RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Amerykański think tank: Nord Stream 2 zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego Europy

Atlantic Council dostrzega wpływ polityki Władimira Putina na ceny gazu w Europie (fot. Sean Gallup/Getty Images)
Atlantic Council dostrzega wpływ polityki Władimira Putina na ceny gazu w Europie (fot. Sean Gallup/Getty Images)

„Europa tkwi w szponach rozwijającego się kryzysu energetycznego, który rodzi pytanie o rolę Rosji i Władimira Putina w wykorzystywaniu rosnącego popytu, niskiej podaży i geopolitycznej nieprzewidywalności. Ceny gazu ziemnego wzrosły w tym roku o 600 proc. Ekstremalna niestabilność rynku uderza w kluczowe obszary gospodarcze w całej Europie, od roślin nawozowych po przemysł spożywczy i sektor zdrowia” – czytamy w analizie amerykańskiego think tanku Atlantic Council.

Putin: Jeśli niemiecki regulator wyda zgodę, zaczniemy dostawy przez Nord Stream 2

Jeśli tylko druga nitka gazociągu Nord Stream 2 zostanie zapełniona gazem technicznym, a niemiecki regulator wyda zezwolenie, Rosja następnego dnia...

zobacz więcej

Atlantic Council to jeden najsłynniejszych i najbardziej wpływowych amerykańskich think tanków, ośrodków zajmujących się doradztwem. Funkcjonuje już niemal 50 lat i zatrudnia często byłych premierów, prezydentów, wpływowych polityków i ambasadorów. Współpracują z nim także szefowie największych światowych koncernów z różnych branż.

W maju informowaliśmy, że dwoje prominentnych członków organizacji miało wziąć 2,8 mln dolarów za lobbowanie na rzecz firm realizujących Nord Stream 2.

Specjalizująca się w tematyce sektora energetycznego w Europie Aura Sabadus zauważa jednak rosyjski wpływ na ceny gazu na Starym Kontynencie.

„Decyzja Rosji o zaprzestaniu tranzytu większych ilości gazu przez Ukrainę wywołała falę szoku w Europie, który odbił się na cenach nawet w krajach niepolegających zbytnio na rosyjskich dostawach jak Wielka Brytania i Hiszpania” – czytamy w analizie.

Szef PGNiG wylicza przyczyny podwyżek cen gazu

Na wysokie ceny gazu w Europie wpływa głównie polityka Rosji i Gazpromu. To jest fałszywa retoryka mówiąca o tym, że Nord Stream 2 miałby niejako...

zobacz więcej

Sabadus przywołuje opinie o szantażu ze strony Rosji. „Coraz częściej słychać głosy, że taka postawa Moskwy to prawa wywarcia presji, mającej na celu jak najszybsze uruchomienie Nord Stream 2”.

„Jeszcze większe obawy budzi zdolność UE do przeciwstawienia się rosyjskiej presji. Istnieje duże ryzyko, że Bruksela może ustąpić wobec żądań Kremla dotyczących Nord Stream 2, nawet gdy zagrożone są dostawy energii i bezpieczeństwo Europy Środkowej, w tym Ukrainy” – dodaje autorka.

Na czym polega zagrożenie? Zdaniem Sabadus istnieje spore ryzyko, że po uruchomieniu Nord Stream 2, tranzyt przez Ukrainę zostanie wstrzymany.

„Moskwa jest zobowiązana umownie do zapłaty za zarezerwowaną przepustowość przez Ukrainę do 2024 roku. Jednak warunki umowy zawartej pod koniec 2019 roku nie wymagają również od Gazpromu faktycznego wykorzystania tej przepustowości” – informuje think tank.

„Pierwszy sygnał, że Rosja może zrezygnować z tranzytu ukraińskiego, pojawił się 1 października, kiedy Gazprom ogłosił, że gaz, który historycznie tranzytował przez Ukrainę, zostanie przekierowany do południowego korytarza łączącego nowy gazociąg TurkStream 2 przez Morze Czarne z infrastrukturą w Bułgarii i Serbii” – donosi Atlantic Council.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej