RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Amerykański doradca ds. energii ostrzega Niemcy. „Rosja używa gazu jako broni”

Według Hochsteina sankcje ze strony USA przeciwko Nord Stream 2 mogłyby tylko opóźnić gazociąg (fot. Alexander Demianchuk\TASS via Getty Images)
Według Hochsteina sankcje ze strony USA przeciwko Nord Stream 2 mogłyby tylko opóźnić gazociąg (fot. Alexander Demianchuk\TASS via Getty Images)

Trudno uznać działania Rosji wobec kryzysu energetycznego w Europie za coś innego niż używanie gazu jako broni. Niemcy powinny zwrócić na to uwagę – powiedział w poniedziałek specjalny doradca Departamentu Stanu ds. energii Amos Hochstein. Przekonywał jednak, że sankcje nie byłyby w stanie zablokować Nord Stream 2.

Polska pomoże Mołdawii. Pierwsza dostawa gazu z innego kraju niż Rosja

Mołdawia kupiła w przetargu od Polski 1 mln m sześciennych gazu ziemnego w celu dywersyfikacji źródeł energii. Po raz pierwszy w historii tego...

zobacz więcej

Hochstein odpowiadał w poniedziałek podczas wirtualnej konferencji prasowej na pytania nt. Nord Stream 2 oraz obecnego kryzysu energetycznego w Europie. Pytany, czy Rosja, wstrzymując dostawy gazu, używa energii jako broni, by wymusić na Europie szybsze uruchomienie gazociągu, dyplomata odpowiedział, że Rosja jest „bardzo blisko tej granicy”.

– Jeśli Rosja rzeczywiście ma gaz, który może dostarczyć, i zrobi to, tylko jeśli Europa zgodzi się na inne żądania, które są całkowicie z tym niezwiązane, to trudno twierdzić, że nie stosuje energii jako broni – powiedział Hochstein. Odniósł się w ten sposób do sugestii władz Rosji, które stwierdziły, że w rozwiązaniu kryzysu pomogłoby tymczasowe, szybsze uruchomienie NS2 bez niezbędnych kroków prawnych.

– Jeśli Rosja – jak sugeruje – może przesłać dodatkowy gaz przez NS2, to znaczy, że może go przesłać za pomocą istniejących gazociągów, przez Ukrainę – powiedział Hochstein.

Dyplomata został powołany w sierpniu, by nadzorować wypełnianie zobowiązań zawartych we wspólnym oświadczeniu Niemiec i USA, w którym oba kraje obiecały podjąć działania – w tym sankcje – przeciwko używaniu przez Rosję gazu do szantażu. Porozumienie mówiło też o wspieraniu inwestycji w transformację energetyczną Ukrainy.

Merkel „ucieka” jak Tusk. „W UE zaczyna się potężny kryzys. Są trzy powody”

Angela Merkel po latach oddaje funkcję kanclerza Niemiec. – Ucieka jak Donald Tusk do Brukseli – komentuje posłanka PiS Anna Kwiecień i przypomina...

zobacz więcej

Hochstein stwierdził, że Niemcy powinny zwrócić szczególną uwagę na działania Rosji i jasno dać do zrozumienia Kremlowi, że zgodnie z prawem uruchomi gazociąg dopiero po przejściu procesu certyfikacyjnego. Proces ten ma zakończyć się w styczniu, po czym swoją opinię nt. zgodności z prawem unijnym musi wyrazić Komisja Europejska, na co ma dwa miesiące.

Hochstein ocenił, że do tego czasu sytuacja na rynku gazu powinna ulec zmianie. Stwierdził jednak, że skutki obecnego kryzysu i historycznie wysokich cen gazu mogą być potencjalnie tragiczne, prowadząc do śmierci ludzi w przypadku ostrej zimy.

Pytany przez Polską Agencję Prasową, czy uruchomienie gazociągu jest przesądzone, Hochstein stwierdził, że ewentualne sankcje ze strony USA przeciwko Nord Stream 2 mogłyby co najwyżej opóźnić gazociąg, ale nie uniemożliwić jego ukończenie.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

– Zastaliśmy sytuację, w której gazociąg był ukończony w ponad 95 proc., gdzie jedynymi firmami zaangażowanymi w konstrukcję były rosyjskie spółki, których nie obchodziło, czy zostaną objęte sankcjami. Niektóre z nich pracowały, mimo że były objęte sankcjami – powiedział Hochstein.

PGNiG informuje niemiecki resort o ryzyku uruchomienia Nord Stream 2 

Certyfikacja właściciela gazociągu Nord Stream 2 w charakterze jego operatora to wzrost zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw gazu – takie jest...

zobacz więcej

Przyznał, że zdaje sobie sprawę, że „niektóre kraje są bardziej narażone na skutki tych decyzji”, ale jest w stałym kontakcie z polskimi władzami nt. Nord Stream 2. Dodał, że USA miały do wyboru albo sankcje i opóźnienie projektu najwyżej o kilka miesięcy, albo podjęcie współpracy z Niemcami i Europą ws. kształtowania przyszłego bezpieczeństwa energetycznego.

Hochstein przekonywał, że porozumienie zawarte w sierpniowym wspólnym oświadczeniu USA i Niemiec ma pomóc wykorzystać obecną sytuację do przyspieszenia transformacji energetycznej.

– Chcemy zapewnić, że Ukraina nie będzie tylko otrzymywać środków za tranzyt gazu, ale też otrzymywać inwestycje, by połączyć ją z Europą (...) To będzie miało korzyści nie tylko dla Ukrainy, ale dla całej Europy – powiedział.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Dyplomata odrzucił sugestie m.in. ze strony Rosji, że obecny kryzys energetyczny, który dotyka cały świat, jest wynikiem odbywającej się transformacji ku źródłom odnawialnym. Jak stwierdził, jednymi z głównych przyczyn historycznie wysokich cen gazu i ropy naftowych są klęski żywiołowe związane ze zmianą klimatu: susze w Chinach i Brazylii, które zmniejszyły ilość energii wytwarzaną przez elektrownie wodne, czy huragany, które nawiedziły Meksyk. Według Hochsteina, choć zapotrzebowanie na gaz naturalny nie osiągnęło jeszcze swojego szczytu, państwa już teraz powinny zacząć przestawiać się na energetykę odnawialną.

– To jest prawdziwy kryzys, ale moim zdaniem on wskazuje na to, że powinniśmy przyspieszyć transformację energetyczną. Im szybciej to zrobimy, tym bardziej będziemy bezpieczni – ocenił.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej