nie była wykorzystywana do obalania systemów politycznych państw członkowskich poprzez europejskie orzeczenia sądowe. Chodziło głównie o stosunkowo niepolityczne decyzje. Ale w ostatnich latach to się zmieniło, a opór odpowiednio wzrasta. TSUE stał się czynnikiem władzy politycznej” – pisze.

Na koniec Kálnoky podkreśla, że w całym zamieszaniu „chodzi o coś więcej niż tylko o to, czy polski wymiar sprawiedliwości jest upolityczniony (do polskich wyborców należy ukaranie za to swojego rządu i odsunięcie go od władzy, jeśli tego nie chcą)”. „Chodzi o to, czy UE powinna być de facto państwem, czy też sojuszem suwerennych państw narodowych. Podstawą suwerenności każdego państwa jest jego konstytucja” – pisze.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej