RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Strongman walczy o życie. Nokaut na gali PunchDown

Ostatni cios zadany „Walusiowi” na gali PunchDown (fot. TT/boksinf)
Ostatni cios zadany „Walusiowi” na gali PunchDown (fot. TT/boksinf)

Znany strongman, rekordzista świata w tzw. Spacerze farmera Artur „Waluś” Walczak walczy o życie. Zawodnik jest w śpiączce po piątkowej walce na gali PunchDown 5. Federacja wydała oświadczenie, w którym tłumaczy się z odpowiedzialności za zapewnienie bezpieczeństwa imprezy.

Nie żyje polski zawodnik MMA. Ciało w mieszkaniu w Anglii

Nie żyje związany z MMA pięściarz Patryk Nowak. 31-latek był zawodnikiem Fight Exclusive Night i Babilon MMA. Ciało Polaka znaleziono w jego...

zobacz więcej

„Waluś” podczas piątkowego pojedynku „na liście” mierzył się z mistrzem tego rodzaju walki Dawidem „Zalesiem” Zalewskim.

Tragiczny finał walki „na liście”


Uderzenie przeciwnika znokautowało Walczaka, który stracił przytomność. Na nagraniu widać, jak do zawodnika podbiagają ratownicy, układając go na ziemi.

„Artur jest obecnie w stanie krytycznym. Odciągnęli mu krew z połowy półkuli, reszty nie dali rady. Po uderzeniu wytworzył się ogromny krwiak. To czekanie na karetkę mogło zdecydować o jego zdrowiu” – relacjonował na Piotr Witczak, znany jako Bonus BGC, przyjaciel poszkodowanego.

„Waluś” za długo czekał na karetkę? Organizatorzy odpowiadają


Do zarzutów o brak odpowiedniego zabezpieczenia medycznego odniosła się federacja PunchDown, organizator gali: „Jest to bardzo nieszczęśliwe zdarzenie, jedno z tych, których nikt sobie nie życzy, jakkolwiek jest ono wpisane w ryzyko związane z tą dyscypliną sportu”. „Podczas nieszczęśliwego zdarzenia z wczorajszego wieczoru natychmiastowo zareagowali obecni na miejscu ratownicy medyczni, którzy przenieśli Artura w bezpieczne miejsce, w którym mógł otrzymać pomoc doraźną i zostać poddany dalszej ocenie medycznej” – przekazali na Instagramie.


Szef organizacji Jakub Henke w rozmowie z WP Sportowe Fakty odpiera zarzuty Bonusa BGC i zapewnia, że „Waluś” był pod doskonałą kontrolą medyków. – - Byłem akurat przy tym, jak chłopacy go zabezpieczali. Został zniesiony na zaplecze i normalnie się obudził. Rozmawiali z nim, a potem zaczął słabnąć. Wtedy od razu wezwali karetkę i tak naprawdę nie wiemy nic więcej – opisuje.

Zobacz także: Gwiazdor MMA Conor McGregor złamał nogę w czasie walki

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej