RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Kwaśniewska i Komorowska o imigrantach i propagandzie. Poboży: Będą to pokazywać w białoruskiej telewizji

Anna Komorowska (z lewej) i Jolanta Kwaśniewska sobotę spędziły w Michałowie (fot. PAP/Artur Reszko)
Anna Komorowska (z lewej) i Jolanta Kwaśniewska sobotę spędziły w Michałowie (fot. PAP/Artur Reszko)

Jolanta Kwaśniewska i Anna Komorowska na antenie TVN24 opowiedziała o swojej wizycie na granicy. – Oni są zaskoczeni, że lądują w Mińsku, a tam nie czeka na nich samolot do Berlina czy Zurichu – powiedziała Kwaśniewska o imigrantach. Z kolei Komorowska stwierdziła, że przecież „chodzi o to żeby zobaczyć, że nie stoimy po dwóch stronach barykady, to nie są nasi przeciwnicy”. Sprawę wizyty byłych pierwszych dam skomentował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Błażej Poboży. Na antenie TVP1 uznał, że wyjazd b. prezydentowych do Michałowa będzie kolejnym przyczynkiem do licznych transmisji w białoruskiej oficjalnej telewizji rządowej.

Białoruskie służby pilnują pustego obozowiska w rejonie Usnarza Górnego [WIDEO]

Służby Białorusi pilnują pustego obozowiska po stronie białoruskiej przy granicy z Polską na wysokości Usnarza Górnego – poinformowała Straż...

zobacz więcej

– Najwięcej osób trafia do Mińska z Dubaju. Płacą za samolot 1500 dolarów. Są przekonani, że za chwilę trafią do lepszego świata. Zdziwienie u nich wywołuje fakt, że nie mogą od razu wsiąść do samolotu do Berlina czy Zurichu – opowiadała żona Aleksandra Kwaśniewskiego.

– Nie uprzedzono ich, że na Białorusi nie czeka ziemia obiecana. Nieszczęśnicy sami władowali się w pułapkę – uzupełniła żona Bronisława Komorowskiego.

– Uchodźcy nie mają pojęcia, że płacą gigantyczne pieniądze tak naprawdę za swoją śmierć. To handel ludźmi. (Gdy docierają na polsko-białoruską granicę – przyp. red.) są wyczerpani, okradani i bici przez białoruskie służby – kontynuowała Kwaśniewska.

Obie byłe pierwsze damy przyznały, że odpowiedzialność za kryzys na granicy ponosi reżim Aleksandra Łukaszenki. – Białoruska propaganda jest silniejsza niż nam się wydaje – zgodnie podsumowały.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO Wiceszef MSWiA Błażej Poboży nie ma jednak wątpliwości, że właśnie tą białoruską propagandę wsparły b. prezydentowe jadąc na granicę.

– To taki sygnał, który potem Łukaszenko będzie mógł pokazywać, że tu ktoś zaprasza, ktoś czeka. To działanie chyba jest motywowane politycznie. Pamiętajmy, że burmistrz tej miejscowości jest aktywistą PO. Ponadto jest to gigantyczna manipulacja zarówno w warstwie języka politycznej komunikacji, jak i w przedstawieniu pewnych wydarzeń jeśli słyszymy skandowane hasła „miejsce dzieci nie jest w lesie", czy „nikt już nie może umierać w lesie", nie mówić o stwierdzeniach, że polska straż graniczna wysyła ludzi za druty, co ma jednoznaczne skojarzenia – stwierdził w poniedziałek na antenie TVP1.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej