RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Walka Morawieckiego, nietykalność Grodzkiego, „sukcesy” Tuska

Mateusz Morawiecki, Tomasz Grodzki, Donald Tusk (fot. PAP/EPA/RONALD WITTEK / POOL; PAP/Tytus Żmijewski, Tomasz Gzell)
Mateusz Morawiecki, Tomasz Grodzki, Donald Tusk (fot. PAP/EPA/RONALD WITTEK / POOL; PAP/Tytus Żmijewski, Tomasz Gzell)

Premier Mateusz Morawiecki walczył o polskie sprawy w Parlamencie Europejskim i na szczycie Rady Europy. Tymczasem Donald Tusk, nie mając żadnej konkurencji, odniósł miażdżące zwycięstwo w wyborach na przewodniczącego PO.

Czarnek: Podważanie legalności orzeczeń TK to podważanie legalności państwa [WIDEO]

Podważanie legalności orzeczeń legalnego Trybunału w Polsce przez dziekanów wydziałów prawa jest to podważanie legalności Państwa Polskiego –...

zobacz więcej

Niedziela. Granice są święte


Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, prawnik konstytucjonalista, mówił na inauguracji roku akademickiego na KUL: „Podważanie legalności orzeczeń legalnego Trybunału w Polsce przez dziekanów wydziałów prawa jest to podważanie legalności Państwa Polskiego”. Komentował w ten sposób działania części rektorów i nauczycieli akademickich, których działania nomen omen wpisują się w strategię Alaksandra Łukaszenki.

– Są dwa fronty wojny hybrydowej: na granicy i w Warszawie; gdyby działania opozycji były inne, ta operacja miałaby zupełnie inny przebieg, uformowanie się dwóch frontów zachęciło Alaksandra Łukaszenkę i Władimira Putina do eskalacji i wzmocnienia ataku – powiedział „Gazecie Polskiej” prezes PiS. W opublikowanych w niedzielę fragmentach wywiadu Jarosław Kaczyński odniósł się również do przyczyn takiej postawy opozycji. „To konsekwencje tego, że opozycja zdefiniowała się jako totalna, czyli odrzucająca reguły demokracji, uznając wyłącznie siebie za jedyną możliwą i legalną władzę. Konsekwencją takiego określenia jest działanie w każdej sprawie przeciwko wybranej w demokratycznych wyborach większości. Totalność wepchnęła ich we wspieranie agresji przeciwko Polsce. Nie liczę niestety na otrzeźwienie ze strony tych ludzi. Ale bez względu na to co robili, robią i co robić będą, nasza determinacja nie zmieni się. Granice Rzeczpospolitej Polskiej są święte. Koniec. Kropka” – powiedział „Gazecie Polskiej” wicepremier Kaczyński.

List premiera Morawieckiego do przywódców UE. „Polska lojalnym członkiem Unii”

Polska pozostaje lojalnym członkiem UE, ale jej przyszłości zagraża niebezpieczne zjawisko stopniowego przeobrażania się w podmiot, który miałby...

zobacz więcej

Poniedziałek. Bez Gowina rządowi lżej


Z kolei w poniedziałek wywiad z Jarosławem Kaczyńskim ukazał się w tygodniku „Sieci”. Lider Zjednoczonej Prawicy na pytanie, czy premier Morawiecki poprowadzi rząd do czasu wyborów w 2023 r., prezes PiS oświadczył, że „w tej chwili nie widzi żadnej możliwości zmiany rządu, bo zmiana premiera jest też zmianą rządu”.

„Byłoby to przedsięwzięcie wielce ryzykowne. Nie widzę też powodów, to człowiek niezwykle sprawny i też odporny, co było widać choćby ostatnio w Sejmie. Opozycja wyje, zachowuje się straszliwie, a premier mówi, jakby się nic nie działo” – stwierdził Jarosław Kaczyński. Wicepremier powiedział również, że po podziękowaniu za współpracę Jarosławowi Gowinowi „cały rząd odetchnął”. „Ta nieustanna obecność związana z postawą tego polityka, ciągłe próby chwiania łódką, były już dla wszystkich bardzo męczące, całkowicie niezrozumiałe. Przecież on negocjował tygodniami jakieś rozwiązania, na przykład zawarte w Polskim Ładzie, wywierał na nie wpływ, wnosił poprawki, wreszcie zadowolony podpisywał, a następnie wychodził i się odcinał, krytykował” – mówił Jarosław Kaczyński. Praca w takich okolicznościach rzeczywiście musiała być mało komfortowa, a przede wszystkim nieefektywna.

A jaki efekt przyniosą dyplomatyczne działania na forum Unii Europejskiej, której instytucje przetrzymują należne Polsce środki z funduszu odbudowy? Premier Mateusz Morawiecki skierował do wszystkich szefów rządów i prezydentów krajów UE list, w którym wyjaśnił wszystkie informacje dotyczące kwestii relacji prawa konstytucyjnego do prawa unijnego. „Polska pozostaje lojalnym członkiem UE, ale jej przyszłości zagraża niebezpieczne zjawisko stopniowego przeobrażania się w podmiot, który miałby przestać stanowić sojusz wolnych, równych i suwerennych państw” – napisał premier w liście do europejskich przywódców.


Natomiast prezydent Andrzej Duda rozmawiał telefonicznie z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem m.in. o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i o stosunkach Polski z Komisją Europejską po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Prezydenci dyskutowali także o powyborczym krajobrazie w Niemczech. – Z rozmowy wynika, że olbrzymie szanse ma koalicja z udziałem socjaldemokratów. Jest to w naszej ocenie dość pozytywna informacja między innymi dlatego, że zwiększa prawdopodobieństwo reelekcji prezydenta Steinmeiera, który jest politykiem życzliwym Polsce i zaprzyjaźnionym z polskim prezydentem – przekazał minister Jakub Kumoch.

Mniej sympatycznie wypowiadał się o naszym zachodnim sąsiedzie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. – Jako minister sprawiedliwości zwrócę się do polskiego rządu o rozważenie podjęcia procedury prawnej pozwania Niemiec przed TSUE za naruszenie traktatów UE przez upolitycznienie sądownictwa – zapowiedział minister Ziobro. Szef resortu sprawiedliwości stwierdził jednocześnie, że rozwiązania przyjęte przez Polskę w reformie sądownictwa są inspirowane rozwiązaniami niemieckimi, których on nie neguje. Jeśli jednak instytucje UE stawiają oskarżenie, że polskie sądy są „upolitycznione”, to wychodząc z tego punktu widzenia problem jest także z sądami niemieckimi.

Debata w PE. Morawiecki: Tu jest nasze miejsce i nigdzie się stąd nie wybieramy

Integracja europejska to dla nas wybór cywilizacyjny i strategiczny. Tu jesteśmy, tu jest nasze miejsce i nigdzie się stąd nie wybieramy –...

zobacz więcej

Wtorek. Morawiecki broni Polski w PE


Premier Mateusz Morawiecki zabrał głos podczas debaty w Parlamencie Europejskim. – Integracja europejska to dla nas wybór cywilizacyjny i strategiczny. Tu jesteśmy, tu jest nasze miejsce i nigdzie się stąd nie wybieramy – mówił premier Mateusz Morawiecki w Strasburgu. Podczas swojego półgodzinnego wystąpienia premier zwrócił uwagę na realne problemy, z jakimi zmaga się obecnie Europa (koronawirus, kryzys energetyczny, kryzys gospodarczy). Mateusz Morawiecki cytował także wyroki uznające, że prawo krajowe jest nadrzędne wobec prawa unijnego. Ku zaskoczeniu europosłów były to orzeczenia z innych krajów UE. – Te decyzje dotyczą francuskiej Rady Konstytucyjnej, duńskiego Sądu Najwyższego i niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego – zaznaczył. Jeżeli instytucje powołane w traktatach przekraczają swoje kompetencje, państwa członkowskie muszą mieć narzędzia, żeby zareagować. Prawo unijne wyprzedza prawo krajowe do poziomu ustaw i w obszarach przyznanych UE kompetencji – stwierdził premier Mateusz Morawiecki w Parlamencie Europejskim.

Po wystąpieniu szefa polskiego rządu miała miejsca debata, z której zapamiętamy wystąpienia wspierające polskie stanowisko, jak też kuriozalne występy europejskiej lewicy i liberałów. – Polski Trybunał Konstytucyjny pokazał wreszcie, gdzie jest miejsce Unii Europejskiej. Wspólnota składa się z krajów suwerennych, które mogą podejmować niezależne decyzje i nie wszystkie kompetencje leżą w rękach brukselskich urzędników – powiedział podczas debaty w Parlamencie Europejskiej Nicolas Bay z francuskiego Frontu Narodowego. – Nie boimy się europejskiego prawa. Boimy się europejskiego bezprawia większości, nadużywania władzy, własnych interpretacji traktatów – mówił w Parlamencie Europejskim europoseł PiS Ryszard Legutko. – Nie podoba wam się polski rząd. Chcecie przywrócić te marionetki, które zgadzają się na wszystko, co mówicie, ale mój kraj jest niezależny. I tylko Polacy mogą zdecydować, kto będzie rządził – mówił europoseł PiS Patryk Jaki. – Nie wypchniecie Polski z Unii Europejskiej. Taka jest decyzja i wola Polaków. Czas skończyć z kłamstwami i nieprawdziwymi tezami, które można było usłyszeć podczas dzisiejszej debaty – powiedziała do europosłów Beata Szydło podczas wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim.


Opozycja bez zaskoczenia: ramię w ramię z zagranicą szła przeciwko polskiemu rządowi, żądając wszczęcia procedury złamania prawa unijnego. Niespodziankę sprawił Manfred Webber, niemiecki europoseł, który podziękował Donaldowi Tuskowi za organizację protestów przeciwko polexitowi, w których miały uczestniczyć setki tysięcy Polaków. Wyglądało na to, że Niemiec dziękuje Tuskowi z góry, bo póki co, nigdzie nie widać tych setek tysięcy wokół p.o. przewodniczącego Platformy…

Premier Mateusz Morawiecki podsumował debatę w PE: „Uważamy, że trzeba przestrzegać traktatów, że nie można dopuścić do tego, żeby instytucje europejskie poprzez kreatywność orzeczniczą i poprzez swoje własne decyzje doprowadzały do powiększenia zakresu kompetencji. Bo w ten sposób ten wielki twór biurokratyczny w Brukseli będzie karmił się sam, a chyba nie tędy droga” – powiedział szef polskiego rządu. – Wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego w Parlamencie Europejskim to część większej ofensywy nakierowanej na to, żeby wykazać maksimum dobrej woli w kontaktach z naszymi partnerami unijnymi – stwierdził wicerzecznik PiS Radosław Fogiel.

Tymczasem w Warszawie: Władysław Kosiniak-Kamysz być może widzi miliony swoich wyborców, tak jak Manfred Webber setki tysięcy manifestantów Tuska. – Złożyliśmy w Sejmie wniosek o skrócenie kadencji parlamentu – poinformował lider PSL. To genialne posunięcie, gdyby zostało pozytywnie rozpatrzone przez Sejm zakończyłoby karierę parlamentarną Kosiniaka-Kamysza. Obecnie PSL zdobywa w różnych sondażach od 1 do 2 proc. poparcia, co zapewniłoby Kosiniakowi-Kamyszowi spokojną, polityczną emeryturę.

Kaczyński: Niedługo zmiany w rządzie

Zmiany w rządzie będą niedługo; są to zmiany o charakterze technicznym i koalicyjnym, w jednym przypadku będzie zmiana o charakterze zasadniczym –...

zobacz więcej

Środa. Czwarta fala coraz groźniejsza


W „Gazecie Polskiej” ukazał się zapowiadany już w niedzielę wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. – Ukształtowany przez opozycję najbardziej radykalny elektorat, przede wszystkim ten głosujący na PO, musi dostać swoją porcję nienawiści, ponieważ nią żyje; będą mieć olbrzymie kłopoty, żeby się z tej totalności wyrwać – ocenił prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Lidera Zjednoczonej Prawicy pytano także o Donalda Tuska. – Ten człowiek nie potrafi przegrywać, uznawać woli wyborców – swoją porażkę z moim bratem uznał za skandal, a nie za werdykt obywateli (…) W Sejmie siedzieliśmy niedaleko siebie i widziałem, jak on atakował posłanki. Trzeba było dosłownie bronić tych pań przed jego słowną agresją, taką furiacką właśnie. Kompletnie nad sobą nie panował – mówił o liderze PO prezes Jarosław Kaczyński.

Prezydent Andrzej Duda odwiedził stolicę Litwy, gdzie uczestniczył w Narodowej Konferencji Bezpieczeństwa 2021. – Od czasu rosyjskiej agresji na Ukrainę realne widmo konwencjonalnego konfliktu zbrojnego powróciło do naszej części Europy, po raz pierwszy od dziesięcioleci – mówił w Wilnie prezydent Andrzej Duda. Według prezydenta jest to nowa sytuacja, która wymusza odmienne spojrzenie na kwestie bezpieczeństwa w regionie. Sprawom bezpieczeństwa poświęcone było także wieczorne spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z premierem Mateuszem Morawieckim oraz kierownictwami resortów: obrony, spraw wewnętrznych spraw zagranicznych, a także szefami Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Straży Granicznej i Dowództwa Operacyjnego. Rozmowy były poświęcone sytuacji bezpieczeństwa na granicy z Białorusią.

Groźnie jest także na froncie walki z koronawirusem. – Z tygodnia na tydzień mamy podwojenie wyniku. Jeśli ta sytuacja się utrzyma, to zaburzy wszelkie nasze prognozy – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. W środę resort zdrowia poinformował o 5559 przypadkach nowych infekcji i śmierci 75 pacjentów z COVID-19 w ciągu ostatniej doby. Wszelkie dane potwierdzają wartość szczepionek przeciwko koronawirusowi, które są dostępne w Polsce, w przeciwieństwie do bardzo wielu krajów świata, gdzie są bardzo trudne do zdobycia lub w ogóle nieosiągalne…

Prezydent Duda pogratulował zwycięzcy XVIII Konkursu Chopinowskiego

Andrzej Duda pogratulował zwycięzcy XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. „Bruce (Xiaoyu) Liu zwycięzcą XVIII...

zobacz więcej

Czwartek. Grodzki nietykalny


W Pałacu Prezydenckim odbyła się bardzo miła uroczystość. – Dziękuję laureatom i pianistom konkursu za to, że grali Chopina, rozsławiając jego muzykę i imię na całym świecie – powiedział podczas gali wręczenia Nagród XVIII Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina prezydent Andrzej Duda. Wręczył też Złoty Medal zwycięzcy tegorocznego konkursu Bruce'owi (Xiaoyu) Liu z Kanady.

Koncertowo grają na siebie także lojalni senatorowie z PO, którzy nie zostawili marszałka Tomasza Grodzkiego bez pomocy. Ponad 200 dni czeka na rozpatrzenie wniosek o uchylenie immunitetu marszałka. Czekał się i się nie doczekał. – Decyzja o pozostawieniu bez rozpoznania wniosku o uchylenie immunitetu marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu jest bezpodstawna, ma na celu blokowanie procedury, jest kolejnym dowodem sabotowania prokuratorskiego postępowania przez Senat – oświadczyła Prokuratura Krajowa. Nie można polegać na słowie, programie czy obietnicach polityków PO, ale doktryna Neumanna spaja tę partię i jednoznacznie definiuje jej działalność.

Tak jak włos z głowy nie spadnie (póki co) Tomaszowi Grodzkiemu, tak PO nie wyciągnie też żadnych konsekwencji wobec Radosława Sikorskiego. Ten chciałby być angielskim dżentelmenem, ale zachowuje się zgoła zupełnie odwrotnie. Sikorski, eurodeputowany Platformy Obywatelskiej i były szef dyplomacji w rządzie Donalda Tuska, zaatakował bezpardonowo koleżankę z Parlamentu Europejskiego. Polityk PO zaproponował europoseł Solidarnej Polski Beacie Kempie, żeby „walnęła się w zatłuszczony łeb”. Sikorski już wcześniej wykazywał się ujemnym szacunkiem dla kobiet. – Rozmowa z nim to jak zabawa granatem w szambie, w toalecie – powiedział o Radosławie Sikorskim europoseł PiS Witold Waszczykowski.


Niestety zachowania Sikorskiego nie skorygują z pewnością w Parlamencie Europejskim, gdzie wśród tzw. europejskich wartości z całą pewnością nie jest honorowane dążenie do prawdy i obiektywizmu. PE przyjął (także głosami przedstawicieli całej polskiej opozycji, w tym Radosława Sikorskiego) kolejną rezolucję przeciwko Polsce, w której uznał za „bezprawne” orzeczenia naszego Trybunału Konstytucyjnego. – To szaleństwo, które dzieje się w Parlamencie Europejskim, widzieliśmy po wystąpieniu pana premiera. Ta rezolucja to jest któraś z kolei – kompletnie nie ma to znaczenia. Tam jest taki festiwal europarlamentarzystów, żeby pokazać się w dobrym czasie antenowym, żeby powiedzieć coś „ostrzej” – to też w naszym parlamencie widzimy – stwierdził w programie „Gość Wiadomości” wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda. Polityk był pytany również o kolejne formalne działania Polski w UE. – Nie zaakceptujemy nowej perspektywy budżetowej UE w sytuacji zablokowania Funduszu Odbudowy – zapowiedział minister Buda.

Prezydent Duda pogratulował zwycięzcy XVIII Konkursu Chopinowskiego

Andrzej Duda pogratulował zwycięzcy XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. „Bruce (Xiaoyu) Liu zwycięzcą XVIII...

zobacz więcej

Piątek. Premier na szczycie


Od czwartku premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w szczycie przywódców Unii Europejskiej. Premier poinformował unijnych partnerów, że Polska będzie kontynuowała reformę wymiaru sprawiedliwości, w tym zrealizuje zalecaną przez KE likwidację Izby Dyscyplinarnej. Na szczycie rozmawiano także o energetyce i problemach z gigantycznym wzrostem cen gazu. – Pierwsze źródło to nadmierna zależność na rynku gazu od Gazpromu. Przestrzegałem przed tym wielokrotnie, więc satysfakcja, którą mam, jest bardzo gorzka, że dyktat polityczny i cenowy, jakim jest posługiwanie się przez prezydenta Putina gazem, jest niestety dzisiaj faktem (…) Drugą przyczyną jest spekulacja na rynku uprawnień do emisji CO2, tzw. rynku ETS – stwierdził premier.

Na szczycie omawiana była także wojna hybrydowa prowadzona przez Białoruś. – Przedstawiałem jednocześnie ryzyka związane ze szturmem migracyjnym, sztucznie wywołanym przez reżim Łukaszenki i mocodawców z Moskwy, czyli prezydenta Putina. Tutaj mogę chyba powiedzieć tak, że nie było głosów powątpiewania, kto jest prawdziwym, rzeczywistym autorem próby destabilizacji sytuacji na granicy wschodniej Polski – relacjonował premier Morawiecki. Szef rządu dodał, że premier Łotwy oraz prezydent Litwy także przedstawili swoją ocenę sytuacji, która była tożsama z naszą oceną polskiego rządu. – I zgodnie z polskimi oczekiwaniami Rada Europejska nie zaakceptuje podejmowania przez państwa trzecie jakichkolwiek prób instrumentalnego wykorzystywania ruchów migracyjnych do wywierania presji na granicę Unii Europejskiej – stwierdził Mateusz Morawiecki.

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Przewiduje ona, że obsługą programu „Rodzina 500 plus” zajmie się ZUS, zaś wnioski będzie można składać już jedynie drogą elektroniczną.

Prawo i Sprawiedliwość podjęło decyzję o powołaniu Instytutu Strat Wojennych, którego zadaniem będzie „prowadzenie dalszych prac nad bilansem niemieckiej i sowieckiej okupacji w czasie II wojny światowej” oraz „doprowadzenie sprawy reparacji do pozytywnego finału”. To wróży Instytutowi długą działalność, ale nie ulega wątpliwości, że sukces w tej materii jest możliwy, choć wymaga ogromnego wysiłku i cierpliwości.

Wiceszef MSZ: Tusk wie, że pieniądze z UE zostaną odblokowane

Donald Tusk próbuje ratować sytuację, bo wie, że mimo starań jego środowiska politycznego pieniądze z UE ostatecznie zostaną odblokowane – ocenił...

zobacz więcej

Sobota. Morawiecki załatwił, Tusk się chwali sukcesem


Ze szczytu w Brukseli wrócił także szef Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk. I pochwalił się światu sukcesem, zapewniając, że pieniądze z funduszy odbudowy nie będą Polsce odebrane. – Nikomu nie przyszło do głowy karać Polaków – stwierdził Tusk. Tymczasem wcześniej europosłowie PO razem z PSL i Lewicą zagłosowali za nieprzekazywaniem Polsce „żadnych pieniędzy podatników UE”, a także za wezwaniem KE i RE do „wstrzymania lub zawieszenia płatności”. – Panie i panowie, zdecydujcie się, czy chcecie wstrzymać te środki, za czym głosowaliście w Parlamencie Europejskim, (…) czy jednak o te pieniądze walczycie, bo ja mam wrażenie, że w tej chwili po prostu w samym obozie Platformy Obywatelskiej nie ma jednoznacznego stanowiska w tym zakresie – mówił w sobotę rzecznik rządu Piotr Müller.

A sobota rzeczywiście w PO była dniem decyzji. – Ten dzień to dla nas zastrzyk energii – mówił Marcin Kierwiński, z góry ciesząc się na pewne zwycięstwo kandydatów PO. Były to bowiem wewnętrzne wybory w Platformie Obywatelskiej, jedyne od lat, w których kandydaci PO mogą liczyć na pewną wygraną. Prawie 12 tys. członków (z dawnych 40 tys.) głosowało w wyborach na Donalda Tuska. I Tusk wygrał, bo nie miał żadnej konkurencji w walce o fotel przewodniczącego PO. – To są bardzo demokratyczne wybory – zapewniała Małgorzata Kidawa-Błońska, która wie co mówi, bo doświadczyła przykrych skutków wyborów, w których było więcej kandydatów. A gdyby wybory na prezydenta RP były tak demokratyczne jak na przewodniczącego PO, to nawet Małgorzata Kidawa-Błońska miałaby szanse je wygrać jako jedyna kandydatka. W większość lokalnych okręgów wystawiono tylko jednego kandydata, który bez problemowo zwyciężył. I słusznie. Doświadczenia przegranych wyborów politycy PO mają już dosyć. A tam, gdzie w regionach kandydował więcej niż jeden polityk PO, jakimś dziwnym trafem przegrali ci, których popierał Donald Tusk…


Jolanta Kwaśniewska i Anna Komorowska, żony byłych prezydentów RP, wyprawiły się na granicę z Białorusią, żeby wygłosić tam, jako matki, wzruszające przemówienia, jak to martwią się o dzieci imigrantów. Polacy nie wzruszyli się, bo pamiętają, jak za czasów rządów ich mężów wielu z nich musiało się martwić, za co kupią swoim dzieciom nowe buty i kurtki na zimę. Panie prezydentowe lepiej by zrobiły, gdyby wybrały się dalej, do Mińska, porozmawiać z Alaksandrem Łukaszenką, żeby przestał wykorzystać ludzi z Afryki i Bliskiego Wschodu do swoich politycznych celów. Albo żeby chociaż wpuścił transport z pomocą humanitarną z Polski. – Na prośbę prezydenta Andrzeja Dudy na Białoruś zostanie wysłana pomoc humanitarna; prezydent apeluje do władz Białorusi o przyjęcie tej pomocy oraz apeluje o rozsądek i humanitarne traktowanie ludzi, którzy utknęli na granicy – mówiła w sobotę minister w KPRP Bogna Janke.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej