RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Skandal podczas wyborów w PO. Jest wniosek do prokuratury

Sławomir Neumann z Platformy Obywatelskiej (fot. Michal Fludra/NurPhoto via Getty Images)
Sławomir Neumann z Platformy Obywatelskiej (fot. Michal Fludra/NurPhoto via Getty Images)

Po wyborach w lokalnych strukturach Platformy Obywatelskiej w Tczewie zaginęła lista obecności. – To nie pierwszy taki przypadek w tczewskiej PO – mówią działacze i oceniają, że być może głosowanie trzeba będzie powtórzyć. W sieci krąży już zdjęcie dokumentu wskazującego, że prośba o zabezpieczenie nagrań z dnia głosowania trafiła do Prokuratury Rejonowej w Tczewie.

Pitera: Oczekiwałam, że w sprawie Agnieszki Pomaskiej odezwą się kobiety z PO

Oczekiwałam, że w sprawie Agnieszki Pomaskiej, jedynej kobiety kandydującej na szefa regionu PO, odezwą się inne kobiety; niestety tego nie zrobiły...

zobacz więcej

W głosowaniu, które odbyło się w ubiegłym tygodniu, brało udział 29 członków partii. W pierwszej turze zmierzyli się Iwona Nitza i Grzegorz Wróbel-Mann – wtedy doszło do remisu, a Iwona Nitza się wycofała. W ostatecznym starciu działacze wybierali między Tomaszem Bronkiem a Grzegorzem Wróbel-Mannem i zaledwie jednym głosem wygrał ten ostatni.

Jednak nie od dziś wiadomo, że w tczewskiej Platformie nie jest najlepiej. Przypomnijmy, że w 2019 r. TVP Info ujawniło wstrząsające nagrania, na których szef pomorskich struktur Sławomir Neumann przyznawał, że  „rzy** Tczewem”, a w mediach ukuła się słynna  „doktryna Neumanna”.

Zobacz także:   Neumann: Rzygam Tczewem. Miasto odwróciło się od PO i wybrało PiS

Teraz „Polska The Times” opisała szczegółowo aferę, jaka wybuchła po ubiegłotygodniowych wyborach zarządu PO w powiecie tczewskim.

Dyrektor Biura Regionalnego Platformy Obywatelskiej w Gdańsku Piotr Skiba był odpowiedzialny za dokumenty z głosowania. – Zatrzymałem się po drodze do domu, jeszcze w Tczewie i patrzę, że nie mam listy obecności – relacjonuje. Zapewnia, że natychmiast zawiadomił obecne jeszcze na miejscu wyborów osoby i poprosił o odszukanie listy. Dokument się jednak nie znalazł.

Zobacz także:   Brudna polityczna gra PO. TVP Info ujawnia taśmy Neumanna

– Czekaliśmy na przekazanie pełnej dokumentacji – oczywiście nie otrzymaliśmy, bo ktoś tę listę zakosił i to nie po to, żeby nagle powiedzieć: ha, ha dowcip wam zrobiłem. To bardzo przykra rzecz i bardzo nieelegancka – komentuje.

Ocenia, że jeśli wybory trzeba będzie powtarzać, lista obecności powinna zostać „na łańcuchu przypięta do stołu”.

Rzecznik PO: Dlaczego podatnicy UE mają zrzucić się na 770 mld dla Polski?

Politycy Platformy Obywatelskiej popierając ostatnią rezolucję PE wzywali Komisję Europejską do „wstrzymania lub zawieszenia płatności” dla Polski....

zobacz więcej

Przewodnicząca komisji skrutacyjnej Klaudia Bakuła ma zapewniać, że listę przyniosła do stołu prezydialnego. – Ja nie mam żadnych wątpliwości, że wszystkie dokumenty związane z wyborami znalazły się w rękach Piotra Skiby – przekonuje.

Podkreśla, że Skiba nie zgłaszał żadnych problemów ani niepewności. Wszystko było w porządku, a zamieszanie powstało dopiero w momencie, gdy Skiba był w połowie drogi do domu i zadzwonił, że jednego dokumentu brakuje.

Zobacz także:   „Pomylona misja”. Waszczykowski ostro o „falstarcie” Kwaśniewskiej i Komorowskiej

Teraz portal „Życie Pomorza” zamieścił w sieci zdjęcie zawiadomienia, jakie miała w tej sprawie złożyć Bakuła. W Prokuraturze Rejonowej w Tczewie udało nam się potwierdzić, że taki wniosek faktycznie wpłynął.

Czytamy w nim, że w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa jest prośba o „niezwłoczne zabezpieczenie nagrań z monitoringu zewnętrznego i wewnętrznego” hotelu, gdzie odbywało się głosowanie.

Wskazano, że materiały te będą „dowodem w postępowaniu prokuratorskim o fałszowaniu wyników wyborów wewnętrznych w PO”.

Zobacz także:   „Gazeta Wyborcza” przeprasza szefa InPostu za tekst dot. Pandora Papers

Co o całej sprawie mówi Roman Kucharski, komisarz tczewskiej Platformy? – Jako komisarz, przekazałem klub w nowe ręce i na tym zakończył się mój udział w zebraniu. To że zaginęła lista obecności, to nie pierwszy taki przypadek w tczewskiej Platformie. Tak samo było, gdy głosowano w mojej sprawie. (…) Moim zdaniem, raczej bez listy obecności nie ma szansy, aby wybory uznane zostały za prawomocne – cytuje działacza Platformy „Polska The Times”.

„Fajna jest ta Platforma w Tczewie. Sławek Neumann ich lubi bardzo” – zażartowała na Twitterze była działaczka PO.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej